Polska

Ludzie R. Giertycha budowali sieć na wybory. Wystarczyła jedna decyzja E. Muska i... zniknęły setki kont

opublikowano:
Roman Giertych
(Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Znana inicjatywa posła Koalicji Obywatelskiej, Romana Giertycha, o nazwie „Sieć na wybory”, została niespodziewanie usunięta z platformy X. Jak informuje Res Futura Data House, powodem drastycznych kroków administracji serwisu były oskarżenia o masowy spam. Blokada zbiega się w czasie z wprowadzeniem zupełnie nowych, rygorystycznych zasad przez Elona Muska.

Inicjatywa „Sieć na wybory” przez długi czas stanowiła kluczowe narzędzie internetowej mobilizacji środowisk wspierających obecną koalicję rządzącą. Sam Roman Giertych wielokrotnie chwalił się potężnymi zasięgami, wskazując, że zaangażowało się w nią ponad 3000 osób, a ich intensywne działania na platformie X pozwalały na – jak to określał – „utrzymanie przynajmniej równowagi” w starciach publicystyczno-politycznych z opozycją.

Wiele wskazuje jednak na to, iż ambitne plany podboju sieci trzeba będzie na tę chwilę odłożyć ad acta:

Dziś w nocy administracja X dokonała likwidacji kont powiązanych z ruchem #SilniRazem #SnaW Jeszcze raz przypomiamy, według nowych zasad X działania muliplikacyjne tzw spam polityczny nie mają wpływu na zasięg (dotarcie) i sa szybko usuwane z przestrzeni informacyjnej - czytamy w analitycznym serwisie Res Futura Data House.

 

Teraz jednak cyfrowa machina posła KO zderzyła się ze ścianą algorytmów miliardera z Doliny Krzemowej.

Koniec z masowymi wpisami? Algorytmy wzięły odwet

Jak wynika z informacji podawanych udostępnianych przez internautów, konta lub powiązane z akcją profile zostały wyrzucone z platformy z powodu naruszenia zasad dotyczących generowania spamu oraz sztucznego podbijania zasięgów.

Koordynowane akcje masowego publikowania tych samych grafik, hashtagów czy powtarzalnych komentarzy – co wcześniej uznawano za element skutecznej kampanii – systemy bezpieczeństwa X zakwalifikowały jako działanie niepożądane.

Dla projektu Giertycha to potężny cios. Nie tylko dlatego, że - jak wiadomo -  mediach społecznościowych, gdzie o zwycięstwie decyduje narracja i sekundy przykuwania uwagi użytkownika, nagłe odcięcie od głównego kanału dystrybucji treści może całkowicie sparaliżować dotychczasową strategię informacyjną polityka.

„Sieć na wybory” była też elementem budowania wpływu, który mecenas świetnie wykorzystywał w sieci. 

Nowa polityka Elona Muska zbiera żniwo

Blokada „Sieci na wybory” to nie przypadek, ale bezpośredni skutek rewolucji, jaką w serwisie X konsekwentnie przeprowadza Elon Musk. Nowy właściciel platformy od miesięcy zapowiadał bezwzględną walkę z:

  • botami,

  • farmami trolli,

  • zorganizowanymi, sztucznymi kampaniami mającymi na celu manipulowanie trendami (tzw. astroturfing).

W ramach nowej polityki firmy, mechanizmy oparte na sztucznej inteligencji zostały wyczulone na nietypową aktywność kont działających w sposób zorganizowany i stadny. Zjawisko to rykoszetem uderzyło w tych, którzy dotychczas masowo „zalewali” platformę wpisami.

Co dalej z internetową aktywnością posła?

Usunięcie struktur „Sieci na wybory” z X wywołało falę komentarzy po obu stronach sceny politycznej. Krytycy Romana Giertycha i zwolennicy prawicy nie kryją satysfakcji, twierdząc, że platforma w końcu ukróciła działalność „internetowego hejtu” i sztucznego pompowania trendów. Z kolei sympatycy akcji podnoszą larum o rzekomej cenzurze i ograniczaniu wolności słowa przez amerykańskiego giganta.

Sam Roman Giertych i jego współpracownicy stają teraz przed ogromnym wyzwaniem. Czy zdołają odwołać się od decyzji administracji X, czy też zostaną zmuszeni do całkowitego przeniesienia swoich struktur na inne platformy, takie jak Facebook czy Threads? Jedno jest pewne: w dobie nowych algorytmów Muska, dotychczasowe metody prowadzenia walki politycznej w sieci bezpowrotnie odchodzą do lamusa.

źr. wPolsce24 za X

 

Polska

PiS za 15 tys. zł trafiał do prokuratury. KO za 328 tys. na astronautę dostaje brawa

opublikowano:
Poseł PiS Dariusz Matecki ujawnił koszty organizacji spotkań ze Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim, na które uczelnie wydały łącznie blisko 4,7 mln zł ze środków publicznych.
Aleksandra i Sławosz Uznańscy-Wiśniewscy (fot.Screenshot - X/Polska Agencja Kosmiczna)
Poseł Dariusz Matecki ujawnił na portalu X, ile dokładnie pieniędzy ze środków publicznych wydało Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego na spotkania z polskim astronautą Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim. Co ciekawe, sam bohater tych wydarzeń miał nie otrzymać z tego tytułu żadnego wynagrodzenia.
Polska

Tusk kryje swoich. Afery na Dolnym Śląsku to systemowa korupcja Platformy

opublikowano:
rzy skandale na Dolnym Śląsku odsłaniają systemowy mechanizm Koalicji Obywatelskiej – partyjne układy chronią swoich, a publiczne pieniądze i stanowiska traktowane są jak łup.
Donald Tusk straszy rozliczeniami, ale w swojej partii udaje, że afer nie ma (fot. PAP/Paweł Supernak)
Trzy skandale na Dolnym Śląsku odsłaniają systemowy mechanizm Koalicji Obywatelskiej – partyjne układy chronią swoich, a publiczne pieniądze i stanowiska traktowane są jak łup.
Polska

Po 27 latach przerwy. Całkowite zaćmienie Słońca nad Europą, w Polsce głęboka faza częściowa

opublikowano:
Częściowe zaćmienie słońca w Krynicy Morskiej, 12 bm. Zaćmienie całkowite będzie można oglądać z Hiszpanii i Islandii. Maksymalna faza w Polsce wyniesie 88 proc. w Dolinie Kłodzkiej, a na Mazurach będzie to maksymalnie 85 proc.
Częściowe zaćmienie słońca w Krynicy Morskiej,(fot. PAP/Andrzej Jackowski)
12 sierpnia 2026 roku na niebie nad Europą rozegra się jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń astronomicznych ostatnich dekad. Tego dnia cień Księżyca przetnie kontynent, dając szansę na podziwianie całkowitego zaćmienia Słońca po raz pierwszy od 27 lat. Choć pas całkowitej fazy przebiegnie przez Islandię i północną Hiszpanię, także mieszkańcy Polski będą mogli być świadkami niezwykłego spektaklu – bardzo głębokiego zaćmienia częściowego.
Polska

Rząd obiecuje, strona upada. Po wielkim wycieku danych Polacy nie mogą sprawdzić, czy grozi im niebezpieczeństwo

opublikowano:
Rządowa strona Bezpieczne Dane niedostępna po wycieku danych – błąd 503 na ekranie serwisu gov.pl
Rząd obiecuje, strona upada. Bezpieczne Dane niedostępne (graf. AI)
Wicepremier Krzysztof Gawkowski poinformował w środę o największym w historii Polski wycieku danych – z systemu MyDr wykradziono dane blisko 19 milionów obywateli. Podczas konferencji prasowej apelował do Polaków, by korzystali z rządowej bazy Bezpieczne Dane pod adresem bezpiecznedane.gov.pl, gdzie każdy będzie mógł sprawdzić, czy jego dane znalazły się w wykradzionej bazie. Efekt? Polacy posłuchali ministra i ruszyli do serwisu. Serwis nie wytrzymał.
Polska

Sikorski nie zapłaci Muskowi? Tak szef MSZ zareagował na decyzję ws. Starlinków

opublikowano:
Radosław Sikorski zwrócił się do Elona Muska w sprawie ograniczeń w korzystaniu ze Starlinka dla polskich użytkowników.
Radosław Sikorski (fot. PAP/Paweł Supernak)
Radosław Sikorski postanowił zaczepić Elona Muska za pośrednictwem mediów społecznościowych, domagając się przywrócenia pełnego działania systemu Starlink dla polskich użytkowników. Szef MSZ postanowił w tym celu użyć swoistej groźby ekonomicznej.
Polska

O krok od tragedii w Siedlcach. Pijany 65-latek z zapalniczką przy odkręconej butli z gazem WIDEO

opublikowano:
Wybuch gazu w bloku był o krok. Nietrzeźwy 65-latek z zapalniczką w dłoni
Sekundy od katastrofy. Policyjna interwencja, która uratowała życie 38 mieszkańcom Siedlec (fot. KMP w Siedlcach)
Szybka reakcja, zdecydowanie i profesjonalizm siedleckich policjantów zapobiegły tragedii, do której mogło dojść w jednym z budynków wielorodzinnych w Siedlcach. Nietrzeźwy 65-latek odkręcił zawór butli z gazem, a następnie – trzymając w ręku zapalniczkę – próbował doprowadzić do wybuchu. Policjanci z KMP w Siedlcach, działając w warunkach bezpośredniego zagrożenia również dla własnego życia i zdrowia, błyskawicznie obezwładnili mężczyznę. Z budynku ewakuowano 38 osób.