Polska

Ludzie R. Giertycha budowali sieć na wybory. Wystarczyła jedna decyzja E. Muska i... zniknęły setki kont

opublikowano:
Prezes NRA: sprawie kontaktu mec. Giertycha z Nicole Suszek przyjrzy się rzecznik dyscyplinarny
Prezes NRA: sprawie kontaktu mec. Giertycha z Nicole Suszek przyjrzy się rzecznik dyscyplinarny
Znana inicjatywa posła Koalicji Obywatelskiej, Romana Giertycha, o nazwie „Sieć na wybory”, została niespodziewanie usunięta z platformy X. Jak informuje Res Futura Data House, powodem drastycznych kroków administracji serwisu były oskarżenia o masowy spam. Blokada zbiega się w czasie z wprowadzeniem zupełnie nowych, rygorystycznych zasad przez Elona Muska.

Inicjatywa „Sieć na wybory” przez długi czas stanowiła kluczowe narzędzie internetowej mobilizacji środowisk wspierających obecną koalicję rządzącą. Sam Roman Giertych wielokrotnie chwalił się potężnymi zasięgami, wskazując, że zaangażowało się w nią ponad 3000 osób, a ich intensywne działania na platformie X pozwalały na – jak to określał – „utrzymanie przynajmniej równowagi” w starciach publicystyczno-politycznych z opozycją.

Wiele wskazuje jednak na to, iż ambitne plany podboju sieci trzeba będzie na tę chwilę odłożyć ad acta:

Dziś w nocy administracja X dokonała likwidacji kont powiązanych z ruchem #SilniRazem #SnaW Jeszcze raz przypomiamy, według nowych zasad X działania muliplikacyjne tzw spam polityczny nie mają wpływu na zasięg (dotarcie) i sa szybko usuwane z przestrzeni informacyjnej - czytamy w analitycznym serwisie Res Futura Data House.

 

Teraz jednak cyfrowa machina posła KO zderzyła się ze ścianą algorytmów miliardera z Doliny Krzemowej.

Koniec z masowymi wpisami? Algorytmy wzięły odwet

Jak wynika z informacji podawanych udostępnianych przez internautów, konta lub powiązane z akcją profile zostały wyrzucone z platformy z powodu naruszenia zasad dotyczących generowania spamu oraz sztucznego podbijania zasięgów.

Koordynowane akcje masowego publikowania tych samych grafik, hashtagów czy powtarzalnych komentarzy – co wcześniej uznawano za element skutecznej kampanii – systemy bezpieczeństwa X zakwalifikowały jako działanie niepożądane.

Dla projektu Giertycha to potężny cios. Nie tylko dlatego, że - jak wiadomo -  mediach społecznościowych, gdzie o zwycięstwie decyduje narracja i sekundy przykuwania uwagi użytkownika, nagłe odcięcie od głównego kanału dystrybucji treści może całkowicie sparaliżować dotychczasową strategię informacyjną polityka.

„Sieć na wybory” była też elementem budowania wpływu, który mecenas świetnie wykorzystywał w sieci. 

Nowa polityka Elona Muska zbiera żniwo

Blokada „Sieci na wybory” to nie przypadek, ale bezpośredni skutek rewolucji, jaką w serwisie X konsekwentnie przeprowadza Elon Musk. Nowy właściciel platformy od miesięcy zapowiadał bezwzględną walkę z:

  • botami,

  • farmami trolli,

  • zorganizowanymi, sztucznymi kampaniami mającymi na celu manipulowanie trendami (tzw. astroturfing).

W ramach nowej polityki firmy, mechanizmy oparte na sztucznej inteligencji zostały wyczulone na nietypową aktywność kont działających w sposób zorganizowany i stadny. Zjawisko to rykoszetem uderzyło w tych, którzy dotychczas masowo „zalewali” platformę wpisami.

Co dalej z internetową aktywnością posła?

Usunięcie struktur „Sieci na wybory” z X wywołało falę komentarzy po obu stronach sceny politycznej. Krytycy Romana Giertycha i zwolennicy prawicy nie kryją satysfakcji, twierdząc, że platforma w końcu ukróciła działalność „internetowego hejtu” i sztucznego pompowania trendów. Z kolei sympatycy akcji podnoszą larum o rzekomej cenzurze i ograniczaniu wolności słowa przez amerykańskiego giganta.

Sam Roman Giertych i jego współpracownicy stają teraz przed ogromnym wyzwaniem. Czy zdołają odwołać się od decyzji administracji X, czy też zostaną zmuszeni do całkowitego przeniesienia swoich struktur na inne platformy, takie jak Facebook czy Threads? Jedno jest pewne: w dobie nowych algorytmów Muska, dotychczasowe metody prowadzenia walki politycznej w sieci bezpowrotnie odchodzą do lamusa.

źr. wPolsce24 za X

 

Polska

Prawie 800 milionów miało iść na schrony. Gigantycznej sumie grozi przepadek!

opublikowano:
Schron
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Prawie 790 mln zł przeznaczonych na budowę i remonty schronów oraz obiektów ochrony cywilnej jest zagrożonych niewykorzystaniem. Samorządy nie nadążają z realizacją inwestycji, a czas na wydatkowanie środków ucieka.
Polska

Kołodziejczak - Od „jedynki” Tuska do obyczajowego skandalu. Relacje byłych podwładnych

opublikowano:
4 (8)
Człowiek Tuska pogrąża koalicję! Narkotyki, przemoc i Rutkowski w Sejmie. Porażające relacje kobiet (fot. wPolsce24)
Narkotyki, poniżanie, przemoc psychiczna i groźby karalne – to obraz relacji Michała Kołodziejczaka z byłymi współpracownicami i podwładnymi w resorcie rolnictwa, jaki wyłania się ze wstrząsających świadectw ujawnionych przez Kanał Zero. Choć lider AgroUnii był politycznym odkryciem Donalda Tuska i dostał pierwsze miejsce na listach Koalicji Obywatelskiej, premier wciąż unika zabrania głosu w sprawie skandalu.
Polska

Presja Komisji Weneckiej i groźby Tuska. Nocna warta przed Trybunałem

opublikowano:
6 (9)
Presja Komisji Weneckiej i groźby Tuska. Patrioci barykadują się przed Trybunałem! (fot. wPolsce24)
Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego nie opadają emocje. Obywatele, którzy od ponad miesiąca pełnią tam całodobową straż, wzmacniają zabezpieczenia po sygnałach o możliwej próbie siłowego wejścia służb do budynku. W tym samym czasie obóz rządzący powołuje się na opinię Komisji Weneckiej, forsując pomysł pominięcia prezydenta Karola Nawrockiego przy ślubowaniu sędziów.
Polska

Koszmar w Grodzisku Mazowieckim. Śmierć Kacperka obnaża zapaść służby zdrowia

opublikowano:
4 (8)
„Tato, przytul mnie”. Dramatyczne słowa 3,5-letniego Kacperka tuż przed śmiercią (fot. wPolsce24)
„Tato, przytul mnie” – to były ostatnie słowa wypowiedziane przez 3,5-letniego Kacpra tuż przed utratą przytomności. Chłopiec zmarł w Szpitalu Zachodnim w Grodzisku Mazowieckim. Zamiast natychmiastowych badań obrazowych doszło do błędnej diagnozy, a sekcja zwłok wykazała niedrożność jelit.
Polska

Kolejna afera w koalicji. 10 lat więzienia dla wiceszefa MSZ? Bartoszewski traci grunt pod nogami

opublikowano:
Wiceminister spraw zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski ujawnił, że dron, który eksplodował w Osinach nie wleciał do Polski z Białorusi, a raczej z Ukrainy
(Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Dymisja wisi na włosku. Władysław Teofil Bartoszewski, wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych z ramienia PSL, może wkrótce pożegnać się ze stanowiskiem w rządzie Donalda Tuska. Po zrzeczeniu się immunitetu prokuratura ma otwartą drogę do przedstawienia mu ciężkich zarzutów sprzeniewierzenia milionów złotych. Sam polityk niespodziewanie udał się na dwutygodniowy urlop, a koalicjanci już dzielą jego fotel.
Polska

Petardy z kulkami i zarzut obalenia rządu. Prokuratura szyje sprawę o zamach stanu?

opublikowano:
2491909_6
Akcja SOP i prokuratury we Wrocławiu. Groził politykom i miał petardy – usłyszał 9 zarzutów (fot. wPolsce24)
Służba Ochrony Państwa i policja zatrzymały 66-letniego mieszkańca Wrocławia, który w sieci nawoływał do siłowej zmiany władzy i gromadził improwizowane materiały pirotechniczne. Prokuratura przedstawiła mu aż 9 zarzutów, w tym przygotowania do obalenia rządu przemocą, za co grozi do 15 lat więzienia. W studiu Telewizji wPolsce24 zwrócono jednak uwagę na kuriozalne elementy narracji śledczych i próbę budowania wielkiej operacji z działań internetowego radykała.