Ktoś zatruł słoiczki dla niemowląt... trutką na szczury! Śledztwo trwa

Śledztwo prowadzone jest jednocześnie w Austrii, Czechach i Słowacji. W działania zaangażowana jest także niemiecka policja kryminalna z Ingolstadt. W jednym ze słoiczków z daniem „Marchewka z ziemniakami” o wadze 190 gramów wykryto trutkę na szczury. Produkt został znaleziony w regionie Burgenland w południowo-wschodniej Austrii. Służby poszukują drugiego skażonego słoiczka, który – według ustaleń – również mógł trafić do sprzedaży.
Możliwy szantaż producenta
Według informacji z Austrii firma HiPP miała paść ofiarą szantażu. Tych doniesień nie potwierdziła jednak niemiecka policja. Rzecznik firmy, Clemens Preysing, podkreślił, że doszło do „przestępczej ingerencji” z zewnątrz.
– Incydent nie ma żadnego związku z jakością produktu ani procesem produkcji – zapewnił.
Dodał także, że skażone słoiczki pojawiły się również w Czechach i na Słowacji. W reakcji na zagrożenie partnerzy handlowi w tych krajach wycofali produkty ze sprzedaży.
Ostrzeżenie dla rodziców
Policja apeluje do rodziców, by dokładnie sprawdzali opakowania. Podrobione słoiczki można rozpoznać po kilku szczegółach:
- uszkodzona pokrywka
- brak charakterystycznego „kliknięcia” przy otwieraniu
- biała naklejka z czerwonym pierścieniem na dnie
W Austrii prewencyjnie wycofano wszystkie produkty tej marki z sieci supermarketów Spar.
Realne zagrożenie dla zdrowia i życia
Służby ostrzegają, że spożycie skażonego produktu może być bardzo niebezpieczne. Austriacka Agencja ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności wskazuje, że substancje zawarte w trutce na szczury mogą powodować zaburzenia krzepliwości krwi.
Możliwe objawy to m.in.:
- krwawienie z dziąseł
- krwawienie z nosa
- siniaki
- krew w stolcu
W przypadku ich wystąpienia rodzice powinni natychmiast skontaktować się z lekarzem.
Śledztwo trwa
Policja zakłada, że skażone zostały prawdopodobnie tylko dwa słoiczki, jednak nie wyklucza kolejnych przypadków manipulacji. Najważniejszym celem służb jest odnalezienie drugiego produktu i wycofanie go z obrotu. Firma HiPP, działająca od ponad 120 lat i mająca swoje korzenie w bawarskim Pfaffenhofen, podkreśla, że bezpieczeństwo produktów pozostaje jej priorytetem. Produkty firmy są również szeroko dostępne w najpopularniejszych polskich sklepach.
źr. wPolsce24 za dw.com











