Świat

Kreml ucieka za Ural? Rosja rozważa przeniesienie stolicy na Syberię. W tle ataki dronów

opublikowano:
EPA/VLADIMIR ASTAPKOVICH/SPUTNIK/KREMLIN POOL MANDATORY CREDIT
(fot. PAP/EPA)
Coraz częstsze i sięgające coraz głębiej ukraińskie ataki dronowe wywołały na Kremlu nerwowość. W rosyjskich kręgach władzy na nowo rozgorzała dyskusja o przeniesieniu centrum decyzyjnego państwa tysiące kilometrów na wschód, w głąb Syberii. Na giełdzie potencjalnych stolic pojawiło się już nawet konkretne miasto.

Jak informują media, w tym portal Money.pl oraz dziennik „Rzeczpospolita”, w Moskwie coraz poważniej analizowany jest scenariusz relokacji „logistyki administracyjnej” i kluczowych struktur państwowych za pasmo Uralu. Choć nie zapadły jeszcze ostateczne decyzje, w perspektywie najbliższych 3–7 lat rosyjskie władze mogą zdecydować się na ewakuację najważniejszych urzędów z zasięgu ukraińskich bezzałogowców i rakiet.

Strach w Moskwie i paraliż lotnisk. Drony zmieniają reguły gry

Bezpośrednim impulsem do odkurzenia dawnych koncepcji stała się rosnąca skuteczność ukraińskich operacji powietrznych. Naloty bezzałogowców regularnie paraliżują ruch na moskiewskich lotniskach, zmuszają władze do wyłączania mobilnego internetu i zakłócają łączność w europejskiej części Federacji Rosyjskiej.

Syberia i rosyjski Daleki Wschód pozostają poza zasięgiem zdecydowanej większości środków napadu powietrznego Kijowa. Dotychczas najdalsze odnotowane uderzenia ukraińskich dronów sięgały okolic obwodu omskiego, tj. około 3 tys. km od granicy, co wciąż czyni te rejony nieporównywalnie bezpieczniejszymi niż europejską metropolię.

Omsk nową stolicą Rosji?

Najgłośniejszym orędownikiem przeniesienia stolicy jest Jurij Krupnow, przewodniczący rady nadzorczej Instytutu Demografii, Migracji i Rozwoju Regionalnego. W swoich ostatnich wystąpieniach (m.in. na forum Dumy Państwowej) wskazał Omsk jako idealnego kandydata na nowe centrum administracyjne imperium.

Zdaniem zwolenników takiego rozwiązania, krok ten przyniósłby Rosji podwójną korzyść. Zarówno militarną (odsunięcie ośrodków decyzyjnych od wschodniej flanki NATO i linii frontu z Ukrainą), jak i gospodarczo-demograficzną. Taka decyzja, zdaniem Krupnowa pozwoliłaby na wyrwanie Syberii z postępującej depopulacji oraz pobudziłaby inwestycji w infrastrukturę wschodu kraju.

Warto przypomnieć, że pomysł budowy nowych potężnych miast klastrowych na Syberii promował w 2021 roku także ówczesny minister obrony Siergiej Szojgu, wskazując na strategiczny potencjał tamtejszych surowców i bliskość rynków azjatyckich, w tym Chin.

Gigantyczne wyzwanie logistyczne i opór elit

Jakiekolwiek próby przeniesienia stolicy napotykają na gigantyczny opór polityczny i realne bariery geograficzne. Przeciwko pomysłowi od lat ostro protestuje m.in. wpływowy mer Moskwy Siergiej Sobianin, który zwraca uwagę na astronomiczne koszty projektu oraz fakt, że europejska część Rosji skupia zdecydowaną większość jej populacji.

Syberyjski i Dalekowschodni Okręg Federalny obejmują łącznie aż 66% terytorium całego kraju, ale zamieszkuje je zaledwie niecałe 24 miliony ludzi. Ośrodki miejskie takie jak Nowosybirsk, Omsk, Krasnojarsk czy Władywostok dzielą tysiące kilometrów trudnego terenu, co wymagałoby budowy setek tysięcy kilometrów nowych dróg, magistrali kolejowych i elektrowni.

Eksperci oceniają, że choć całkowite porzucenie Moskwy jest mało prawdopodobne, to tworzenie „zapasowych centrów dowodzenia” i rozpraszanie urzędów centralnych na wschód stanie się w najbliższych latach koniecznością dla reżimu Putina.

źr. wPolsce24 za rp.pl/Money.pl

Świat

Rosjanin wydał własną jednostkę. Został najbardziej zabójczym sabotażystą tej wojny

opublikowano:
Żołnierz
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Amerykański dziennik „Wall Street Journal” opisał historię rosyjskiego oficera łączności Lwa Stupnikowa, który podczas służby w rejonie Wuhłedaru w Donbasie nawiązał tajną współpracę z ukraińskim wywiadem. Wojskowy dostarczył Kijowowi kluczowe plany operacyjne oraz współrzędne własnej brygady, co doprowadziło do serii precyzyjnych uderzeń, w których zginęło ponad 300 rosyjskich żołnierzy.
Świat

Katowała i terroryzowała bezbronne maluchy w żłobku. Sąd... wypuszcza ją na wolność!

opublikowano:
Dzieci w żłobku miały być pod dobrą opieką
Dzieci w żłobku miały być pod dobrą opieką (fot. shutterstock)
Bicie pięściami w brzuch, wykręcanie rąk aż do zwichnięcia stawu, rozbijanie warg i groźby śmierci rzucane prosto w twarz przerażonym dzieciom. W monachijskim żłobku rozegrał się prawdziwy horror. Jednak finał przed tamtejszym wymiarem sprawiedliwości budzi równie wielkie oburzenie: 58-letnia oprawczyni usłyszała wyrok w zawieszeniu. Za kraty nie trafi.
Świat

„Matka wszystkich bomb” zniszczy podziemne bazy atomowe? Szokujące plany Pentagonu

opublikowano:
moaba
Niewyobrażalna siła uderzenia. Amerykanie szykują 10-tonowego kolosa na instalacje Teheranu! (fot. wikipedia/Shannon Collins)
Amerykańska armia przygotowała konkretne warianty uderzeń na strategiczne obiekty w Iranie, przewidujące zrzucenie najpotężniejszego konwencjonalnego ładunku w arsenale Stanów Zjednoczonych – bomby GBU-43/B MOAB, zwanej powszechnie „matką wszystkich bomb”. O szczegółach tajnych analiz Pentagonu poinformowały amerykańskie media, wskazując na podziemne kompleksy jądrowe reżimu w Teheranie.
Świat

Napięcia na linii Waszyngton–Tel Awiw. Izrael blokuje projekt pokojowy Trumpa w Gazie

opublikowano:
President Donald Trump speaks to reporters as he departs the White House for Alaska, in Washington, DC, USA, 13 October 2026. President Trump is traveling to Alaska to campaign for incumbent Republican Senator Dan S. Sullivan, who is running for re-election in Novembe
„The Guardian”: Izrael zablokował granicę dla ludzi Trumpa. Misja stabilizacyjna w Strefie Gazy w martwym punkcie (fot. PAP/EPA)
Władze Izraela odmawiają wydania zgody na rozpoczęcie prac budowlanych pod posterunek wojskowy powołanej przez Donalda Trumpa tzw. Rady Pokoju w Strefie Gazy – ustalił brytyjski dziennik „The Guardian”. Decyzja Tel Awiwu stawia pod znakiem zapytania wdrożenie międzynarodowych sił stabilizacyjnych, będących filarem amerykańskiego planu odbudowy enklawy.
Świat

Zniknęła z polskiego kościoła w 1997 roku. Po niemal 30 latach odnalazła się pod Paryżem

opublikowano:
Zniknęła z polskiego kościoła w 1997 roku. XVII-wieczna monstrancja z Moskorzewa została odnaleziona na targu staroci pod Paryżem i wróci do Polski.
Bogato zdobiona, XVII-wieczna monstrancja z kościoła w Moskorzewie, skradziona w 1997 roku, została odnaleziona na targu staroci pod Paryżem. Zabytkowe naczynie liturgiczne po zakończeniu procedur wróci do Polski. (Grafika ilustracyjna AI)
Zabytkowa, XVII-wieczna monstrancja skradziona w 1997 roku z kościoła w Moskorzewie w województwie świętokrzyskim powróci do Polski. Niezwykle cenne naczynie liturgiczne, którego losy przez blisko trzy dekady pozostawały tajemnicą, zostało wystawione na sprzedaż na jednym z paryskich targów staroci.