Kościół musi bronić życia swoich podopiecznych przed sądem!

Pozew został skierowany przeciwko urzędowi prokuratora generalnego oraz departamentowi zdrowia stanu. Wśród powodów znalazł się biskup John O. Barres, a także zgromadzenia prowadzące placówki opieki nad osobami starszymi i terminalnie chorymi: karmelitanki, dominikanki z Hawthorne, misjonarki św. Benedykta oraz Małe Siostry Ubogich.
Spór o obowiązki placówek
Ustawa, podpisana przez gubernator Kathy Hochul, ma wejść w życie w sierpniu. Przewiduje ona możliwość skorzystania przez pacjentów z tzw. procedury wspomaganego samobójstwa przy udziale lekarza. Choć przepisy zawierają pewne wyjątki dla instytucji religijnych, zdaniem powodów są one niewystarczające.
Zgodnie z interpretacją autorów pozwu, nowe regulacje zobowiązują katolickie placówki m.in. do informowania pacjentów o możliwości skorzystania z takiej procedury, a także do kierowania ich do lekarzy lub instytucji gotowych ją przeprowadzić. W niektórych przypadkach mają również wymagać umożliwienia podania środków prowadzących do śmierci na terenie placówki.
– Nigdy nie podporządkujemy się nowojorskiej kulturze śmierci – oświadczył biskup John O. Barres, podkreślając, że misją Kościoła jest towarzyszenie chorym i umierającym, a nie udział w działaniach prowadzących do zakończenia życia.
Argumenty prawne i konstytucyjne
Powodowie wskazują, że przepisy należą do najbardziej restrykcyjnych w Stanach Zjednoczonych. Ich zdaniem naruszają one gwarantowaną przez Pierwsza Poprawka do Konstytucji USA wolność religijną i wolność słowa, zmuszając instytucje oraz personel medyczny do działań sprzecznych z ich przekonaniami.
Reprezentująca powodów organizacja Becket podkreśla, że ustawa w praktyce zobowiązuje placówki do uczestnictwa w całym procesie prowadzącym do wspomaganego samobójstwa. – Dla wspólnot religijnych to nie do pogodzenia z ich misją opieki nad osobami u kresu życia – oceniła prawniczka Adele Keim.
Głos zgromadzeń zakonnych
Przedstawicielki zakonów zwracają uwagę, że od dziesięcioleci zajmują się opieką nad osobami starszymi i terminalnie chorymi, zapewniając im wsparcie oraz godne warunki w ostatnim etapie życia.
– Naszym powołaniem jest troska o potrzebujących seniorów, a nie nakłanianie ich do samobójstwa – podkreśliła matka Alice Marie Monica z Małych Sióstr Ubogich.
Sprawa bez komentarza władz
Na razie biuro prokuratora generalnego oraz Departament Zdrowia stanu Nowy Jork nie odniosły się publicznie do pozwu. Spór zapowiada się jednak na jeden z najważniejszych konfliktów prawnych dotyczących granic wolności religijnej i roli państwa w regulowaniu kwestii związanych z końcem życia.
Wejście w życie nowych przepisów oraz rozstrzygnięcie sądu mogą mieć znaczenie nie tylko dla instytucji religijnych, ale także dla całego systemu ochrony zdrowia w Stanach Zjednoczonych.
źr. wPolsce24 za ekai.pl











