Świat

Kłamstwa w badaniach klimatycznych! Ujawniono manipulacje danymi i tajne powiązania finansowe

opublikowano:
„Skandal wokół badania Poczdamskiego Instytutu Klimatu PIK opublikowanego w Nature o kosztach zmian klimatu i globalnym PKB”
Nature długo zwlekało z opublikowaniem polemik (fot. ilustracyjna Pixabay)
Zeszłoroczne badanie Poczdamskiego Instytutu Badań nad Wpływem Klimatu (PIK) odbiło się bardzo szerokim echem. Teraz wywołało gigantyczny skandal.

Badanie, o którym mowa, zostało opublikowane w niegdyś prestiżowym periodyku naukowym Nature. Jego autorzy obliczyli, że nawet gdybyśmy zmniejszyli radykalnie emisję CO2, to do roku 2050 zmiany klimatyczne będą powodowały utratę 19% globalnego dochodu rocznie.

Dodali też, że jeśli nie wprowadzimy radykalnych obniżeń emisji gazów cieplarnianych, to te straty mogą sięgnąć 60% - i będą znacznie wyższe niż koszty zielonej transformacji. Jak zauważa niemiecki Die Welt, w zeszłym roku to badanie było tematem wielu artykułów medialnych na całym świecie. Większość z nich była utrzymana w bardzo alarmistycznym tonie.

Niemiecki dziennik zauważa, że w 2024 zostało drugim najczęściej cytowanym badaniem klimatycznym na świecie.

Konflikt interesów 

Co więcej, to badanie miało ogromny wpływ na politykę klimatyczną. Przy jej ustalaniu wzięły je pod uwagę rząd USA, Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) czy Bank Światowy. Wzięła ją po uwagę także Sieć na rzecz Ekologizacji Systemu Finansowego (NGFS) – sojusz banków i instytucji finansowych oraz agencji zajmujących się ochroną klimatu.

NGFS zajmuje się m.in. obliczaniem przyszłych kosztów zmian klimatu, a ich modele są wykorzystywane przez rządy i korporacje.

Die Welt donosi jednak, że teraz to badanie jest coraz mocniej krytykowane. Jessica Weinkle z Uniwersytetu Karoliny Północnej zwróciła uwagę na ewidentny konflikt interesów. Przypomniała, że NGFS promuje deindustrializację i spowolnienie wzrostu gospodarczego. Radykalna polityka klimatyczna na pewno je wzmocni, więc taki raport jest im bardzo na rękę. Weinkle zwróciła uwagę, że obie te organizacje mają bliskie powiązania finansowe, głównym sponsorem NGFS jest wpływowa fundacja Climate Works, która płaci też PIK za tworzenie scenariuszy dla NGFS.

Naukowa niestaranność czy celowa manipulacja? 

Na tym jednak nie koniec. Jak zauważa Die Welt, to badanie nigdy nie powinno być bowiem opublikowane przez Nature. Wszystkich czterech recenzentów zwracało bowiem uwagę na poważne wady. Jeden miał poważne obawy co do niepewności i trafności modelu empirycznego, którzy wykorzystali autorzy. Inny zauważał, że metodologia statystyczna, na której je oparli, nie ma żadnych podstaw naukowych.

Welt informuje, że już na początku maja zeszłego roku Christof Schotz z Politechniki Monachijskiej wysłał do Nature polemikę, w której zwrócił uwagę na najpoważniejsze błędy i zauważył, że gdyby autorzy je skorygowali, to ich wyniki byłyby statystycznie nieistotne. Nature opublikowało ją jednak dopiero teraz, z 15-miesięcznym opóźnieniem. Podobny los spotkał też grupę badaczy z Uniwersytetu Princeton, którzy wysłali swoją polemikę we wrześniu 2024. Gregory Hopper z Bank Policy Institute nie doczekał się w ogóle odpowiedzi od redakcji.

Nie usunęli go mimo wątpliwości 

Roger Pielke, ekspert od polityki klimatycznej American Enterprise Institute, zauważa, że Nature miał dość powodów, by wycofać ten tekst, ale miałoby to ogromny wpływ na politykę klimatyczną na świecie.

 Zamiast tego, uważa ekspert, dali autorom czas na przygotowanie nowego badania, z odniesieniami do krytyki, które opublikowano jako tzw. "preprint" bez recenzji naukowych. Dostali w nim podobne wyniki, ale Pielke zauważa, że w tym celu musieli użyć zupełnie nowych metod. Hopper zauważa, że zrewidowany model jest jeszcze bardziej wadliwy niż oryginał, bo problemy statystyczne nadal występują, a teraz wydaje się, że aktualizacja modelu została celowo wybrana, by osiągnąć z góry ustalony wniosek.

Die Welt zauważa, że nadal aktualna pozostaje też kwestia konfliktu interesów.

Dziennik przypomina, że Ben Caldecott, dyrektor Oxford Sustainable Finance Group napisał niedawno w Financial Times, że słyszał o wielu sytuacjach, w których instytucje finansowe próbowały zmieniać wyniki badań albo zablokować ich publikację, jeśli szkodziła ich interesom. Tymczasem, zauważa dziennik, związki finansowe PIK z NGFS są całkowicie ignorowane.

źr. wPolsce24 za Die Welt

Świat

250 tys. zgwałconych Brytyjek, a służby udawały, że nic nie widzą. Raport wskazuje winnych: to pakistańscy muzułmanie

opublikowano:
Ujęcie z ulicy przedstawiające grupę przechodniów na chodniku w mieście. Na dole ekranu widoczny pasek informacyjny programu telewizyjnego z napisem „250 tys. ofiar islamskich gangów” oraz elementami graficznymi stacji informacyjnej.
Wstrząsający raport niezależnej grupy Rape Gang Inquiry (fot. wpolsce24)
Niezależne śledztwo ujawnia przerażającą skalę przestępstw seksualnych popełnianych przez zorganizowane grupy sprawców pochodzenia pakistańskiego. Dokument, który powstał dzięki zbiórce publicznej, w której wzięło udział ponad 20 tys. obywateli, ukazuje przerażający obraz seksualnego znęcania się nad setkami tysięcy nieletnich Brytyjek – w tym nad dziewczynkami w wieku szkolnym -przez zorganizowane grupy przestępcze. Brytyjskie instytucje państwowe przez dekady ignorowały problem w imię poprawności politycznej.
Świat

Ćwierć miliona skrzywdzonych dzieci i zmowa milczenia. Dziennikarz ujawnia szokujące szczegóły

opublikowano:
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Przez dekady na naszych oczach, w sercu cywilizowanej Europy, rozgrywał się koszmar, o którym poprawność polityczna i elity władzy nakazywały milczeć. Opublikowany niedawno raport obnaża wstrząsającą prawdę: "W tym stuleciu zgwałcono ponad 250 000 młodych białych kobiet w dużej mierze przez muzułmańskich mężczyzn".
Świat

„Już nawet Niemcy dystansują się od Ursuli von der Leyen”. Lider francuskiej prawicy zapowiada zmiany w Europie

opublikowano:
Jordan Bardella, przewodniczący francuskiego Zjednoczenia Narodowego, podczas wywiadu poświęconego przyszłości Francji, Europy i relacjom z Polską
- Kiedy wygrywasz przy stole negocjacyjnym, nie odchodzisz. A wizja Europy, której bronią Emmanuel Macron i Ursula von der Leyen, jest w istocie całkowicie przestarzała – przekonuje w rozmowie z telewizją wPolsce24 Jordan Bardella, lider francuskiego Zjednoczenia Narodowego.
Świat

Nawrocki w Turcji tuż przed szczytem NATO. Kluczowe rozmowy o bezpieczeństwie Europy

opublikowano:
NATO na zakręcie? Kluczowe spotkanie Nawrocki–Erdogan w Ankarze
NATO na zakręcie? Kluczowe spotkanie Nawrocki–Erdogan w Ankarze (fot. PAP/Paweł Supernak)
Oficjalna wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Turcji, odbywa się tuż przed szczytem NATO w Ankarze. W centrum rozmów z prezydentem Erdoganem znalazły się kluczowe kwestie dotyczące bezpieczeństwa wschodniej i południowej flanki Sojuszu oraz dalszego wzmacniania współpracy militarnej między Polską a Turcją.
Świat

Zdaniem nowej strategii UE nie ma rasizmu wobec białych i chrześcijan. Za to wszyscy biali są rasistami "strukturalnymi"

opublikowano:
Szefowa KE i nieformalna "władczyni absolutna" Unii Europejskiej będzie zwalczać rasizm, ale tylko wobec czarnych, Azjatów czy muzułmanów
Szefowa KE i nieformalna "władczyni absolutna" Unii Europejskiej będzie zwalczać rasizm, ale tylko wobec czarnych, Azjatów czy muzułmanów (Fot. PAP/EPA/BENOIT TESSIER / POOL)
Unia Europejska przyjęła nową strategię antyrasistowską na lata 2026–2030. Dokument już wywołuje emocje – krytycy przekonują, że pomija on problem rasizmu wobec białej części społeczeństwa, a jednocześnie wprowadza niejasne pojęcia, które mogą prowadzić do nadużyć.
Świat

Minister i jego "mąż" wynajęli brzuch kobiety w USA. Wcześniej sami sprzeciwiali się takiej patologii

opublikowano:
"Mąż" Jensa Spahna pochwalił się, że od teraz są już "tatusiami"
"Mąż" Jensa Spahna pochwalił się, że od teraz są już "tatusiami" (Fot. Pixabay/Instagram)
W Niemczech wybuchł poważny spór, który dla wielu komentatorów jest czymś więcej niż tylko kolejną polityczną kontrowersją. Sprawa dotyczy jednego z czołowych polityków chadecji — Jens Spahna — i jego skandalicznej decyzji, która uderza w fundamenty wiarygodności życia publicznego.