Jak umarł książę Filip? Biograf rodziny królewskiej zdradza zaskakujące szczegóły o ostatnich godzinach jego życia

Książę Filip urodził się w 1921 roku w Grecji. Był następcą tronów zarówno Grecji, jak i Danii. Gdy miał półtora roku, Grecja przegrała wojnę z Turcją, wojskowa junta zmusiła jego wujka, króla Konstantyna I do abdykacji, a jego ojciec, książę Andrzej, został wygnany z kraju. Filip z rodziną osiedlił się początkowo we Francji, ale w 1930 wysłano go do Wielkiej Brytanii. Ostatecznie przyjął brytyjskie obywatelstwo i nazwisko Mountbatten.
Ich zaręczyny wywołały skandal
W 1939 roku Filip wstąpił do Royal Navy. Podczas wojny służył jako oficer na wielu okrętach i brał udział w wielu bitwach morskich. Również w 1939 roku poznał księżniczkę Elżbietę, która miała wtedy 13 lat. Od razu się w nim zakochała i wkrótce rozpoczęli korespondencję. Latem 1946 roku Filip poprosił Jerzego VI o jej rękę.
Ich zaręczyny wywołały w Wielkiej Brytanii duże kontrowersje. Filip był bowiem relatywnie biedny, urodził się poza granicami kraju, a jego siostry były związane z niemieckimi arystokratami, którzy mieli związki z nazizmem. Książę jednak postawił na swoim, a ceremonii ich zaślubin, transmitowaną przez BBC Radio, słuchało 200 mln osób. W 1952 roku Elżbieta wstąpiła na tron, a on przyjął tytuł księcia małżonka, chociaż oficjalnie brytyjskim księciem został dopiero pięć lat później. Po ślubie odszedł z marynarki w stopniu komandora, ale jej sprawy do końca życia były dla niego ważne.
Filip jako książę małżonek był wyjątkowo aktywny, a poddani bardzo go szanowali i lubili, zwłaszcza z powodu poczucia humoru, dystansu do siebie i stoicyzmu. Na emeryturę przeszedł w 2017 roku, w wieku 96 lat. Zmarł 9 kwietnia 2021 roku, na dwa miesiące przed swoimi setnymi urodzinami. Vickers w jednej ze swoich książek ujawnił, że od 2013 roku zmagał się z nieoperacyjnym rakiem trzustki. Jego testament utajniono na 90 lat, co wzbudziło spekulację, że znajdują się w nim treści, które mogą zaszkodzić rodzinie królewskiej.
Przed śmiercią poszedł na piwo
Gdy zmarł, pałac królewski ujawnił jedynie, że „odszedł łagodnie”. Teraz Vickers w swojej najnowszej książce ujawnił szczegóły jego ostatnich dni. Zdradził, że przed śmiercią wymknął się swoim pielęgniarkom i poszedł do Pokoju Dębowego, gdzie w samotności wypił piwo. Następnie się wykąpał. Poczuł się źle, więc położył się do łóżka i wkrótce potem już nie żył.
Biograf ujawnił także, że królowej Elżbiety II, która była jego żoną przez 73 lata, nie było przy nim gdy umarł. Wcześniej wielokrotnie prosiła służbę, by ta informowała ją, kiedy Filip opuszcza swój pokój – ale ta zwykle, prawdopodobnie na jego prośbę, mówiła jej o tym długo po fakcie. Vickers dowiedział się, że dowiedziawszy się o jego śmierci, królowa była wściekła, że tak samo jak często robił to za życia, odszedł bez pożegnania.
Vickers w rozmowie z Hello, że jego zdaniem książę nie chciał dożyć stu lat, bo wiązałoby się to z oficjalnymi uroczystościami, na które nie miał najmniejszej ochoty. Przypomniał, że na jego prośbę niczego oficjalnie nie planowano. Jego zdaniem gdyby dożył setki, poszedłby jedynie do kościoła i spotkał się z rodziną, tak jak zrobił to w dniu 80-tych i 90-tych urodzin.
źr. wPolsce24 za Hello











