Świat

Tragedia w szpitalu. Pięcioletni chłopiec zginął w eksplozji komory hiperbarycznej

opublikowano:
HyperBaric_Oxygen_Therapy_Chamber_2008
Pacjentka w komorze hiperbarycznej (Fot. Wikipedia)
W placówce medycznej w Troy w stanie Michigan doszło do tragicznego wypadku. Komora hiperbaryczna, w której znajdował się pięcioletni chłopiec, nagle eksplodowała, powodując pożar. Jak poinformowała policja oraz straż pożarna, dziecko poniosło śmierć na miejscu.

Do zdarzenia doszło w The Oxford Center tuż przed godziną 8 rano w piątek. Komora hiperbaryczna to specjalistyczne urządzenie, w którym pacjent znajduje się w środowisku o wysokim stężeniu tlenu i podwyższonym ciśnieniu. Niestety, eksplozja doprowadziła do pożaru w pomieszczeniu, chociaż ogień nie rozprzestrzenił się na resztę obiektu.

Policja podała, że chłopiec, mieszkaniec Royal Oak, był martwy w chwili przybycia służb ratunkowych. Jego matka, która znajdowała się w pomieszczeniu, doznała obrażeń ręki.

Rzadki i tragiczny wypadek

Ben Hancock z policji w Troy określił zdarzenie jako "bardzo smutny incydent" i podkreślił, że tego rodzaju wypadki są niezwykle rzadkie.

"Nie mieliśmy do czynienia z podobnym zdarzeniem w ostatnim czasie. To straszna tragedia" – powiedział Hancock.

Komory hiperbaryczne zawierają czysty tlen w stężeniu trzykrotnie lub nawet pięciokrotnie wyższym niż w normalnym pomieszczeniu. Strażak Keith Young z departamentu straży pożarnej w Troy podkreślił, że tak wysokie stężenie tlenu w warunkach podwyższonego ciśnienia może być skrajnie łatwopalne.

"Nasze wstępne ustalenia pokazują, że tego rodzaju wypadki są niezwykle rzadkie. Obecnie prowadzimy śledztwo, aby ustalić przyczynę eksplozji" – powiedział Young.

Nieznane przyczyny tragedii

Nie jest jasne, na jaką dolegliwość cierpiał chłopiec i dlaczego poddawano go terapii w komorze hiperbarycznej. Urządzenia tego typu stosuje się m.in. w leczeniu zatruć tlenkiem węgla, oparzeń, trudno gojących się ran, a także w terapii pacjentów z mózgowym porażeniem dziecięcym.

Przedstawiciel The Oxford Center, Andrew Kistner, w oświadczeniu dla "Detroit Free Press" zapewnił, że placówka będzie współpracować ze śledczymi. "Dziś rano doszło do pożaru wewnątrz komory hiperbarycznej. Dziecko poddawane terapii niestety nie przeżyło, a jego matka doznała obrażeń" – napisano w oświadczeniu. "Bezpieczeństwo pacjentów jest dla nas najważniejsze. W ciągu ponad 15 lat stosowania tej terapii nigdy nie wydarzyło się nic podobnego. Będziemy współpracować we wszystkich koniecznych dochodzeniach."

Podobne przypadki w przeszłości

Eksplozje komór hiperbarycznych są rzeczywiście niezwykle rzadkie, ale miały już miejsce. W 2009 roku w wyniku podobnego zdarzenia śmierć ponieśli czteroletnie dziecko oraz jego 62-letnia babcia. Wtedy eksplozja nastąpiła po oderwaniu się rury podłączonej do komory, co doprowadziło do gwałtownego zapłonu tlenu.

źr. wPolsce24 za Foxnews.com

Świat

Kluczowe wybory w USA. Musk rozwiązuje worek z pieniędzmi

opublikowano:
Elon Musk
Elon Musk / autor: Trevor Cokley, Public domain, via Wikimedia Commons
Multimiliarder Elon Musk, którego Super PAC, komitet akcji politycznej, dysponuje około 100 mln dol. na wsparcie dla Republikanów przed listopadowymi wyborami do Kongresu USA, rozpoczął finansowanie kampanii w Teksasie, Maine i innych kluczowych stanach - relacjonują w piątek media.
Świat

Trump wystawia Europie rachunek za Ukrainę. KE reaguje

opublikowano:
mid-epa13208155
Donald Trump (PAP/EPA)
Donald Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone będą domagać się od państw europejskich zwrotu pieniędzy za amunicję i pomoc wojskową przekazaną Ukrainie podczas prezydentury Joe Bidena. Zaznaczył jednak, że swoich roszczeń USA będą dochodzić z opóźnieniem. Komisja Europejska poinformowała, że nie otrzymała w tej sprawie żadnego oficjalnego wniosku z Waszyngtonu.
Świat

Szokujące sceny na hiszpańskiej plaży. Imigranci wyciągnęli z morza małego delfina i zatłukli go kijem

opublikowano:
Screeny z hiszpańskich mediów
(fot. screen za X)
W hiszpańskiej ekslawie Ceuta zawrzało. Do sieci trafiły nagrania dokumentujące bezduszne zachowanie grupy nielegalnych migrantów na plaży El Trampolín. Mężczyźni wyciągnęli z płytkiej wody małego delfina, po czym... dokonali na nim brutalnej egzekucji, okładając go kijami. Mieszkańcy nie kryją wściekłości i pytają o granice bezkarności.
Świat

Okłamywali nas na lekcjach geografii? Dzisiejsze głosowanie może odesłać tradycyjne mapy do lamusa

opublikowano:
Globus
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Czy tradycyjna mapa świata, którą znamy ze szkolnych ław i ekranów komputerów, odejdzie do lamusa? Zgromadzenie Ogólne ONZ podejmie dziś kluczową decyzję, która może całkowicie odmienić sposób, w jaki patrzymy na naszą planetę. Togo, wspierane przez 54 państwa członkowskie Unii Afrykańskiej, domaga się oficjalnego pożegnania z tradycyjną mapą Mercatora na rzecz projekcji „Equal Earth”, która oddaje rzeczywiste proporcje kontynentów.
Świat

Wielki plan Ukrainy wobec Polski. Perspektywa sięga kilkunastu lat

opublikowano:
Plan organizacji mundialu przez Ukrainę wydaje się być dziś skrajnie nierealny. Nasz wschodni sąsiad jest aktualnie poddawany permanentnym atakom rosyjskim. Dzisiejszej nocy ucierpiała Odessa - skutki ataku na zdjęciu
Plan organizacji mundialu przez Ukrainę wydaje się być dziś skrajnie nierealny. Nasz wschodni sąsiad jest aktualnie poddawany permanentnym atakom rosyjskim. Dzisiejszej nocy ucierpiała Odessa - skutki ataku na zdjęciu (Fot. PAP/Alena Solomonova)
Polska i Ukraina mogą w przyszłości ponownie połączyć siły przy organizacji wielkiej piłkarskiej imprezy. Tym razem stawka byłaby jednak znacznie większa niż mistrzostwa Europy. Ukraińskie władze sondują możliwość wspólnego ubiegania się z Polską o organizację mistrzostw świata. Pomysł pojawia się w niezwykle odległej perspektywie, ale Kijów już dziś przekonuje, że przygotowania trzeba rozpocząć odpowiednio wcześnie.
Świat

Mroczna tajemnica Małego Fiata wyciągniętego z dna Renu. Wrak skrywał makabryczne znalezisko

opublikowano:
Tak wyglądał wrak w trakcie operacji wyciągania go z Renu. Wtedy jeszcze nie wiedziano, że zawiera ludzkie szczątki
Tak wyglądał wrak w trakcie operacji wyciągania go z Renu. Wtedy jeszcze nie wiedziano, że zawiera ludzkie szczątki (Fot. Policja w Duisburgu)
Niski poziom wody w Renie odsłonił samochód, który prawdopodobnie przez dziesięciolecia spoczywał na dnie rzeki. Postanowiono go wydobyć, by pozbyć się śmiecia, ale wtedy sprawa nabrała zupełnie innego charakteru. W środku oraz w bezpośrednim sąsiedztwie auta znaleziono fragmenty ludzkich kości. Niemieccy śledczy próbują teraz ustalić, do kogo należał samochód i skąd się wziął w rzece. Nie wykluczają nawet polskiego tropu, bo w końcu Maluch był przez lata najpopularniejszym autem właśnie w Polsce.