Świat

Czy w Normandii doszło do objawienia? Watykan zajął oficjalne stanowisko

opublikowano:
Watykan oficjalnie odrzucił historie o rzekomych objawieniach Jezusa w niewielkim miasteczku Dozulé w Normandii. Najwyższy urząd doktrynalny Kościoła, działając na polecenie papieża Leona XIV, wydał stanowczą instrukcję, w której podkreśla, że doniesienia o objawieniach Jezusa w tej francuskiej miejscowości nie mają podstaw teologicznych i nie powinny być uznawane przez 1,4 miliarda katolików na całym świecie.
Zdjęcie ilustracyjne (fot. Pixabay.com)
Opublikowany dziś list kard. Fernándeza ostatecznie potwierdza negatywną opinię, wyrażoną przez biskupa francuskiej diecezji Bayeux-Lisieux i dotyczącą rzekomych wizji, których miała doświadczać w latach 70. Madeleine Aumont i z którymi wiązał się projekt wzniesienia świetlistego krzyża o ogromnych rozmiarach, mającego zapewnić odpuszczenie grzechów i zbawienie tym, którzy by się do niego zbliżyli.

Ostateczne stanowisko Stolicy Apostolskiej

„Zjawisko rzekomych objawień w Dozulé”, związane z realizacją krzyża o ogromnych rozmiarach, który miał zapewnić odpuszczenie grzechów i zbawienie tym, którzy by się do niego zbliżyli, „należy w sposób ostateczny uznać za nienadprzyrodzone” – orzekła Dykasteria Nauki Wiary, w liście podpisanym przez jej prefekta kard. Víctora Manuela Fernándeza.

Leon XIV zatwierdził tę decyzję 3 listopada, a Stolica Apostolska upoważniła biskupa diecezji Bayeux-Lisieux, Jacques’a Haberta, do wydania odpowiedniego dekretu w tej sprawie.

Domniemane objawienia i „krzyż z Dozulé”

W miasteczku Dozulé we Francji, w latach 1972–1978, Jezus miał 49 razy ukazać się gospodyni domowej Madeleine Aumont, prosząc ją o realizację tzw. „chwalebnego krzyża z Dozulé”, który jednak nigdy nie został zbudowany. Miał być oświetlony, mieć wymiary 738 m. na 123 m., tak aby był widoczny z daleka jako „znak powszechnego odkupienia”. W ostatnich dziesięcioleciach w różnych krajach świata wznoszono tzw. „krzyże miłości”, czyli pomniejszone w skali 1:100 repliki owego „chwalebnego krzyża”.

Już w kwietniu 1983 r. ówczesny biskup diecezjalny Jean-Marie-Clément Badré stwierdził, że „w żadnym wypadku budowa monumentalnego krzyża podjęta w Dozulé (…) nie może być autentycznym znakiem działania Ducha Bożego”.

Ten sam biskup 8 grudnia 1985 r. oświadczył:

„Jeśli chodzi o to, co dzieje się w Dozulé — działalność i poruszenie, zbiórki pieniędzy organizowane przez osoby działające na własną odpowiedzialność, bez mandatu, bez jakiegokolwiek poszanowania dla władzy biskupa, (…) fanatyczna propaganda na rzecz ‘orędzia’, (…) bezapelacyjne potępianie tych, którzy go nie przyjmują — prowadzą mnie w sumieniu do przekonania, że ponad tym całym fermentem nie potrafię dostrzec znaków, które pozwoliłyby mi uznać za autentyczne ‘objawienia’, o których się mówi”.

Obecny ordynariusz, bp Jacques Habert, opierając się na niedawno ogłoszonych normach dotyczących rozeznawania rzekomych zjawisk nadprzyrodzonych, zaproponował Dykasterii „deklarację o braku nadprzyrodzoności”. W opublikowanym dziś liście Dykasteria Nauki Wiary upoważniła hierarchę do „ostatecznego ogłoszenia, że zjawisko rzekomych objawień w Dozulé uznaje się za nie-nadprzyrodzone, to znaczy, że nie ma ono autentycznego boskiego pochodzenia”.

Przedmiot materialny nie jest gwarantem zbawienia

Dykasteria Nauki Wiary zauważa, że „Krzyż nie potrzebuje 738 metrów stali ani betonu, by dać się rozpoznać: wznosi się on za każdym razem, gdy serce, pod działaniem łaski, otwiera się na przebaczenie; gdy dusza się nawraca; gdy nadzieja odradza się tam, gdzie wydawała się niemożliwa — a także wtedy, gdy wierzący całuje mały krzyż, powierzając się Chrystusowi”. I przypomina, że „żadne objawienie prywatne nie może być uważane za obowiązek powszechny ani za znak, który miałby się narzucać sumieniu wiernych, nawet jeśli towarzyszą mu duchowe owoce. Kościół zachęca do przejawów wiary prowadzących do nawrócenia i miłości, lecz ostrzega przed wszelką formą ‘sakralizacji znaku’, która mogłaby prowadzić do traktowania przedmiotu materialnego jako absolutnej gwarancji zbawienia”.

Tymczasem w orędziach z Dozulé czytamy, że „wszyscy, którzy przyjdą pokutować u stóp chwalebnego krzyża, będą zbawieni”, że „chwalebny krzyż odpuści każdy grzech” oraz że wszyscy, którzy „z wiarą przybędą, by się nawrócić, będą zbawieni w tym życiu i na wieki”. Stwierdzenia te uznano w Dykasterii za „niezgodne z katolicką doktryną o zbawieniu, łasce i sakramentach”.

Fakty zaprzeczyły przepowiedniom

List przytacza też inne orędzia, które zostały zdementowane przez fakty, jak na przykład to, według którego Jezus miał prosić o realizację „chwalebnego krzyża i sanktuarium” przed końcem Roku Świętego 1975, „ponieważ będzie to ostatni Rok Święty”.

Okazało się to nieprawdą, gdyż od tamtej pory odbyły się jeszcze dwa zwyczajne Jubileusze (2000 r. i 2025 r.) oraz dwa nadzwyczajne (1983 r. i 2016 r.) Wskazuje się też na apokaliptyczne stwierdzenia, jak to, w którym Jezus miał powiedzieć: „Jeśli człowiek nie wzniesie Krzyża, sprawię, że się ukaże, ale już nie będzie czasu”.

„Krzyż jako znak pobożności — kończy Dykasteria Nauki Wiary, dodając refleksję nad wartością krzyża jako sakramentalium — nigdy nie jest czystą zewnętrznością. Gdy chrześcijanin czci krzyż, nie adoruje drewna ani metalu, ani nie uważa, że materialny krzyż może zastąpić dzieło zbawcze już dokonane w Paschalnym Misterium Chrystusa, lecz czci Tego, który na nim oddał życie”.

źr. wPolsce24 za VaticanNews

 

Świat

Zaskakująca decyzja administracji Trumpa. Chodzi o Polskę i Węgry

opublikowano:
Administracja Trumpa wznowiła rozpatrywanie wniosków wizowych - ale tylko dla obywateli Polski i Węgier
(fot. PAP/EPA/ANNABELLE GORDON / POOL)
Amerykański Departament Stanu jakiś czas temu wstrzymał rozpatrywanie wniosków o wizy imigracyjne. Teraz to wznowiono – ale tylko dla obywateli Polski i Węgier.
Świat

Wyjazd do Chin może zamienić się w pułapkę. Ostrzeżenie dla turystów i biznesmenów

opublikowano:
Kontrola podróżnej na lotnisku w Chinach – chiński funkcjonariusz zatrzymuje kobietę przy kontroli granicznej
Podróż do Chin może wiązać się ze wzmożonymi kontrolami i ryzykiem zatrzymania. Grafika ilustracyjna (graf. AI)
Departament Stanu USA wydał zaktualizowane ostrzeżenie dla wszystkich podróżujących do Chin, Hongkongu i Makau. Amerykańscy urzędnicy alarmują: w kraju drastycznie wzrosło ryzyko bezprawnych zatrzymań, wieloletnich więzień bez postawienia zarzutów oraz nakładania zakazów opuszczania granic, które zamieniają pobyt turystyczny lub biznesowy w pułapkę bez wyjścia.
Świat

Szokujące dokumenty z Brukseli! Płacą miliony, by zniechęcić młodych Polaków do prawicy

opublikowano:
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w niebieskim żakiecie przemawia zza przezroczystej mównicy na żółtym tle.
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Unijna machina przeznacza miliony euro na zwalczanie prawicowych poglądów wśród młodzieży (fot. PAP/EPA)
Unijny establishment pod wodzą Ursuli von der Leyen postanowił sięgnąć po metody rodem z orwellowskich antyutopii! Zamiast neutralnych badań naukowych, Komisja Europejska przeznaczyła gigantyczną kwotę ponad 11,1 miliona euro na projekty, których jawnie zadeklarowanym celem jest zwalczanie konserwatywnych poglądów wśród młodzieży. To nie tylko ideologiczna indoktrynacja za pieniądze podatników – to bezprecedensowa, bezczelna ingerencja unijnej biurokracji w proces demokratyczny i wolny wybór obywateli suwerennych państw!
Świat

Obraz skradziony podczas wojny znaleziony w ogłoszeniu sprzedaży domu. Teraz wróci do rodziny

opublikowano:
Kolaż przedstawiający historię odzyskania zrabowanego podczas II wojny światowej obrazu. W centrum znajduje się zabytkowy portret kobiety w złotej ramie, po lewej archiwalne zdjęcia związane z okresem nazistowskim i Jacques’em Goudstikkerem, po prawej wnętrze domu w Argentynie z odnalezionym obrazem, a na dole mapa trasy z Europy do Mar del Plata oraz dokumenty symbolizujące zwrot dzieła spadkobiercom.
Zdradziło ją ogłoszenie w sieci! Córka nazistowskiego bankiera musi oddać skradziony obraz (graf. AI)
Po ponad 80 latach „Portret damy”, zrabowany podczas II wojny światowej z kolekcji żydowskiego marszanda Jacques’a Goudstikkera, ma wrócić do jego rodziny. Argentyński sąd zatwierdził porozumienie, na mocy którego córka wysokiego urzędnika III Rzeszy Friedricha Kadgiena, zrzekła się praw do obrazu. Dzieło odnaleziono w niezwykłych okolicznościach – wisiało nad kanapą na zdjęciach domu wystawionego na sprzedaż.
Świat

Pegasus, szturm na Ceutę i dymisje. Były szpieg pogrąży Pedro Sáncheza?

opublikowano:
Grupa młodych migrantów w obozie tymczasowym w Ceucie przy barierkach odgradzających, obsługa w rękawiczkach i maseczkach wydaje zaopatrzenie
Tymczasowy obóz dla migrantów w Ceucie. To właśnie wywołany przez Maroko kryzys na granicy zmusił rząd Pedro Sáncheza do ustępstw (fot. PAP/EPA)
To może być polityczny wyrok i gwóźdź do trumny gabinetu Pedro Sáncheza. Były numer dwa marokańskiego wywiadu zagranicznego (DGED), Mehdi Hijaouy, który zbiegł z kraju, jest w posiadaniu niepodważalnych dowodów na operację cyberszpiegowską z użyciem oprogramowania Pegasus. Jak ujawnia hiszpański dziennik „ABC”, uciekinier dysponuje pełną zawartością aż 2,6 GB poufnych danych bezprawnie skradzionych z prywatnego telefonu hiszpańskiego premiera. W tle pojawiają się podsłuchy kluczowych ministrów, bezprecedensowy szantaż migracyjny oraz haniebna uległość Madrytu wobec reżimu w Rabacie.
Świat

„Terroryzm klimatyczny” uderzył w Niemcy! Sabotażysta strzelał rakietami w linie energetyczne

opublikowano:
ff670bd1973745d680f855270d78aa1d
„Klimatyczny terrorysta” w rękach policji. Miał przy sobie ładunki wybuchowe i domowe rakiety. Zdjęcie ilustracyjne (fot. Fratria)
Niemieccy funkcjonariusze zatrzymali 48-letniego mężczyznę podejrzanego o serię aktów sabotażu wymierzonych w infrastrukturę krytyczną. Wpadł pod elektrownią, na gorącym uczynku, z materiałami wybuchowymi, a w krzakach ukrywał bazę wypadową. Minister spraw wewnętrznych Niemiec mówi wprost: to „terroryzm klimatyczny”. Do zatrzymania doszło w pobliżu elektrowni koło Akwizgranu w Nadrenii Północnej-Westfalii. 48-letni mieszkaniec Gevelsbergu zwrócił uwagę mundurowych i został błyskawicznie obezwładniony.