Chaos i paraliż na niemieckim lotnisku. Podejrzane obiekty w powietrzu, ruch wstrzymany

Do zdarzenia doszło w momencie, gdy służby kontroli lotów dostrzegły niezidentyfikowane obiekty – najprawdopodobniej drony – operujące w rejonie pasa startowego. Ze względów bezpieczeństwa podjęto decyzję o całkowitym zamrożeniu ruchu lotniczego. Część samolotów kierowano na inne lotniska, a na miejscu natychmiast wybuchł chaos organizacyjny.
Zachodnie media podkreślają, że lipskie lotnisko jest jednym z portów, na którym lądują ukraińskie towarowe antonowy.
Kolejny dowód na bezradność zachodnich służb?
Incydent ten wpisuje się w serię coraz częstszych przypadków naruszania przestrzeni powietrznej nad kluczowymi obiektami w Niemczech. Niezależnie od tego, czy za sprawą stoją skrajni aktywiści, czy jest to element działań hybrydowych ze strony obcych wywiadów testujących czujność zachodnich państw, sytuacja pokazuje dramatyczny brak przygotowania naszych zachodnich sąsiadów na tego typu zagrożenia.
Krytycy zwracają uwagę, że podczas gdy władze w Berlinie koncentrują się na ideologicznych projektach i biurokracji, infrastruktura strategiczna kraju pozostaje słabo zabezpieczona. Niemieckie służby od dłuższego czasu wykazują bierność wobec rosnącego zagrożenia ze strony nielegalnie używanych dronów, a procedury reagowania okazują się zbyt ślamazarne.
Lokalna policja i służby ochrony lotniska wszczęły śledztwo w celu ustalenia sprawców oraz pochodzenia obiektów. Do momentu wyjaśnienia sprawy pasażerowie muszą liczyć się z dalszymi opóźnieniami.
źr. wPolsce24 za abcnews.com











