Szokujący sondaż wśród Europejczyków. Ameryka groźniejsza niż komunistyczne Chiny! A co sądzą Polacy?

Sondaż przeprowadzony w sześciu kluczowych krajach UE pokazuje wyraźny trend. Aż 36 proc. respondentów uznało Stany Zjednoczone za zagrożenie, podczas gdy Chiny wskazało tylko 29 procent. Jeszcze bardziej uderzające są dane krajowe — w takich państwach jak Hiszpania, Włochy, Belgia czy Niemcy to właśnie Waszyngton częściej uznawany jest za problem niż Pekin. To oznacza jedno: w części Europy doszło do odwrócenia tradycyjnej logiki geopolitycznej.
Polska na tle Europy
Na tym tle wyraźnie wyróżnia się Polska. Zaledwie 13 proc. respondentów uznało USA za zagrożenie, a większy odsetek wskazał na Chiny jako realny problem. To podejście wynika nie tylko z historii, ale też z bieżącej sytuacji bezpieczeństwa i bliskości konfliktu na Ukrainie.
W praktyce oznacza to, że Polska pozostaje jednym z nielicznych krajów regionu, gdzie sojusz transatlantycki nadal postrzegany jest jako fundament bezpieczeństwa.
Europa między strachem a wygodą
Sondaż pokazuje jednak coś jeszcze — głęboką sprzeczność w myśleniu Europejczyków. Z jednej strony aż 86 proc. badanych uważa, że Europa powinna wzmacniać swoje zdolności obronne, a 69 proc. popiera ideę wspólnej europejskiej armii. Z drugiej strony tylko 19 proc. deklaruje gotowość do walki w obronie własnego kraju. Większość woli pomagać „z tyłu” — logistycznie, medycznie lub organizacyjnie. Część rozważa nawet opuszczenie kraju w razie konfliktu.
Rosja wciąż wrogiem numer jeden
W jednym punkcie Europa pozostaje zgodna. Aż 70 proc. respondentów uznaje Rosja za największe zagrożenie. To jedyny kierunek, który nie budzi większych wątpliwości. Ale już hierarchia kolejnych zagrożeń pokazuje rosnący chaos w postrzeganiu świata.
Owszem - zmiana nastawienia wobec USA nie wzięła się znikąd. Powrót do władzy Donalda Trumpa, jego twarda polityka wobec sojuszników, groźby ceł, napięcia w NATO czy działania na arenie międzynarodowej — wszystko to wpłynęło na nastroje społeczne w Europie. Ale to jedynie siła amerykańskiej armii powstrzymywała dotąd apetyty Władimira Putina na zaatakowanie któregoś z krajów NATO i o tym już Europejczycy z jakichś powodów pamiętać nie chcą.
Między realnością a percepcją
Ten sondaż pokazuje zatem jak bardzo zmienia się sposób myślenia społeczeństw Zachodu. Z jednej strony mamy państwo demokratyczne, będące od dekad filarem bezpieczeństwa Europy. Z drugiej — globalne mocarstwo o totalitarnym modelu politycznym i gospodarczym. A mimo to dla części Europejczyków to właśnie ten pierwszy kierunek staje się większym powodem do obaw.
I choć Polacy wciąż wyróżniają się bardziej „tradycyjnym” i jednak rozsądnym spojrzeniem na geopolitykę, reszta kontynentu coraz wyraźniej dryfuje w stronę niepewności i wewnętrznych sprzeczności. A to może mieć konsekwencje znacznie poważniejsze niż sam sondaż.
źr. wPolsce24 za Politico.eu











