Atak zamachowca samobójcy na meczet w Pakistanie. Są ofiary śmiertelne

Inspektor generalny policji w graniczącej z Afganistanem prowincji Chajber Pasztunchwa Zulfiqar Hameed przekazał lokalnym mediom, że zamachowiec odpalił ładunek wybuchowy, stojąc podczas piątkowych modłów w pierwszym rzędzie wiernych. Do eksplozji doszło mimo obecności w meczecie policji i systemu monitoringu.
Atak tuż przed początkiem Ramadanu
Atak miał miejsce w ostatni piątek przed rozpoczęciem Ramadanu, świętego miesiąca muzułmanów i wyjazdem studentów na ferie. Lokalna policja oceniła eksplozję jak "bardzo silną". Do tej pory nikt nie przyznał się do zamachu.
Zaatakowana uczelnia koraniczna nazywana jest "uniwersytetem dżihadu" tak z powodu zakresu i metod nauczania, jak i losów jej wielu absolwentów. Założyciel i wieloletni przywódca ruchu talibów, jednooki mułła Mohammad Omar co prawda w Jamii Haqqani nie studiował, ale dostał od uczelni honorowy doktorat. Jej absolwentem był natomiast jego następca, Achtar Mohammed Mansur, który przewodził ugrupowaniu do swojej śmierci w ataku amerykańskich dronów w 2016 r.
Do uczelni uczęszczał także Sirajuddin Haqqani, obecny minister spraw wewnętrznych Afganistanu. Szkoła jest nadal uważana za "wylęgarnię" radykalnych islamistów.
Najbardziej dotknięta terroryzmem prowincja Pakistanu
O wiele ataków, do których w ostatnich latach doszło w Pakistanie, władze oskarżają dżihadystów z grupy pakistańskich talibów Tehrik-i-Taliban Pakistan (TTP). Jednak organizacja twierdzi, że nigdy nie atakuje świątyń. TTP jest sojusznikiem afgańskich talibów, a wielu członków ugrupowania znalazło bezpieczne schronienie w Kabulu - przypomniała agencja AP.
Chajber Pasztunchwa jest - obok Beludżystanu - najbardziej dotkniętą terroryzmem prowincją Pakistanu. W ubiegłym roku dokonano tam 295 zamachów o podłożu islamistycznym.
źr. wPolsce24 za PAP