Świat

UFO, drony czy latawiec? Nad Teheranem przeleciał tajemniczy obiekt

opublikowano:
teheran
Do mediów społecznościowych trafiły nagrania, które pokazują przelot tajemniczych świateł nad Iranem. Na razie nie wiadomo, czym były.

Nagrania trafiły do mediów społecznościowych w niedzielę. Według niektórych profilów, które je opublikowały, wykonano je w nocy z soboty na niedzielę nad Teheranem. Jeden z internautów twierdzi, że tajemnicze światła przeleciały nad dzielnicą Azadegan.

Tajemnicze światła nad Teheranem

Na nagraniach widać wielokolorowe, mrugające światła. Były ustawione w kształt półksiężyca i leciały, nie wykonując żadnych manewrów i nie zmieniając wysokości. Nie jest jasne, czy był to jeden duży obiekt, czy też formacja złożona z kilkunastu. Nagrania z ziemi nie pozwalają na ocenę kształtu tego obiektu lub obiektów, jego wysokości ani prędkości.

Na razie nikt nie wie, co w ogóle przeleciało nad Teheranem. Reżim nie wydał w tej sprawie żadnego oświadczenia. Niektórzy internauci są przekonani, że był to statek kosmiczny. Nie brak jednak bardziej przyziemnych wytłumaczeń. Zdaniem sceptyków mogła to być formacja dronów, lecące w formacji samoloty wojskowe – chociaż irańskie lotnictwo zostało już zniszczone, a Amerykanie raczej nie lataliby nad Teheranem z włączonymi światłami nawigacyjnymi – albo nawet latawiec z podczepionymi do niego diodami LED. 

Incydent w okrągłą rocznicę

Wielu internautów zauważa także, że ten obiekt zaobserwowano dokładnie w pięćdziesiątą rocznicę incydentu z niezidentyfikowanym obiektem latającym nad Teheranem, do którego doszło w 1976 roku. To jedna z najsłynniejszych obserwacji UFO w historii.

W nocy z 18 na 19 września 1976 roku Hossei Pirouzi, kontroler lotniczy z lotniska Mehrabad, dostał zgłoszenie, że nad dzielnicą Shemiran zaobserwowano tajemniczy obiekt latający. Zaobserwowały go co najmniej cztery osoby. Pirouzi twierdził później, że też widział go na własne oczy. Twierdził, że miał kształt prostokąta, z dwoma dużymi światłami na obu końcach i mniejszym, które krążyło wokół jego centralnej części.

Generał wysłał myśliwce 

Kontroler zgłosił to generałowi sił powietrznych Youssefiemu. Ten zaobserwował ten obiekt z balkonu własnego mieszkania i zdecydował się wysłać za nim myśliwce F-4 Phantom II. Załoga pierwszego z nich zauważyła go z odległości ok. 110 km, ale gdy zbliżyli się na odległość ok. 45 kilometrów, w odrzutowcu doszło do awarii radia i awioniki. Załoga przerwała przechwycenie i wróciła do bazy – gdy oddalili się od tego obiektu, elektronika znów zaczęła działać.

Dziesięć minut później wystartował kolejny myśliwiec. Udało mu się namierzyć go radarem – ustalono, że miał wielkość samolotu pasażerskiego. Jego pilot zeznał później, że w pewnym momencie oderwał się od niego mniejszy obiekt, który zaczął lecieć w jego kierunku. Chciał odpalić do niego rakietę, ale panel uzbrojenia stracił nagle moc, doszło też do awarii radia i interkomu. Gdy zawrócił, obiekt zrobił to samo.

Ścigali Jowisza? 

Zanim wrócili do bazy, załoga drugiego myśliwca zauważyła, że tajemniczy obiekt poleciał w stronę ziemi. Spodziewał się, że się rozbije, ale ten zwolnił i delikatnie wylądował. Następnego dnia zabrano ich w to miejsce śmigłowcem, ale nie udało im się odnaleźć tajemniczego obiektu ani żadnych jego śladów. Mieszkająca w pobliżu rodzina zgłosiła, że słyszała głośny huk i widziała bardzo jasne światło. Na miejscu miano przeprowadzić szereg badań, w tym radiologicznych, ale ich wyników nigdy nie ujawniono, a ten incydent nadal nie został wyjaśniony.

Zdaniem amerykańskiego dziennikarza Phillipa J. Klassa w tym incydencie nie było jednak nic tajemniczego. Udało mu się ustalić, że pracujący w bazie, z której poderwano myśliwce, pracownik amerykańskiego koncernu Westinghouse zgłosił, że tylko w jednej maszynie doszło do awarii – a ona sama od dawna sprawiała problemy mechanikom. Jego zdaniem to, co zaobserwowano, to był jakiś kosmiczny obiekt, jak planeta czy meteor – zdaniem eksperta od lotnictwa Jamesa Oberga najprawdopodobniej zaobserwowano Jowisza, ale słynny sceptyk Brian Dunning ustalił, że tego dnia trwały aż trzy deszcze meteorów. Pracownik McDonnel Douglasa – producenta myśliwców F-4 – powiedział Klassowi, że pilot prawdopodobnie miał radar ustawiony w tryb manualnego poszukiwania celu i źle zinterpretował to, co wyświetliło mu się na ekranie.

źr. wPolsce24 za WION

Świat

„Fort Trump” coraz bliżej! Przełomowa deklaracja prezydenta USA i jasny sygnał dla Polski

opublikowano:
Donald Trump
(fot. PAP/EPA/BONNIE CASH / POOL)
Choć politycy tacy jak Włodzimierz Czarzasty (wicemarszałek Sejmu) przypominali w TVN24 o wcześniejszych niezrealizowanych zapowiedziach USA, deklaracja Donalda Trumpa ucina te spekulacje. W czwartek 17 września prezydent USA przekazał znakomite wieści o postępach w tworzeniu stałej bazy amerykańskich wojsk w Polsce. Kluczową rolę w tym sukcesie odegrało odważne przywództwo i osobiste zaangażowanie Karola Nawrockiego.
Świat

Koniec z burkami i imigranckimi klasami. Włoski rząd wprowadza twarde zasady w szkołach

opublikowano:
Oś Meloni-Valditara pokazuje, że prawicowa koalicja (Bracia Włosi i Liga) potrafi mówić jednym, stanowczym głosem w sprawach fundamentalnych dla przetrwania włoskiej kultury. To wyraźny sygnał do narodu: era pobłażliwości dla niekontrolowanej wielokulturowości we Włoszech właśnie dobiega końca.
Alarm przed islamizacją we Włoszech. Rząd Meloni zakaże burek w szkołach (fot. PAP/EPA)
Rząd Giorgii Meloni podejmuje zdecydowane kroki w obronie włoskiej tożsamości i kultury. W odpowiedzi na rosnące zagrożenie radykalizacją i brakiem asymilacji imigrantów, Rzym planuje wprowadzić rygorystyczne przepisy w systemie edukacji. Włoskie szkoły czeka rewolucja: koniec z zasłanianiem twarzy i tworzeniem obcojęzycznych gett w klasach.
Świat

Hit! Tak pies przywitał mężczyznę, który włamał się do domu jego pana. Nagranie z monitoringu podbija internet

opublikowano:
W San Diego golden retriever przywitał włamywacza, przynosząc mu zabawki
(fot. zrzut ekranu z Youtube)
Doszło do włamania do domu rodziny z San Diego. Reakcja ich psa, którą zarejestrowały kamery monitoringu, podbija teraz internet.
Świat

Polityczne trzęsienie ziemi za Odrą: Historyczna klęska CDU i spektakularny triumf AfD. „Konserwatyści” z Berlina zapłacili za zdradę wyborców

opublikowano:
Merz pokonany w Berlinie, to jego polityczny koniec?
Merz pokonany w Berlinie, to jego polityczny koniec? (PAP/EPA/HANNIBAL HANSCHKE)
To nie jest zwykła porażka wyborcza – to symboliczny upadek dotychczasowego establishmentu w Niemczech. W niedzielnych wyborach regionalnych w Meklemburgii-Pomorzu Przednim chadecy z CDU zaliczyli historyczną katastrofę, nie przekraczając nawet progu wyborczego. Jednocześnie bezapelacyjnym zwycięzcą głosowania została prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD), deklasując dotychczasowy układ polityczny.
Świat

Tykająca „bomba z rtęcią” u wybrzeży Norwegii. Nazistowski wrak przeraża ekspertów

opublikowano:
u864
Tykająca „bomba z rtęcią” u wybrzeży Norwegii. Wrak U-boota przeraża ekspertów (fot. kystverket.no)
U wybrzeży norweskiej wyspy Fedje od ponad 80 lat spoczywa wrak niemieckiego okrętu podwodnego U-864. Jego ładownie mogą kryć kilkadziesiąt ton toksycznej rtęci. Najnowsze podwodne badania przypominają o ekologicznym zagrożeniu i trudnym wyborze, przed którym stoją norweskie władze: zaryzykować wydobycie, czy na zawsze pogrzebać wrak na dnie?
Świat

Przełom w Niemczech. AfD wygrywa w kolejnym landzie, w Berlinie rośnie napięcie

opublikowano:
Radość w sztabie po ogłoszeniu pierwszych sondażowych wyników z Meklemburgii-Pomorza Przedniego
Radość w sztabie po ogłoszeniu pierwszych sondażowych wyników z Meklemburgii-Pomorza Przedniego (Fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN)
Niemiecka scena polityczna przeżywa prawdziwe trzęsienie ziemi. Alternatywa dla Niemiec (AfD) odniosła kolejne historyczne zwycięstwo w wyborach lokalnych, umacniając swoją pozycję na wschodzie kraju. Sukces ugrupowania wywołał falę komentarzy w Berlinie i postawił w trudnej sytuacji liderów tradycyjnych partii, z szefem CDU Friedrichem Merzem na czele.