Sport

Wrze po debiucie Lewandowskiego w Chicago Fire. Niebywałe sceny w meczu z Interem Miami

opublikowano:
Robert Lewandowski podczas meczu z Interem Miami
Robert Lewandowski zadebiutował w Chicago Fire. (fot. PAP/EPA/CRISTOBAL HERRERA-ULASHKEVICH)
Robert Lewandowski oficjalnie rozpoczął swoją przygodę z amerykańską ligą MLS. Choć oczekiwania były ogromne, pierwszy mecz polskiego napastnika w barwach Chicago Fire przyniósł więcej frustracji niż radości. W wyjazdowym starciu z Interem Miami kibice zobaczyli aż pięć goli, absurdalne błędy i wielki popis innej legendy światowego futbolu – Luisa Suareza.

Spotkanie w Miami od samego początku dostarczało niespodziewanych emocji. Już w 9. minucie Lewandowski pokazał próbkę swoich umiejętności, efektownie „zakładając siatkę" Sergio Reguilonowi. Jednak to, co wydarzyło się w 18. minucie, niektórzy komentatorzy określają mianem „piłkarskich jaj".

Po podaniu od własnego obrońcy, bramkarz Interu Miami, Rocco Rios Novo, fatalnie skiksował i nie trafił w piłkę, która wtoczyła się do bramki. Chicago Fire objęło prowadzenie 1:0 w okolicznościach, których nie przewidziałby żaden scenariusz.

Starcie gigantów: Suarez przyćmił Lewandowskiego

Mecz zapowiadany był jako pojedynek dwóch wybitnych napastników – Roberta Lewandowskiego i Luisa Suareza. Pod nieobecność odpoczywającego Lionela Messiego, to Urugwajczyk przejął rolę lidera i bohatera wieczoru. W 27. minucie Suarez wyrównał stan meczu, pewnie egzekwując rzut karny. Z kolei w 51. minuta „El Pistolero" wykończył koronkową akcję Interu, strzelając swojego drugiego gola po efektownym podaniu piętą od Germana Berterame.

Suarez pokazał zgranie z zespołem, którego wyraźnie brakowało w poczynaniach Polaka. Lewandowski, mimo kilku przebłysków, często był odcięty od podań i zmuszony do głębokiego cofania się po piłkę do środka pola.

"Wypadł kiepsko". Surowa ocena debiutu Polaka

Polski napastnik spędził na boisku 63 minuty, po czym został zmieniony przez Robina Loda. Statystyki Lewandowskiego z tego meczu nie rzucają na kolana: jeden zablokowany strzał, 16 celnych podań i trzy wygrane pojedynki na siedem prób.

Dziennikarze i eksperci ocenili występ kapitana reprezentacji Polski jako „blady" i „niezbyt udany". Zauważono, że Lewandowski zamiast czekać w polu karnym, często pracował na kolegów, dośrodkowując piłki z bocznych stref boiska, co osłabiało siłę rażenia Chicago Fire w „szesnastce" przeciwnika.

Szalona końcówka i sytuacja w tabeli

Mimo zejścia Lewandowskiego, emocje trwały do samego końca. W 67. minucie Puso Dithejane doprowadził do wyrównania, dając "Strażakom" nadzieję na punkt. Ostateczny cios zadał jednak 20-letni Preston Plambeck, który w 87. minucie dobił strzał Suareza i zapewnił Interowi Miami zwycięstwo 3:2.

Pomimo porażki, Chicago Fire utrzymuje się na trzecim miejscu w tabeli Konferencji Wschodniej z dorobkiem 26 punktów. Inter Miami umocnił się na pozycji wicelidera (34 pkt), goniąc prowadzące Nashville SC.

Kolejna okazja do zobaczenia Roberta Lewandowskiego w akcji już 26 lipca, kiedy Chicago Fire zmierzy się z New York City.

źr. wPolsce24 za meczyki.pl

Sport

„Swoich nie zostawiamy”. Poruszająca akcja bokserów i żołnierzy dla poszkodowanego kolegi

opublikowano:
maluch
Maluch "Swoich nie zostawiamy". Fot, X: @NOWROCKY_PL
Niebieski Fiat 126p rusza w Polskę, by ratować ciężko rannego żołnierza i pięściarza Denisa Mądrego. Akcja „Swoich nie zostawiamy”, która narodziła się na gali bokserskiej w Koszalinie, rzuca zupełnie nowe światło na obecność prezydenta Karola Nawrockiego oraz głośną markę Nowrocky. Za sportowymi emocjami i politycznym szumem kryje się bowiem dramatyczna walka o powrót młodego sportowca do życia.
Sport

Nawrocki przyłapany przed stadionem. Kamery wyłapały gest prezydenta

opublikowano:
Zdjęcie Karola Nawrockiego z kibicem na tle stadionu
Karol Nawrocki wykonał nietypowy gest podczas spotkania z młodym kibicem. (fot. pexels/ screen z X/@happeno)
Przed czwartkowym starciem Ligi Europy w Białymstoku doszło do niecodziennego zdarzenia z udziałem głowy państwa. Pozujący do pamiątkowych zdjęć Karol Nawrocki wykazał się dużą czujnością, gdy przy jego boku pojawił się młody kibic Jagiellonii. Zanim uwieczniono wspólną chwilę, prezydent dostrzegł na głowie chłopca drobiazg, który mógł wywołać kibicowskie kontrowersje.
Sport

"Żałuję, że kiedykolwiek dla nich zagrałem". Były reprezentant Niemiec odpalił bombę!

opublikowano:
Stadion piłkarski
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Kerem Demirbay, były piłkarz m.in. Bayeru Leverkusen, zdobył się na niezwykle szczere wyznanie na temat swojej reprezentacyjnej kariery. Doświadczony pomocnik przyznał, że bardzo żałuje występów w barwach reprezentacji Niemiec, po jednej z sytuacji już więcej nie dostał powołania do kadry.
Sport

Polscy kibice wspierali Słowaków. Ukradli sprzęt włoskiej policji

opublikowano:
Podczas meczu Slovana Bratysława z AS Roma doszło do starć z policją
Podczas meczu Slovana Bratysława z AS Roma doszło do starć z policją (fot. PAP/EPA/ALESSANDRO DI MEO)
Do gorszących scen doszło w stolicy Włoch przed meczem europejskich pucharów. Grupa polskich chuliganów z Wisły Kraków, która przyjechała wesprzeć zaprzyjaźnionych fanów Slovana Bratysława, starła się z miejscowymi służbami porządkowymi. Włoska policja mówi o bezczelnej kradzieży wyposażenia taktycznego, a media na Półwyspie Apenińskim grzmią o „chuligańskim eksporcie”.
Sport

Biało-czerwoni zdominowali mistrzostwa świata. Polska myśl strategiczna nie ma sobie równych

opublikowano:
Polscy zwycięzcy z Chin
Polscy zwycięzcy z Chin (fot. Facebook/AZS Akademicki Związek Sportowy)
Gdy na arenie międzynarodowej liczy się czysty intelekt, żelazna dyscyplina i precyzja myślenia, Polacy udowadniają, że należą do ścisłej światowej elity. Akademicka Reprezentacja Polski wraca z chińskiego Liaocheng z workiem medali i bezapelacyjnym zwycięstwem w sportach umysłowych. Podczas gdy zachodnie media skupiają się na innych nacjach, fakty mówią same za siebie: to biało-czerwona młodzież rozbiła konkurencję.
Sport

Sensacja w Chinach! Maja Chwalińska wygrywa turniej WTA 1000

opublikowano:
Tenisistka
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Maja Chwalińska sprawiła gigantyczną sensację w finale turnieju Wuhan Open 2026! Reprezentantka BKT Advantage Bielsko-Biała odwróciła losy dramatycznego starcia z Brytyjką Sonay Kartal, przegrywając już 2:6, 0:2, i sięgnęła po najważniejszy tytuł w dotychczasowej karierze. To pierwszy w historii turniejowy triumf Polki w głównym cyklu WTA – i to od razu rangi WTA 1000!