To koniec wielkiej ery! Lionel Messi podjął ostateczną decyzję
Ostatnim występem kapitana w barwach „Albicelestes” okazał się wielki finał mistrzostw świata, który zakończył się bolesną porażką Argentyny 0:1 po dogrywce. Choć w 2022 roku Messi spełnił marzenia rodaków i poprowadził kadrę do upragnionego złota, kolejny mundial przyniósł gorycz porażki na samym finiszu.
Po długim namyśle piłkarz zdecydował, że to właściwy moment na odejście.
- Po tym całym czasie, który minął od finału i po długim namyśle, chcę ogłosić wszystkim, że odchodzę z reprezentacji… To była decyzja, która bolała mnie i nadal boli, ale rozumiem, że to właściwy moment – napisał Messi.
Dlaczego Messi odchodzi właśnie teraz?
Decyzja Argentyńczyka do głębi poruszyła fanów, jednak napastnik wskazał na nieuchronny upływ czasu oraz potrzebę ustąpienia miejsca nowemu pokoleniu.
- Dałem z siebie wszystko; nie mam nic więcej do zaoferowania – przyznał piłkarz. Dodał, że za nim idą „wspaniali, młodzi zawodnicy”, którzy zasługują na to, żeby być w kadrze.
- Odchodzę ze spokojem ducha i dumą, że dałem Wam, wraz z moimi kolegami z drużyny, naprawdę wymarzone chwile – oświadczył mistrz świata z 2022 roku.
Co ciekawe, Messi przygotował swoje pożegnanie już kilka tygodni wcześniej. Przyznał, ze swoje oświadczenie o końcu kariery napisał już 21 lipca, dwa dni po przegranym finale mundialu. Piłkarz dodał również jedno niezwykle osobiste zdanie, które nawiązuje do niedawnej śmierci jego ojca.
- Dziś, po tym, co stało się z moim tatą, jestem jeszcze bardziej przekonany niż wcześniej – napisał Messi.
20 lat magii. Statystyki, które na zawsze zapiszą się w historii futbolu
Kariera reprezentacyjna Messiego to dwie dekady pisania historii sportu na najwyższym poziomie, zapoczątkowanej debiutem w kadrze w 2005 roku. Liczby, które po sobie pozostawia, są wręcz kosmiczne. To 207 rozegranych meczów w barwach Argentyny, 125 zdobytych bramek i Mistrzostwo Świata z 2022 roku jako najcenniejsze trofeum.
Na zakończenie swojej pięknej drogi legendarny zawodnik zwrócił się bezpośrednio do tych, którzy wspierali go przez ten cały czas: „Dziękuję za całą miłość i wsparcie przez te 20 lat. Będzie mi brakowało słuchania Was wszystkich z głębi serca. Teraz będę jednym z Was, kibicując Wam z boku (...). Dziękuję Ci, Boże, za to, że uczyniłeś mnie Argentyńczykiem. Naprzód Argentyno!”.
źr. wPolsce24 za Przegląd Sportowy Onet











