Szok w świecie piłki nożnej. Wpadka wielkiego Realu Madryt jak z kawału o lekarzach!

Jak informuje strona polskich kibiców "Królewskich" Realmadryt.pl według dobrze poinformowanego i cenionego francuskiego dziennikarza sportowego Daniela Riolo początkowa diagnoza urazu gwiazdy była nie tylko błędna, ale wręcz kompromitująca. Według jego relacji w Madrycie doszło do kuriozalnej pomyłki – zbadano bowiem… nie to kolano. I choć brzmi to niewiarygodnie, informacje te potwierdził także hiszpański dziennikarz Miguelito z radia COPE. Jak przekazał, w pierwszej diagnozie zamiast lewego kolana sprawdzono prawe.
Grał z uszkodzonym kolanem, bo diagnoza nic nie pokazała
Jeśli to prawda, mamy do czynienia z jedną z najbardziej niesamowitych wpadek medycznych w historii wielkiego futbolu. Sprawa jest tym poważniejsza, że Mbappé przez długi czas grał, nie wiedząc, co dokładnie mu dolega. Sam przyznał, że dopiero po powrocie do Francji otrzymał właściwą diagnozę i odpowiedni plan leczenia. Wcześniej – jak wynika z relacji – mógł ryzykować pogłębienie urazu.
– To mogło skończyć się katastrofą – komentował Riolo, podkreślając, że piłkarz mógł poważnie uszkodzić kolano, gdyby dalej grał bez właściwej diagnozy.
Nie bez powodu w styczniu w Realu Madryt doszło do rewolucji w sztabie medycznym. Oficjalnie mówiono, że trzeba było wymienić medyków z powodu zbyt dużej liczbie kontuzji, ale według nieoficjalnych informacji kluczowa miała być właśnie sprawa Mbappé.
Mbappé też się pomylił?
Wśród kibiców zawrzało. Na forach i w mediach społecznościowych pojawiają się pytania, które jeszcze niedawno wydawałyby się absurdem: jak to możliwe, że w takim klubie dochodzi do takich błędów? I dlaczego sam zawodnik nie zareagował wcześniej – czy on także był przekonany, że problem dotyczy innego kolana?
źr. wPolsce24 za realmadryt.pl











