Oficjalnie: Robert Lewandowski odchodzi z FC Barcelony! „Misja została wykonana”. To koniec pewnej epoki

Sobota, 16 maja, zapisze się jako dzień końca pewnej ery w katalońskim klubie. Choć wokół przyszłości polskiego napastnika pojawiało się wiele znaków zapytania, nikt nie miał wątpliwości, że decyzja o rozstaniu będzie z tych, które mają ogromny ciężar gatunkowy. Ostatecznie 37-letni snajper postanowił sam uciąć wszelkie plotki.
„Misja została wykonana”
W opublikowanym oświadczeniu Robert Lewandowski podsumował swój niezwykle owocny czas spędzony na Camp Nou.
Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy nadszedł czas, by ruszyć dalej. Odchodzę z poczuciem, że misja została wykonana. Cztery sezony, trzy mistrzostwa. Nigdy nie zapomnę miłości, jaką obdarzyli mnie fani już od pierwszych dni” – napisał Polak.
Napastnik nie szczędził ciepłych słów regionowi, w którym przyszło mu żyć i pracować przez ostatnie lata: „Katalonia to moje miejsce na ziemi. Dziękuję wszystkim, których spotkałem na swojej drodze w ciągu tych wspaniałych czterech lat”. Podziękował również bezpośrednio prezydentowi klubu, Joanowi Laporcie, za szansę przeżycia „najbardziej niesamowitego rozdziału kariery”. Swój wpis zakończył tradycyjnym: „Barça znów jest tam, gdzie jej miejsce. Niech żyje Barça. Niech żyje Katalonia”.
Cztery lata sukcesów i imponujące liczby
Bilans Roberta Lewandowskiego w barwach Blaugrany budzi ogromny podziw. Przez cztery sezony Polak stał się absolutnym filarem formacji ofensywnej i poprowadził zespół do zdobycia trzech tytułów mistrza Hiszpanii (La Liga). W trakcie 191 występów dla Barcelony wpisywał się na listę strzelców aż 119 razy, dokładając do tego liczne asysty. Transfer z Bayernu Monachium w 2022 roku okazał się strzałem w dziesiątkę i pomógł klubowi powrócić na hiszpański oraz europejski szczyt.
Co zdecydowało o odejściu?
Jak donoszą media sportowe, kluczowa dla podjęcia ostatecznej decyzji miała być niedawna rozmowa Lewandowskiego z trenerem Hansim Flickiem. Choć obaj panowie doskonale znają się jeszcze z czasów wspólnej pracy w Monachium i darzą ogromnym szacunkiem, polski napastnik miał nie zaakceptować nowej wizji roli w zespole, jaką przewidywano dla niego na kolejny rok. Wobec braku porozumienia w kwestii nowej umowy, obie strony uznały, że nadchodzące lato to idealny moment na pożegnanie w atmosferze wzajemnego szacunku.
Na ten moment nie wiadomo jeszcze, gdzie kapitan reprezentacji Polski zakotwiczy w przyszłym sezonie. W mediach najgłośniej mówi się o ofertach z ligi saudyjskiej, amerykańskiej MLS oraz z włoskiej Serie A. Jedno jest pewne – hiszpańska przygoda „Lewego” dobiegła końca, pozostawiając po sobie trwały ślad w historii FC Barcelony.











