Historyczne osiągnięcie w maratonie! Nieosiągalna bariera wreszcie złamana!

Przez lata bariera dwóch godzin była traktowana jako „święty Graal” maratonu. Dotąd najbliżej jej złamania był Kelvin Kiptum, który w 2023 roku w Chicago uzyskał czas 2:00.35. Jeszcze wcześniej, w 2019 roku, Eliud Kipchoge przebiegł dystans w 1:59.40, ale jego wynik nie został uznany przez World Athletics ze względu na niestandardowe warunki próby. Tym razem nie ma żadnych wątpliwości – Sawe dokonał tego w pełni oficjalnym biegu, rywalizując z innymi zawodnikami i przy wsparciu setek tysięcy kibiców.
Niewiarygodny bieg i historyczne podium
Co więcej, poziom rywalizacji był absolutnie kosmiczny. Drugie miejsce zajął Yomif Kejelcha z wynikiem 1:59.41 – także poniżej dwóch godzin. Trzeci Jacob Kiplimo uzyskał 2:00.28, czyli wynik lepszy od dotychczasowego rekordu świata. To pierwszy raz w historii, gdy aż trzech zawodników pobiegło szybciej niż wcześniejszy rekord globu w jednym biegu.
Emocje na mecie
– Czuję się dobrze, jestem szczęśliwy, ten dzień zapamiętam na długo – mówił Sawe po biegu. Kenijczyk podkreślał też ogromne znaczenie kibiców, których – według szacunków – na trasie mogło być nawet milion.
To jednak nie był koniec wielkich emocji. W rywalizacji kobiet triumfowała Tigst Assefa, która ustanowiła nowy rekord maratonów kobiecych – 2:15.41. Etiopka poprawiła własne osiągnięcie sprzed roku, a za nią finiszowały Hellen Obiri i Joyciline Jepkosgei, również z fenomenalnymi rezultatami.
Dzień, który przejdzie do historii
To, co wydarzyło się w Londynie, zmienia postrzeganie ludzkich możliwości. Granica, która przez dekady wydawała się nieosiągalna, została w końcu przełamana – i to w wielkim stylu. Ten dzień bez wątpienia przejdzie do historii sportu jako jeden z najważniejszych momentów w dziejach maratonu.
źr. wPolsce24 za PAP











