Nie chcą grać w piłkę z klubem z Izraela. Szykują bojkot w Lidze Europy?

Według doniesień, przedstawiciele kilku klubów kontaktowali się z UEFA, by sprawdzić, czy istnieją mechanizmy pozwalające na wykluczenie izraelskich drużyn. Padają argumenty nie tylko polityczne, ale też sportowe – rośnie obawa o bezpieczeństwo kibiców i możliwe zamieszki podczas meczów z udziałem izraelskich zespołów.
UEFA oficjalnie odpowiada, że nie ma regulaminowych narzędzi, które pozwoliłyby na takie działania. Nie wpłynęły również żadne formalne wnioski. Ale temat żyje, a niektóre kluby – jak twierdzą źródła – chciałyby, aby władze piłkarskie znalazły sposób na usunięcie Izraela z rozgrywek.
Sabotaż i napięcia na horyzoncie
Maccabi Tel Awiw wylądowało w grupie, gdzie zmierzy się m.in. z Aston Villą, Olympique Lyon, Dinamem Zagrzeb czy SC Freiburg. Już teraz pojawiają się obawy, że spotkania mogą zostać zakłócone przez protesty i kibicowskie bojkoty.
Także mecze reprezentacji Izraela budzą emocje – „Błękitno-Biali” w eliminacjach do MŚ 2026 muszą rozgrywać domowe mecze na Węgrzech. Władze UEFA zdają sobie sprawę, że ryzyko zamieszek jest ogromne.
Skandal: kara tylko dla Rakowa, a nie dla Maccabi Hajfa
Na całej sprawie ciąży dodatkowo rażąca nierówność w traktowaniu klubów. UEFA wciąż nie ukarała izraelskiego Maccabi Hajfa za skandaliczny transparent jego kibiców obrażający Polaków. Tymczasem Raków Częstochowa dostał karę już… dziewięć dni temu! Równe zasady? Trudno się ich tu doszukać.
źr. wPolsce24 za i.pl