Sport

Miszalskiemu zabrakło czasu. Badania ujawnione przy okazji mundialu mogły go jeszcze uratować!

opublikowano:
Ależ przykro musi być dziś Aleksandrowi Miszalskiemu, że PAP tak późno odkrył badania dra Zacharki o wpływie smogu na piłkarzy
Ależ przykro musi być dziś Aleksandrowi Miszalskiemu, że PAP tak późno odkrył badania dra Zacharki o wpływie smogu na piłkarzy (Fot. Fratria)
Pamiętacie sprawę transparentu na meczu Wisły Kraków z Chrobrym Głogów jaki pojawił się na trybunach. "Prezydencie od nas druga szansa, na referendum nie idziemy" - głosił napis. Choć duża część kibiców Wisły zaczęła się odżegnywać od treści transparentu, teraz wychodzi na jaw, że mógł on mieć głębszy sens. O co chodzi?

Jak zaalarmowała dziś Polska Agencja Prasowa - smog może być jednym z czynników wpływających na grę piłkarzy podczas rozpoczynających się w czwartek piłkarskich mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Unikalne w skali świata badania, jakie przeprowadzono w Polsce i Chinach wskazały jednoznacznie, że zanieczyszczone powietrze może obniżać wydolność zawodników, spowalniać tempo gry i zwiększać liczbę błędów popełnianych na boisku. 

Co istotne, problemem nie jest tylko smog występujący w zimne dni, za który w głównej mierze odpowiada dym z kominów, ale także tzw. smog fotochemiczny, z którym właśnie piłkarze mają mieć do czynienia w takich miastach jak Meksyk, Monterrey, Guadalajara, Los Angeles czy Atlanta. Głównym składnikiem smogu fotochemicznego jest trujący ozon, a powstaje w wyniku reakcji składników spalin samochodowych z promieniowaniem słonecznym.

Imponujące badania z Polski

„Podczas rozpoczynających się Mistrzostw Świata w Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych ponownie zaobserwujemy negatywny wpływ zanieczyszczeń powietrza na funkcjonowanie organizmu piłkarzy. Co więcej, efekt ten może być bardziej widoczny niż w moich wcześniejszych badaniach prowadzonych na przykładzie niemieckiej Bundesligi czy polskiej Ekstraklasy” - ocenił dr Michał Zacharko z Wydziału Wychowania Fizycznego i Sportu AWF we Wrocławiu w przesłanym PAP komunikacie.

Jak wyjaśnił badacz, wynika to m.in. z dużego zróżnicowania klimatycznego Ameryki Północnej oraz położenia stadionów na różnych wysokościach nad poziomem morza. Czynniki te w połączeniu z gorszą jakością powietrza mogą prowadzić do szybszego zmęczenia zawodników, obniżenia intensywności gry i trudności z utrzymaniem wysokiego tempa meczu.

W sezonie 2019/2020 dr Zacharko wraz ze współpracownikami przeprowadził badania piłkarzy polskiej ekstraklasy. Najpierw naukowcy podzielili kraj na trzy obszary: północny, centralny i południowy. Następnie dane dotyczące jakości powietrza na tych terenach zestawili z informacjami dotyczącymi aktywności meczowej 362 piłkarzy, obejmującymi m.in. przebiegnięty dystans oraz biegi wykonywane z wysoką prędkością.

Okazało się, że zawodnicy grający na południu Polski, gdzie zanieczyszczenie jest z reguły większe, biegali mniej i wolniej niż ich koledzy na północy kraju. Na tej podstawie autorzy ocenili, że nawet krótkotrwały pobyt w bardziej zanieczyszczonym środowisku może obniżać wydolność profesjonalnych piłkarzy.

Podobne zależności zaobserwowano w Chinach. Badanie opublikowane w 2024 r. na łamach czasopisma „Scientific Reports”, analizujące dane z 632 meczów ligowych rozegranych w latach 2014-2016, pokazało, że wraz ze wzrostem poziomu zanieczyszczeń spadała liczba podań wykonywanych przez zawodników, a rosła liczba popełnianych przez nich fauli.

Naukowcy wyliczyli, że wyraźne pogorszenie jakości powietrza (np. z dobrej na umiarkowaną) wiązało się ze spadkiem liczby podań o 2,5 proc. i wzrostem liczby fauli o 5,1 proc.

Autorzy chińskiego badania zauważyli też, że skutki krótkotrwałej ekspozycji na zanieczyszczone powietrze były szczególnie widoczne u drużyn przyjezdnych.

Piłkarze kontra smog

Wnioski te potwierdził opublikowany w 2025 r. przegląd badań dotyczących wpływu zanieczyszczeń powietrza na piłkarzy. Wynika z niego, że smog - a konkretnie pyły zawieszone, tlenki azotu i ozon - może prowadzić do obniżenia wydolności organizmu, zmniejszenia liczby sprintów i wysiłków o wysokiej intensywności, a także pogorszenia dokładności technicznej i procesów decyzyjnych.

W objętych przeglądem badaniach opisywano m.in. spadek liczby sprintów, wolniejsze reakcje, gorszą precyzję podań i słabszą zwrotność. Zanieczyszczone powietrze wiązano również z szybszym narastaniem zmęczenia, trudniejszą regeneracją, wzrostem tętna i ciśnienia krwi oraz zmianami we wskaźnikach krwi odpowiedzialnych za transport tlenu.

To wszystko brzmi bardzo logicznie, mądrze i wydaje się rzetelnie uzasadnione, ale w praktyce oznacza to prosty wniosek: jeśli teoria naukowców miałaby przełożenie na sportową rzeczywistość, to południe Polski powinno być wyraźnie „hamowane” przez smog, a północ – korzystać z przewagi czystszego powietrza.

Wystarczy spojrzeć na tabelę Ekstraklasy, by ta logika zaczęła się chwiać. Śląsk – region od lat kojarzony z problemem jakości powietrza – pozostaje jednym z najmocniej reprezentowanych obszarów w polskim futbolu. Kluby z tego regionu regularnie pojawiają się zarówno w najwyższej lidze, jak i na jej zapleczu. Trudno mówić tu o jakimkolwiek „sportowym spowolnieniu”.

Z kolei północ, gdzie – zgodnie z naukowymi analizami – warunki powinny sprzyjać wydolności i treningowi, nie wygląda już tak imponująco. Arka Gdynia i Lechia Gdańsk właśnie spadły z Ekstraklasy. W elicie pozostała jedynie Pogoń Szczecin.

Renesans krakowskich drużyn to nie przypadek?

A Kraków? Miasto, które od lat pojawia się w niechlubnych zestawieniach dotyczących smogu, przeżywa właśnie piłkarski boom. W Ekstraklasie zobaczymy w przyszłym sezonie aż trzy zespoły z tego miasta: Cracovię, Wisłę i Wieczystą. Przypadek? Niekoniecznie.

Bo w tej układance jest jeszcze jeden element, o którym mówiło się zaskakująco niewiele – zwłaszcza w trakcie niedawnego referendum. Chodzi o decyzję władz Krakowa, na czele z byłym już prezydentem Aleksandrem Miszalskim, dotyczącą wprowadzenia strefy czystego transportu. Rozwiązania, które – przynajmniej w teorii – miało ograniczać emisję spalin i poprawiać jakość powietrza w mieście. Czy to możliwe, że właśnie ten ruch – niemal niezauważony w politycznej debacie – realnie wpłynął na warunki treningowe i meczowe krakowskich klubów?

Czy to dlatego Kraków, mimo swojej smogowej reputacji, dziś wyprzedza inne regiony pod względem piłkarskiej reprezentacji? Jeśli tak, to mamy do czynienia z jedną z najbardziej niedocenionych decyzji samorządowych ostatnich lat. Szkoda tylko, że tak cicho było o niej w kampanii referendalnej. A może kibice Wisły znali wyniki badań dra Zacharko i dlatego nawoływali do bojkotu referendum?

Mamy nadzieję, że wyczuwacie nie tylko smog, ale i ironię. 

źr. wPolsce24 za PAP

Sport

Mistrzowie Europy wrócili do Polski! Kibice opanowali halę przylotów [WIDEO]

opublikowano:
Wilfredo Leon na lotnisku w Warszawie
Kibice przywitali reprezentację Polski na lotnisku. (fot. PAP/ Leszek Szymański)
Biało-Czerwoni ponownie na szczycie! Po spektakularnym zwycięstwie w finale Mistrzostw Europy polscy siatkarze wylądowali na warszawskim lotnisku, gdzie kibice zgotowali im gorące powitanie.
Sport

To jest niesamowita drużyna! Oni znowu to zrobili! Polska mistrzem Europy drugi raz z rzędu

opublikowano:
Polska reprezentacja
Brawo Polacy! (fot. PAP/Darek Delmanowicz)
Polska siatkówka znów na absolutnym szczycie Europy. W porywającym finale rozegranym w Mediolanie biało-czerwoni pokonali reprezentację Francji 3:1 (31:29, 25:19, 19:25, 25:16). Drużyna prowadzona przez Nikolę Grbicia nie tylko obroniła złoty medal czempionatu Starego Kontynentu, ale zapewniła sobie również bezpośrednią kwalifikację na Igrzyska Olimpijskie 2028 w Los Angeles.
Sport

Złota Piłka to przeżytek. Robert Lewandowski dostał właśnie lepszą nagrodę!

opublikowano:
Robert Lewandowski może dziś zapisać się na stałe w geografii świata, dzięki nazwaniu jego inicjałami szczytu w Karakorum
Robert Lewandowski może dziś zapisać się na stałe w geografii świata, dzięki nazwaniu jego inicjałami szczytu w Karakorum (Fot. Pixabay/PAP/Piotr Nowak)
Kolekcjonowanie pucharów i medali to jedno, ale wejście do historii alpinizmu i geografii to zupełnie inny poziom lansu. Robert Lewandowski doczekał się właśnie gestu, o jakim Lionel Messi czy Cristiano Ronaldo mogą tylko pomarzyć. Polski influencer Jakub „Patec” Patecki, muzyk Marcin „Pawbeats” Pawłowski i ich pakistański tragarz Nazir Sadpara zdobyli dziewiczy szczyt w Karakorum i nazwali go oficjalnie… RL9.
Sport

Rekordowe żniwa Davida Beckhama! Gigantyczne zyski byłego gwiazdora futbolu

opublikowano:
David i Victoria Beckham przedstawieni w luksusowej scenerii biznesowej z wykresem wzrostu finansowego, symbolizujący rekordowe zyski imperium marki Beckhama po zakończeniu kariery piłkarskiej.
David Beckham i jego biznesowe imperium – rekordowe zyski poza futbolem (graf. AI)
Choć od zakończenia piłkarskiej kariery minęła już ponad dekada, David Beckham wciąż bije rekordy – tym razem w świecie wielkiego biznesu. Były kapitan reprezentacji Anglii wypłacił sobie 51 milionów dolarów (ok. 200 mln zł) dywidendy ze swojego imperium komercyjnego. Kluczem do spektakularnych zysków okazała się bezprecedensowa seria globalnych kontraktów reklamowych powiązanych z tegorocznymi Mistrzostwami Świata w USA.
Sport

To koniec pewnej epoki w PZPN. Nominaci Tuska konsekwentnie tną wsparcie dla polskiego sportu

opublikowano:
Już za cztery dni na tym stadionie Polska zagra z Bośnią i Hercegowiną. Logotypów Orlenu już tam nie będzie
Już za cztery dni na tym stadionie Polska zagra z Bośnią i Hercegowiną. Logotypów Orlenu już tam nie będzie (Fot. Fratria)
Polski Związek Piłki Nożnej poinformował w oficjalnym komunikacie, że dotychczasowa umowa sponsorska z koncernem Orlen wygasła. Oznacza to, że podczas najbliższego zgrupowania reprezentacji Polski z materiałów promocyjnych, tzw. ścianek mediowych oraz zestawów treningowych kadry zniknie charakterystyczny logotyp koncernu.
Sport

Burza w Hiszpanii przed meczem Realu Madryt. Zobacz, co zrobili Mbappe i Vinicius

opublikowano:
screeny z portalu X pokazujące sceny przed meczem Realu Madryt z Elche
(fot. screen za X)
Miał być symboliczny gest solidarności i wspólny przekaz La Liga, a skończyło się gigantycznym skandalem obyczajowo-politycznym. Po meczu Realu Madryt z Elche oczy całej Hiszpanii zwróciły się na Kyliana Mbappe, Viniciusa Juniora oraz Ibrahimę Konate. Jak ujawnia prestiżowy dziennik „El País”, w klubie już padły pierwsze wyjaśnienia.