Sport

Posłuchali Trumpa? Rząd Australii przyznał azyl irańskim futbolistkom, które zaprotestowały przeciwko reżymowi

opublikowano:
mid-epa12808265
(fot. PAP/EPA/DAVE HUNT)
Australia przyznała azyl pięciu kobietom z irańskiej reprezentacji piłki nożnej. Wcześniej zaprotestowały przeciwko reżymowi w Teheranie.

Sprawa miała swój początek 2 marca. Reprezentacja Iranu rozgrywała wtedy mecz z reprezentacją Korei Południowej podczas odbywającego się w Australii Women's Asian Cup. Podczas meczu zawodniczki odmówiły odśpiewania hymnu Iranu, co powszechnie uznano za protest przeciwko reżymowi. 

Oskarżono je o zdradę 

Wkrótce potem znany irański prezenter telewizyjny Mohamed Reza Szabhazi nazwał je publicznie zdrajczyniami i wezwał reżym, by surowo się z nimi rozprawił. To nie jest już jakiś symboliczny protest czy demonstracja. W warunkach wojennych, pojechanie tam i odmowa zaśpiewania hymnu to szczyt bezwstydu i zdrady – mówił. Równocześnie w Australii pojawiły się doniesienia, że zawodniczki w hotelu, w którym mieszkają, są pod ścisłą kontrolą irańskich służb. Niektóre z nich dawały przez okno znać gestami, że potrzebują pomocy. Podczas następnego meczu odśpiewały hymn.

Iranki rozegrały swój ostatni mecz w niedzielę. Dla wszystkich było jasne, że po powrocie do kraju będą czekać je prześladowania. W poniedziałek prezydent USA Donald Trump wezwał rząd Australii do przyznania im azylu – i zapowiedział, że jeśli tego nie zrobi, to dostaną azyl w USA.

- Australia popełnia tragiczny błąd humanitarny, pozwalając, by irańska reprezentacja kobiet była zmuszona do powrotu do Iranu, gdzie najprawdopodobniej zostaną zabite – napisał na portalu Truth Social. Irańska federacja piłkarska poprosiła organizacje zarządzające tym sportem, by oceniły bezpośrednią polityczną ingerencję w futbol ze strony Trumpa, ostrzegając, że takie słowa mogą zakłócić tegoroczny mundial.

Zdecydowały się zostać 

Tego samego dnia pojawiły się nieoficjalne doniesienia, że pięć zawodniczek zdecydowało się poprosić o azyl. Dziś minister spraw wewnętrznych Australii Tony Burke poinformował, że im go przyznano. Dziś rano zawodniczki spotkały się z ministrem, który podpisał ich wizy humanitarne. Nawet nie próbuję sobie wyobrażać jak trudna była ta decyzja dla każdej z tych kobiet, ale ostatnia noc na pewno przyniosła radość, ulgę – skomentował Burke.

Jak donosi telewizja ABC, dyskusje z zawodniczkami zaczęły się w poniedziałek, kiedy stało się jasne, że chcą zostać w Australii. Gdy udało im się wymknąć swoim „opiekunom”, czekali już na nich policjanci federalni i z Queensland, którzy zabrali je na spotkanie z ministrem. Ok. 9 wieczorem podpisał ich wnioski o tymczasowe wizy humanitarne, a ok. 1:30 nad ranem wszystkie dokumenty zostały wypełnione, a zawodniczki zabrano do bezpiecznego schronienia w Brisbane.

Pozostałym grozi śmierć 

 Burke zasugerował, że decyzja rządu nie miała związku z wcześniejszą krytyką ze strony Trumpa. Powiedział, że rząd milczał w ich sprawie, bo była to delikatna operacja. Te kobiety są wspaniałymi sportowcami, wspaniałymi ludźmi i będą czuły się w Australii jak w domu – powiedział. Lider opozycji Angus Taylor dodał, że wykazały się ogromną odwagą i powiedział, że popierają decyzję o przyznaniu im azylu.

Na razie nie wiadomo, co stanie się z pozostałymi zawodniczkami. Rząd Australii podkreślił, że one też mogą dostać azyl jeśli o niego poproszą. Jak informuje agencja AP, we wtorek spod hotelu odjechał autobus, w którym mogła być reszta drużyny. Uczestnicy protestu, z których wielu miało przy sobie przedrewolucyjne flagi Iranu, próbowali go zablokować, ale im się to nie udało. Nie ma na razie potwierdzenia, że zawodniczki były na jego pokładzie ani gdzie je wywieziono. W Iranie zarzuty zdrady wiążą się z wieloletnim więzieniem, a nawet z karą śmierci.

źr. wPolsce24 za BBC, CNN, ABC

Sport

Gorące powitanie naszego mistrza. Kacper Tomasiak już w domu

opublikowano:
Kacper Tomasiak wrócił do domu w Bystrej
Kacper Tomasiak wrócił do domu (fot. wPolsce24)
To były sceny przypominające czasy „Małyszomanii”. Mimo gwałtownej śnieżycy, setki osób zgromadziły się w Bystrej, aby powitać wracającego do domu Kacpra Tomasiaka. 19-letni skoczek, który sensacyjnie zdobył trzy medale, został przyjęty przez lokalną społeczność i prezesa PZN, Adama Małysza, jak prawdziwy bohater.
Sport

"Dobrze, że nie zdobył złota". Co ten dawny trener Kacpra Tomasiaka wygaduje?

opublikowano:
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzys
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzysk (Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Kacper Tomasiak wrócił z igrzysk w Predazzo z trzema medalami i statusem największej nadziei polskich skoków. Srebro, brąz, kolejne srebro w duecie z Pawłem Wąskiem – jak na debiut olimpijski 19-latka to wynik, o którym wielu mogło tylko marzyć. Tym większe zdziwienie wywołały słowa jego pierwszego trenera, Jarosława Koniora.
Sport

"Absolutny syf i patologia", czyli dziwne pamiątki po maratonie w Krakowie

opublikowano:
Zwyciężczyni Kenijka Chelangat Sang na mecie TAURON 23. Cracovia Maratonu w stolicy Małopolski, a w tle obrazki z trasy
Zwyciężczyni Kenijka Chelangat Sang na mecie TAURON 23. Cracovia Maratonu w stolicy Małopolski, a w tle obrazki z trasy (Fot. PAP/Art Service/Facebook-Paweł Chodkiewicz)
Imprezy biegowe mają być wizytówką zdrowego stylu życia. Promują ruch, aktywność, wytrwałość i dbanie o siebie. Tyle w teorii. W praktyce coraz częściej pojawia się obraz, który z tym wszystkim ma niewiele wspólnego.
Sport

Finał Pucharu Polski, ale nie pod biało-czerwoną. To trwa już cztery lata...

opublikowano:
Stadion Narodowy od 4 lat jest pozbawiony pięknej, wielkiej, polskiej flagi. Szkoda...
Stadion Narodowy od 4 lat jest pozbawiony pięknej, wielkiej, polskiej flagi. Szkoda... (Fot. screenshot YouTube - wPolsce24)
Dziś, 2 maja, w całej Polsce obchodzone jest Święto Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. To dzień, w którym biało-czerwona powinna być szczególnie widoczna – także w miejscach o wyjątkowym znaczeniu symbolicznym. Tymczasem nad Stadion Narodowy w Warszawie od czterech lat flagi nie ma.
Polska

Miasteczko Gniewu jednak powstaje – protest przeciw rządowi Tuska rusza w sercu Warszawy

opublikowano:
Protestujący tworzą „Miasteczko Gniewu” przed siedzibą Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. Na zdjęciu widać zamknięte drzwi wejściowe i tłum uczestników manifestacji. Nagłówki informują o planowanym proteście oraz wsparciu medialnym wPolsce24
(fot. wPosce24)
W poniedziałek rano przed siedzibą Kancelarii Prezesa Rady Ministrów rozpocznie się protest - powstanie tam „Miasteczko Gniewu”. Organizatorzy zapowiadają, że po kancelarią będą protestować aż do czasu ustąpienia obecnego gabinetu Donalda Tuska. Władze Warszawy próbowały zablokować zgromadzenie, wydając zakaz jego organizacji.
Polska

Ojczyzna jest w potrzebie, jest zagrożona– Solidarność protestuje w Warszawie przeciwko rządowi i Zielonemu Ładowi

opublikowano:
Biało‑czerwony marsz w Warszawie zorganizowany przez Solidarność przeciwko polityce Donalda Tuska i Zielonemu Ładowi. Uczestnicy niosą flagi narodowe i transparenty, domagając się przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum i ochrony praw pracowniczych
Marsz „Razem dla Polski i Polaków” (fot. wPolsce24)
Biało‑czerwono, tłumnie i głośno było dziś na ulicach Warszawy. W manifestacji „Razem dla Polski i Polaków” wzięły udział dziesiątki tysięcy ludzi, co pokazuje skalę społecznego sprzeciwu wobec rządu oraz unijnej polityki klimatycznej, znanej jako Zielony Ład. Protest został zorganizowany przez związek zawodowy Solidarność, a patronat nad dzisiejszym patriotycznym protestem sprawowała telewizja wPolsce24.