Odlot amerykańskiej dziennikarki! Myślała, że USA zagrały z dwoma państwami jednocześnie

Kontrowersyjne zawieszenie kartki
Mundial 2026 wszedł w decydującą fazę. W grze pozostało już tylko osiem drużyn, które powalczą o tytuł najlepszej reprezentacji globu. Jednak wciąż bardzo dużo mówi się o spotkaniach, które już się odbyły, niż o tych, które dopiero zostaną rozegrane. Wszystko za sprawą emocji oraz kontrowersji, które nadal towarzyszą turniejowi.
Jednym z takich meczów było starcie USA z reprezentacją Bośni i Hercegowiny, zakończone zwycięstwem Amerykanów 2:0. W trakcie spotkania czerwoną kartkę otrzymał zawodnik AS Monaco Folarin Balogun, jednak decyzją FIFA została ona zawieszona, dzięki czemu piłkarz mógł wystąpić w kolejnym spotkaniu przeciwko Belgom.
Sprawa wywołała ogromne poruszenie w środowisku piłkarskim, które otwarcie mówiło o sprzyjaniu gospodarzom turnieju oraz naruszeniu zasady równych szans. Dodatkowo na jaw miało wyjść, że o sprawie kary dla piłkarza rozmawiali ze sobą Gianni Infantino oraz Donald Trump, przy czym ten drugi miał wprost domagać się zmiany tej decyzji.
Bośnia niepodległa od Hercegowiny?
Tymczasem równie mocnym akcentem dotyczącym tego spotkania może być komentarz znanej amerykańskiej dziennikarki Any Kasparian, która zaliczyła przekomiczną wpadkę na wizji. Wszystko za sprawą próby opisania przez nią meczu 1/16 finału, który uznała za pierwszy przypadek w historii, gdy jedna reprezentacja mierzyła się jednocześnie z dwoma zespołami: „Bośnią” oraz „Hercegowiną”. Oczywiście – według jej komentarza – miało do tego dojść za sprawą Amerykanów.
Wpadka dziennikarki rozbawiła wielu internautów, którzy wytknęli jej nie tylko brak znajomości geografii, ale również niewielką wiedzę piłkarską, szczególnie w trakcie trwającego turnieju w USA. Co więcej, nawet gdyby dziennikarka miała rację i rzeczywiście Stany Zjednoczone mierzyły się jednocześnie z dwiema reprezentacjami, nie byłby to ani pierwszy taki przypadek w historii futbolu, ani nawet pierwszy na tym turnieju. Nie byłby to także pierwszy przypadek, gdy gospodarz mistrzostw świata rywalizował z bałkańską ekipą – wcześniej swoje mecze z Bośnią i Hercegowiną rozgrywały m.in. Kanada.
Zresztą sama reprezentacja Bośni i Hercegowiny nie debiutuje na mundialu. Nie jest też pierwszą kadrą w historii mistrzostw świata, której nazwa zawiera spójnik „i”. W tym kontekście warto przypomnieć chociażby reprezentację Serbii i Czarnogóry oraz Trynidadu i Tobago, które wystąpiły podczas turnieju w 2006 roku.
źr.wPolsce24 za X











