Cóż za falstart Ekstraklasy! Miał być pokaz świetlny, a zabrakło… oświetlenia

Piłkarska Ekstraklasa wystartowała w 2026 roku. Po pierwszym, całkiem niezłym spotkaniu w Lubinie, gdzie miejscowe Zagłębie uległo GKS Katowice 0:2, fani polskiej piłki liczyli, że również zaplanowany na godzinę 20:30 mecz w Radomiu dostarczy im emocji. I rzeczywiście emocji nie zabrakło… jednak z powodu okoliczności pozaboiskowych.
Wszystko przez niespodziewaną awarię stadionowego oświetlenia. Próby jej usunięcia początkowo doprowadziły do przesunięcia spotkania na inną godzinę. Niestety dalsze, bezskuteczne działania zmusiły działaczy do całkowitego odwołania dzisiejszego meczu i podjęcia decyzji o jego przełożeniu na inny termin.
Rozczarowania nie krył trener Arki Gdynia, Dawid Szwarga, który liczył na przetestowanie swojej drużyny po wznowieniu rozgrywek. W rozmowie z dziennikarzami Canal Plus przyznał, że przełożenie spotkania może znacząco pokrzyżować jego plany przygotowawcze w dalszej części sezonu. Rozgoryczenie odczuwają także kibice, którzy w mroźny piątkowy wieczór wybrali się na stadion – zwłaszcza ci, którzy pokonali długą trasę znad morza do Mazowsza.
Na razie nie wiadomo, co dokładnie spowodowało awarię, ani na jaki termin przełożono spotkanie. Warto jednak wspomnieć, że gospodarze szykowali na ten mecz specjalny pokaz, który miał wykorzystać chwilowe wyłączenie oświetlenia, a przy wsparciu lokalnych kibiców stworzyć efektowną iluminację z lamp błyskowych w telefonach widzów.
źr. wPolsce24 za TwojRadom











