Rozrywka

"Za stara czy za głupia?” Wielki płacz ikony „uśmiechniętej Polski”. Nawet TVP w likwidacji nią wzgardziła

opublikowano:
Monika Richardson oburzona na TVP
Monika Richardson oburzona na TVP (fot. Fratria/Instagram)
Karuzela postępu kręci się tak szybko, że pożera własne dzieci. Przekonała się o tym właśnie Monika Richardson (dawniej Zamachowska, a jeszcze dawniej Malcolm), która najwyraźniej łudziła się, że po „wielkim sprzątaniu” na Woronicza powróci tam w blasku chwały jako żywy pomnik telewizji lat 90. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna: obecne władze TVP w likwidacji mają dla swoich dawnych, mocno przejrzałych ostoi jasny komunikat: „Dziękujemy, Wasz czas minął"

Jak donosi niezawodny portal Pudelek, celebrytka, która przez lata uosabiała „warszawski salon” i z dumą reprezentowała obóz dzisiejszego establishmentu, przeżyła bolesne zderzenie ze ścianą. Richardson bardzo chciała załapać się do nowego programu telewizji publicznej. Chodziła, pytała, przypominała o swoich „zasługach”. Efekt? Została odprawiona z kwitkiem.

Swoją frustrację wylewa teraz w mediach społecznościowych, stawiając dramatyczne pytania: „Jestem za głupia, czy za stara?”.

Cóż, pani Moniko, na tak postawione pytanie aż strach odpowiadać, żeby nie narazić się na zarzuty o ageizm, ale spieszymy z wyjaśnieniem, jak działa mechanizm, który sama pani przez lata żyrowała.

Rewolucja pożera własne paprotki

Przez ostatnie lata celebryci starej daty, z nostalgią wspominający czasy, gdy w „Pytaniu na śniadanie” pytało się o ulubiony kolor rzodkiewki, robili za medialną partyzantkę. Podpisywali listy protestacyjne, uśmiechali się na demonstracjach, zasilali szeregi „kasty oburzonych” i marzyli o dniu, w którym „nasza telewizja” wróci. Wrócili oni – cała ekipa od likwidacji i „czyszczenia”. Tyle że zamiast czerwonego dywanu i bukietów róż dla zasłużonych weteranów, dawne gwiazdy dostały potężnego kopa w stronę zasiłków dla bezrobotnych.

W nowej, „uśmiechniętej” TVP nie ma już miejsca na sentymenty. Establishment potrzebował waszych twarzy, gdy trzeba było krzyczeć o „wolnych mediach”. Teraz, gdy stołki zostały obsadzone przez nową, młodszą i jeszcze bardziej ortodoksyjną gwardię, dawne ikony okazały się po prostu... zbędnym balastem. Za drogie, zbyt opatrzone, za mało dynamiczne.

Smutny los emerytów „fajnopolizmu”

Przypadek Richardson to idealne studium tego, jak obecna władza traktuje swoje zaplecze. Jesteś przydatny, dopóki służysz jako taran. Kiedy cel zostaje osiągnięty, lądujesz w szafie z napisem „retro”. Na Woronicza liczy się teraz młody, dynamiczny target z TikToka, a nie opowieści o tym, jak to drzewiej bywało w „Europie da się lubić”, czy wspomnianym przez prezenterkę "Turnieju Miast" z lat 70.

Monika Richardson żali się, że telewizja pod obecnym kierownictwem nie potrzebuje profesjonalizmu i doświadczenia. O rany, jakież to odkrywcze! Dopiero teraz Pani to zauważyła? Gdy pisała Pani te słowa: Szanowni aparatczycy państwa PiS: czy to jest wasz patriotyzm? Z czego jesteście tacy dumni? Co znaczy "narodowy" w waszych ustach? Bo na pewno już nie "europejski", "otwarty", "nowoczesny", gdy wyrzucano ludzi z powodów czysto politycznych, to pani salon klaskał uszami z zachwytu. Gdy ten sam walec bezwzględnego pragmatyzmu przejechał po samej Monice, nagle pojawiła się refleksja o „braku szacunku”.

Trudno nie odczuwać pewnej satysfakcji, patrząc na ten festiwal hipokryzji. Celebryci, którzy pomogli stworzyć tego medialnego potwora, dzisiaj płaczą pod jego drzwiami, bo nikt nie chce wpuścić ich do środka.

Pani Moniko, odpowiadając na Pani pytanie: prawdopodobnie ani jedno, ani drugie. Po prostu w świecie „czystej wody”, którą teraz serwuje TVP w likwidacji, dla niektórych zabrakło już tlenu. Witamy w rzeczywistości, którą sami Państwo wykreowaliście! Swoją drogą, z szacunkiem dla Pani drogi zawodowej naprawdę stać Panią na więcej niż dyskusje z prof. Hartmanem, więc nie ma czego żałować. 

źr. wPolsce24 za pudelek.pl

 

Rozrywka

Zapraszamy na piękny film o potędze modlitwy. Już w Wielki Piątek na antenie telewizji wPolsce24

opublikowano:
Kadr z filmu "Teraz i w godzinę śmierci"
Kadr z filmu "Teraz i w godzinę śmierci" (fot. wPolsce24)
„Teraz i w godzinę śmierci”, którego twórcami są Mariusz Pilis oraz Dariusz Walusiak to epicka produkcja, która poświęcona jest   potędze modlitwy różańcowej i jej wpływie na losy ludzi na całym świecie. Film będzie można obejrzeć na antenie telewizji wPolsce24 w Wielki Piątek o 20:05.
Rozrywka

Prezes Kaczyński rozbawił dziennikarzy. W pewnym momencie zaczął udawać dzika!

opublikowano:
Jarosław Kaczyński udaje dzika
Jarosław Kaczyński udaje dzika (fot. wPolsce24)
Podczas konferencji prasowej Jarosława Kaczyńskiego, w cieniu dyskusji o bezprawiu obecnej władzy i procesie budowy "wyjątkowo obrzydliwej" dyktatury, padło niespodziewane pytanie o to, co Polska powinna zrobić w obliczu rosnącego problemu z dzikami. Prezes Prawa i Sprawiedliwości odpowiedział na nie, przywołując niezwykle obrazową anegdotę ze swojej przeszłości, która w dzisiejszych realiach politycznych brzmi, jak doskonała metafora.
Rozrywka

Ryszard Petru jak Tommy Lee Jones w "Ściganym". Od tej strony tego wybitnego polityka nie znaliście!

opublikowano:
JS_Petru_29012018_032
Ryszard Petru przegrał wewnętrzne wybory w Polsce 2050 (fot.Fratria/Julita Szewczyk)
Ryszard Petru nie daje o sobie zapomnieć. Były szef i założyciel tysiąca partii, porównał niektórych ze swoich partyjnych kolegów do terrorystów, z którymi - jak przypomniał - się nie negocjuje. Nie do końca wiadomo, czy za tą deklaracją idą jakieś bardziej konkretne wskazania co do tego, co się z "terrorystami" - dla odmiany - robi, ale odnotowujemy. Wszak to ważny polityk obozu władzy!
Rozrywka

Kolejny popis TVP w likwidacji. Miała być satyra. Wyszła żenada. "Ręce opadają"

opublikowano:
żenada ok
Prorządowa TVP w likwidacji, która nie stroni od żenujących produkcji, 3 maja dała wyjątkowy popis. W programie „Kwiatki polskie”, który Wikipedia opisuje jako publicystyczny, postanowiła pokazać coś, co w jej pojęciu było zabawnym komentarzem do Święta Konstytucji 3 maja -  jednej z najważniejszych dat i jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Polski. Wyszła, trudno orzec świadomie czy nie, wyjątkowa żenada. Czy o taki efekt chodziło autorom?
Rozrywka

"Kraków mówi: dość!" Specjalne wydania programu Magdy Ogórek już w maju

opublikowano:
Studio Referendalne Kraków
(fot. wPolsce24)
Dwa nowe, szczególne terminy i udział publiczności w programie: „Studio Kraków Referendum”, który zyska w maju zupełnie nową formułę. Redaktor Magdalena Ogórek i Wojciech Biedroń opowiedzą więcej o kulisach krakowskiego referendum ws. odwołania prezydenta A. Miszalskiego i pokażą, jak mieszkańcy Grodu Kraka biorą sprawy w swoje ręce. Czy ten krakowski impuls pójdzie dalej i rozszerzy się na całą Polskę?
Rozrywka

Zmieniamy się dla Was! Już od 1 czerwca Małgorzata Gałka i Marek Pyza z nowymi programami

opublikowano:
Nowa ramówka już od 1 czerwca!
(fot. wPolsce24)
Telewizja wPolsce24 stawia na bezkompromisowe dziennikarstwo i gorące polityczne emocje. Już od 1 czerwca nasi Widzowie mogą spodziewać się odświeżonej oferty programowej, w której nie zabraknie trudnych pytań o przyszłość kraju oraz szczegółowej analizy najważniejszych wydarzeń dnia.