Rozrywka

Za ile można przeżyć w Warszawie? Gwiazda włożyła kij w mrowisko

opublikowano:
Dorota Doda  Rabczewska  na pokazie
Dorota Doda Rabczewska znowu włożyła kij w mrowisko (fot. Fratria/ Julita Szewczyk)
Czy celebryci naprawdę wiedzą, jak żyją zwykli Polacy? Najnowsza wypowiedź Doroty "Dody" Rabczewskiej pokazuje, jak ogromna przepaść dzieli świat gwiazd od codzienności milionów obywateli.

Artystka została zapytana, ile trzeba zarabiać, by „godnie żyć” w dużym mieście. Jej odpowiedź? Jej odpowiedź, że od 5 do 15 tysięcy złotych miesięcznie rozpaliły internet.

„5 tysięcy to mało”? Polacy odpowiadają: to rzeczywistość milionów

Pod nagraniem natychmiast pojawiły się tysiące komentarzy. Część internautów nie kryła oburzenia: wskazywano, że same koszty wynajmu w dużych miastach potrafią sięgać kilku tysięcy złotych, inni podkreślali, że przy takich wydatkach 5 tys. zł nie wystarcza na normalne funkcjonowanie, ale byli też tacy, którzy zwracali uwagę na coś jeszcze ważniejszego: dla wielu Polaków to i tak nieosiągalny poziom.

W komentarzach pojawiły się głosy: „większość ludzi zarabia mniej”, „niech to powie emerytom”.

To pokazuje jedno – dyskusja o „godnym życiu” w Polsce coraz częściej rozmija się z realiami.

Zderzenie dwóch światów

Problem nie dotyczy tylko jednej wypowiedzi celebrytki. To szersze zjawisko.

Z jednej strony mamy osoby publiczne, dla których kilka czy kilkanaście tysięcy złotych to punkt odniesienia, a różnica między tymi kwotami nie robi na nich wrażenia. Z drugiej – zwykłych pracowników, którzy często balansują w okolicach płacy minimalnej.

Przypomnijmy, w 2026 roku minimalne wynagrodzenie to ok. 4800 zł brutto, a tylko część firm planuje realne podwyżki.

Dla milionów Polaków „godne życie” to nie luksusy, lecz: opłacenie rachunków, utrzymanie rodziny, brak życia „od pierwszego do pierwszego”.

Oderwanie elit czy niewygodna prawda?

Wypowiedź Dody można interpretować na dwa sposoby.

Z jednej strony to oczywiście możemy odbierać jako dowód oderwania celebrytów od realiów. Osoby żyjące w świecie show-biznesu często nie mają kontaktu z codziennymi problemami zwykłych ludzi.

Z drugiej jednak to brutalnie szczere stwierdzenie faktu: koszty życia w Polsce, zwłaszcza w dużych miastach, rzeczywiście rosną do poziomu, który czyni 5 tys. zł kwotą graniczną, a nie komfortową.

To pokazuje szerszy problem: mamy do czynienia z Polską dwóch prędkości

Jednej – tej medialnej, wielkomiejskiej, gdzie „godne życie” zaczyna się od kilkunastu tysięcy, a problemem staje się wybór odpowiedniej "matchy" i drugiej – tej realnej, gdzie tysiące rodzin walczą o przetrwanie przy znacznie niższych dochodach.

W przypadku rosnących kosztów życia, coraz trudniej się dziwić narastającej frustracji społecznej i poczuciu, że elity – medialne czy polityczne – coraz mniej rozumieją zwykłych ludzi. Bo Polacy nie oczekują luksusu. Oczekują po prostu normalności.

źr. wPolsce24

Rozrywka

Oglądalność telewizji wPolsce24 rośnie z tygodnia na tydzień. Mamy nowy rekord

opublikowano:
oglądalność
Oglądalność naszej telewizji nieprzerwanie rośnie. Dobitnie pokazują to badania pracowni Nielsen. Ostatni rekord zanotowaliśmy w poniedziałek 9 marca ok. godz. 20.28 w czasie emisji reportażu „Wszystkie domy i działki ministra Żurka”, kiedy naszą stację oglądało ponad 650 tys. osób.
Rozrywka

Zapraszamy na piękny film o potędze modlitwy. Już w Wielki Piątek na antenie telewizji wPolsce24

opublikowano:
Kadr z filmu "Teraz i w godzinę śmierci"
Kadr z filmu "Teraz i w godzinę śmierci" (fot. wPolsce24)
„Teraz i w godzinę śmierci”, którego twórcami są Mariusz Pilis oraz Dariusz Walusiak to epicka produkcja, która poświęcona jest   potędze modlitwy różańcowej i jej wpływie na losy ludzi na całym świecie. Film będzie można obejrzeć na antenie telewizji wPolsce24 w Wielki Piątek o 20:05.
Rozrywka

Prezes Kaczyński rozbawił dziennikarzy. W pewnym momencie zaczął udawać dzika!

opublikowano:
Jarosław Kaczyński udaje dzika
Jarosław Kaczyński udaje dzika (fot. wPolsce24)
Podczas konferencji prasowej Jarosława Kaczyńskiego, w cieniu dyskusji o bezprawiu obecnej władzy i procesie budowy "wyjątkowo obrzydliwej" dyktatury, padło niespodziewane pytanie o to, co Polska powinna zrobić w obliczu rosnącego problemu z dzikami. Prezes Prawa i Sprawiedliwości odpowiedział na nie, przywołując niezwykle obrazową anegdotę ze swojej przeszłości, która w dzisiejszych realiach politycznych brzmi, jak doskonała metafora.
Rozrywka

Ryszard Petru jak Tommy Lee Jones w "Ściganym". Od tej strony tego wybitnego polityka nie znaliście!

opublikowano:
JS_Petru_29012018_032
Ryszard Petru przegrał wewnętrzne wybory w Polsce 2050 (fot.Fratria/Julita Szewczyk)
Ryszard Petru nie daje o sobie zapomnieć. Były szef i założyciel tysiąca partii, porównał niektórych ze swoich partyjnych kolegów do terrorystów, z którymi - jak przypomniał - się nie negocjuje. Nie do końca wiadomo, czy za tą deklaracją idą jakieś bardziej konkretne wskazania co do tego, co się z "terrorystami" - dla odmiany - robi, ale odnotowujemy. Wszak to ważny polityk obozu władzy!
Rozrywka

Kolejny popis TVP w likwidacji. Miała być satyra. Wyszła żenada. "Ręce opadają"

opublikowano:
żenada ok
Prorządowa TVP w likwidacji, która nie stroni od żenujących produkcji, 3 maja dała wyjątkowy popis. W programie „Kwiatki polskie”, który Wikipedia opisuje jako publicystyczny, postanowiła pokazać coś, co w jej pojęciu było zabawnym komentarzem do Święta Konstytucji 3 maja -  jednej z najważniejszych dat i jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Polski. Wyszła, trudno orzec świadomie czy nie, wyjątkowa żenada. Czy o taki efekt chodziło autorom?
Rozrywka

"Kraków mówi: dość!" Specjalne wydania programu Magdy Ogórek już w maju

opublikowano:
Studio Referendalne Kraków
(fot. wPolsce24)
Dwa nowe, szczególne terminy i udział publiczności w programie: „Studio Kraków Referendum”, który zyska w maju zupełnie nową formułę. Redaktor Magdalena Ogórek i Wojciech Biedroń opowiedzą więcej o kulisach krakowskiego referendum ws. odwołania prezydenta A. Miszalskiego i pokażą, jak mieszkańcy Grodu Kraka biorą sprawy w swoje ręce. Czy ten krakowski impuls pójdzie dalej i rozszerzy się na całą Polskę?