Wojewódzki bezczelnie kpi z piosenkarki i straszy ją prokuratorem! Zapomniał, że sam ma na koncie prawomocny wyrok? Ale hipokryzja!

Celebryta kreuje się na moralizatora i strażnika sprawiedliwości, ale chyba zapomniał o własnej, wstydliwej przeszłości. Panie Jakubie, czy trzeba przypomnieć reklamy gorzały, współpracę z Januszem Palikotem i potężną grzywnę za łamanie prawa?! Kto tu naprawdę powinien bać się prokuratora?
Wojewódzki od lat słynie z tego, że uwielbia uderzać w patriotyczne i tradycyjne wartości, a z tradycyjnie zorientowanych gwiazd robi sobie żarty w swoim programie. Tym razem jego ofiarą padła Dorota „Doda” Rabczewska. Gwiazda TVN-u na łamach „Polityki” postanowiła skomentować jedno ze zdjęć piosenkarki, na którym ta pozuje w skąpym stroju.
Ukazało się zdjęcie Dody promujące jej nową linię perfum. Artystka występuje na nim w stroju, w którym nie ma nic do ukrycia. Mam nadzieję, że przed prokuratorem też nie będzie miała nic do ukrycia” – wypalił jadowicie Wojewódzki, pijąc do dawnych spraw sądowych wokalistki.
Bezczelność roku? Wojewódzki bawi się w sędziego!
Ta wypowiedź wywołała burzę i oburzenie wśród komentatorów. Trudno o większy pokaz hipokryzji w polskim show-biznesie. Człowiek, który przez dekady uczył Polaków „luzu” i promował liberalne elity, dzisiaj próbuje bawić się w prokuratora i moralizatora. Czy gwiazdor TVN naprawdę uważa, że ma czyste konto i prawo do osądzania innych?
Przypomnijmy to, co Wojewódzki tak bardzo chciałby wymazać z pamięci swoich widzów. Przez długi czas showman żył w komitywie z byłym politykiem Januszem Palikotem, z którym kręcił gigantyczny alkoholowy biznes. Panowie bez mrugnięcia okiem promowali w sieci mocne alkohole, mając za nic zdrowie młodego pokolenia i polskie prawo!
Wyrok i gigantyczna kara. Zapomniałeś już o tym, Jakubie?
Sprawa znalazła swój finał tam, gdzie Wojewódzki tak chętnie wysyła dzisiaj Dodę – przed obliczem wymiaru sprawiedliwości. Dzięki determinacji działaczy społecznych, prokuratura dobrała się do celebryckiego duetu „alko-promotorów”. Efekt? Kuba Wojewódzki został prawomocnie skazany przez sąd na grzywnę w wysokości 400 tysięcy złotych! Sąd nie miał żadnych wątpliwości – gwiazdor TVN-u bezprawnie i z pełną świadomością łamał ustawę o wychowaniu w trzeźwości, zarabiając krocie na rozpijaniu Polaków. Co więcej, podczas procesu showman odmówił nawet ujawnienia śledczym swoich dochodów!
Dziś jego wieloletni wspólnik i przyjaciel z biznesowych salonów, Janusz Palikot, ma gigantyczne problemy, a za sobą osadzenie w areszcie w związku z zarzutami oszustwa na wielomilionowe kwoty. Imperium, które wspólnie budowali, legło w gruzach w atmosferze wielkiego skandalu i ludzkich krzywd.
Naród widzi tę obłudę!
I ten sam Jakub Wojewódzki, z prawomocnym wyrokiem za nielegalne reklamy wódki na koncie, próbuje dziś publicznie piętnować piosenkarkę i straszyć ją organami ścigania? To bezczelność, która nie mieści się w głowie!
W kuluarach show-biznesu aż huczy od komentarzy, że Wojewódzki po prostu szuka taniego poklasku, bo oglądalność jego programów nie jest już tak imponująca jak dawniej. Zamiast jednak zaglądać w cudze szafy i akta prokuratorskie, samozwańczy „Król TVN” powinien najpierw głęboko uderzyć się we własne piersi. Polacy mają już dość moralizatorstwa ze strony ludzi, którzy sami musieli płacić setki tysięcy złotych kary za łamanie prawa!
źr. wPolsce24 za "Polityka"











