"Tragiczny, jeden z najgorszych w historii". Donald Trump ostro skrytykował koncert w przerwie Super Bowl

Super Bowl to finałowy mecz amerykańskiej Narodowej Ligii Futbolu (NFL). Cieszy się ogromną popularnością i w USA jest uznawany za nieformalne święto narodowe i najważniejsze wydarzenie sportowe roku. W związku z nim, przekładane są premiery filmowe, a nawet korygowana jest ramówka seriali.
Tym razem wygrała w nim drużyna Seattle Seahawks, która pokonała New England Patriots 29-13.
Cały koncert był po hiszpańsku
Tradycją jest, że w przerwie meczu odbywa się część artystyczna. Początkowo w jej trakcie występowały orkiestry z lokalnych szkół. Wraz ze wzrostem jego popularności koncerty zaczęli dawać coraz popularniejsi artyści. Dziś każda gwiazda muzyki marzy o tym, że będzie mogła pokazać się podczas finałowego spotkania. W tym roku ten zaszczyt spotkał popularnego portorykańskiego rapera Benito Antonio Martineza Ocasio, znanego lepiej jako Bad Bunny.
Jego występ wzbudził jednak wiele negatywnych emocji. Był to pierwszy koncert na Super Bowl, który został odśpiewany niemal wyłącznie po hiszpańsku – wyłamała się z tego jedynie Lady Gaga. Komentatorzy dopatrują się w nim również elementów politycznych. Wiele osób uważa, że zaprezentowane w jego trackie flagi innych państw niż USA to była zakamuflowana krytyka polityki migracyjnej Trumpa. Emocje wzbudziła też jego futbolowa bluza z numerem 64. 64 to liczba ofiar śmiertelnych huraganu Maria, którą początkowo podał rząd Portoryko – później wyszło na jaw, że zabił on blisko 3 tys. osób. Wielu Portorykańczyków uważa, że rząd USA pomógł im zbyt mało w radzeniu sobie ze skutkami tej tragedii.
Trump się nie hamował
Koncert ewidentnie nie spodobał się prezydentowi Trumpowi.
- Show w przerwie Super Bowl był tragiczny, jeden z najgorszych w historii! Nie ma sensu, jest afronem dla wielkości Ameryki, nie reprezentuje naszych standardów sukcesu, kreatywności i znakomitości – napisał na swoim portalu Truth Social – Nikt nie rozumie, co ten koleś mówi, a tańce były obrzydliwe, zwłaszcza dla małych dzieci, które oglądają to w całym USA i na całym świecie. Trump dodał, że ten koncert był policzkiem dla naszego państwa, które każdego dnia wyznacza nowe standardy i bije rekordy.
W tym samym czasie prawicowa organizacja Turning Point USA zorganizowała swój własny, patriotyczny show. Jego gwiazdą był znany z prawicowych poglądów i poparcia dla Trumpa raper Kid Rock. Nadawano go na żywo na portalu Youtube w tym samym czasie, kiedy odbywał się koncert Bad Bunniego i wybrało go aż 5 mln osób. Rzecznik Białego Domu Karoline Leavitt zdradziła w czwartek dziennikarzom, że Trump zdecydowanie woli Kida Rocka od Bad Bunniego.
źr. wPolsce24 za Fox News











