Afera na otwarciu mundialu?! Amerykanie grzmią: „To NIE była gwiazda, tylko jej SOBOWTÓR!”. Sieć zalała fala "dowodów"!

Wszystko zaczęło się w czwartkowy wieczór, kiedy oczy całego świata zwrócone były na kultowy stadion Azteca w Mexico City. To właśnie tam, tuż przed meczem otwarcia między Meksykiem a RPA, miała zwiastować piłkarskie święto ikona mundiali – Shakira. Gwiazda, wspólnie z nigeryjskim artystą Burna Boyem wykonała oficjalny hymn tegorocznego turnieju, energetyczny utwór „Dai Dai”.
Jednak zamiast euforii, wśród milionów widzów przed telewizorami i ekranami smartfonów pojawiła się... konsternacja. Zaczęło się od podejrzeń, a skończyło na potężnej medialnej burzy. „Fake Shakira” (Fałszywa Shakira) to w tym momencie jeden z najgorętszych tematów w amerykańskich i światowych mediach!
Co się stało z jej twarzą i... biodrami?! „Gdzie te słynne ruchy?!”
Fani, którzy doskonale pamiętają legendarne występy Shakiry z poprzednich mundiali (na czele z niezapomnianym „Waka Waka”), natychmiast zauważyli, że coś jest bardzo nie tak.
Dowód numer 1: Futurystyczne okulary przeciwsłoneczne. Wokalistka wyszła na scenę w jaskrawożółtej, siateczkowej bluzce, białych szortach i butach na ogromnej platformie. Uwagę wszystkich przykuły jednak gigantyczne, ciemne okulary, które szczelnie zasłaniały niemal połowę jej twarzy. Gwiazda nie zdjęła ich ani na moment! Sceptycy od razu uznali to za próbę ukrycia tożsamości podstawionej dziewczyny.
Dowód numer 2: Nowe włosy i „inna” sylwetka. Internauci natychmiast zaczęli zestawiać kadry z czwartkowego występu ze starszymi zdjęciami artystki. Zwrócono uwagę na nietypowy, lekko truskawkowy odcień blondu, a nawet na... inny kształt linii szczęki i nóg.
Dowód numer 3: Kompromitujące wpadki w układzie tanecznym. To był ostateczny cios dla teorii o „prawdziwej” Shakirze. W pewnym momencie show, podczas śpiewania refrenu „Dai Dai”, wykonawczyni wyraźnie pomyliła kroki i potknęła się w choreografii! Dla fanów, którzy znają perfekcjonizm Kolumbijki, to było za dużo. Poza tym, zdaniem wielu, na scenie zabrakło jej legendarnej energii, a biodra – z których przecież słynie – „nie ruszały się tak, jak powinny”.
Amerykański internet płonie. „Dali nam podróbkę!”
Na platformie X (dawny Twitter) oraz na TikToku momentalnie zaroiło się od nagrań analizowanych klatka po klatce i pełnych oburzenia wpisów:
„Czy ja śnię? Przecież to nie jest Shakira! Kto to w ogóle jest?!” – grzmi jeden z amerykańskich użytkowników.
„Nie mówcie mi, że jestem jedyną osobą, która uważa, że na otwarcie mundialu sprowadzili dublerkę. Obejrzyjcie to w zwolnionym tempie, ona kompletnie psuje kroki! Prawdziwa Shakira nigdy by sobie na to nie pozwoliła” – analizuje kolejna internautka.
„To nie ona, nie ten głos, nie te ruchy i brak tej niesamowitej energii. Coś musiało wyskoczyć jej w ostatniej chwili i na szybko wezwali kaskaderkę!” – spekulują fani z USA.
A może to po prostu... wiek?
Oczywiście w sieci nie brakuje też głosów rozsądku, które próbują gasić ten pożar. Obrońcy artystki przypominają, że gwiazda ma już 49 lat i wymaganie od niej, by wyglądała i ruszała się identycznie jak 15 lat temu, jest po prostu niesprawiedliwe.
„Ludzie, ona zaraz skończy pięćdziesiątkę, a wygląda spektakularnie! Po prostu się zestresowała i raz uciekł jej krok. To wciąż ta sama Shakira!” – piszą oddani fani. Inni sarkastycznie dodają: „Jasne, znaleźli sobowtóra z dokładnie taką samą blizną na czole...”.
Sytuacji nie poprawił jednak fakt, że amerykańska stacja Fox Sports w pewnym momencie rozwścieczyła widzów, przerywając transmisję na żywo z występu i przełączając się na studio analityczne, co tylko podsyciło teorie, że „coś tam próbowano ukryć”.
Zagraniczne media już skontaktowały się z menedżerami Shakiry z prośbą o oficjalny komentarz w sprawie rzekomego oszustwa na Estadio Azteca. Na uznawanym przez gwiazdę fanowskim koncie pojawił się wymowny komentarz:
Podczas gdy niektórzy byli zajęci tworzeniem narracji wokół Shakira, świat był zajęty oglądaniem: ponad miliard widzów, miliony streamów w ciągu godzin i piosenka na szczytach list przebojów na całym świecie. Dai dai, ikou, dale, allez, let’s go!
A Wy jak myślicie? Czy to rzeczywiście była Shakira, czy federacja FIFA i management gwiazdy zafundowali nam najdroższy i najbardziej bezczelny teatrzyk w historii sportu? Zobaczcie zdjęcia i wideo – czy te biodra kłamią?!
źr. wPolsce24 za aol.com











