Choroba jej nie powstrzymała. Wielka gwiazda muzyki wraca na scenę

Legendarna kanadyjska piosenkarka miała dać serię koncertów w Paryżu w 2020 roku, ale zostały odwołane z powodu pandemii. W styczniu 2022 roku odwołała też swoją trasę koncertową po USA. Powodem były intensywne skurcze mięśni.
Pod koniec tego roku Dion ujawniła, że zdiagnozowano u niej zespół sztywnego człowieka (SPS). To bardzo rzadka choroba neurologiczna o podłożu autoimmunologicznym. Objawia się bolesną sztywnością mięśni tułowia i kończyn oraz nagłymi skurczami, często wywoływanymi przez hałas lub stres. Dion wyznała, że ta choroba bardzo przeszkadza jej w śpiewaniu. Nadal nagrywała piosenki i wystąpiła w filmie dokumentalnym o jej walce z tym schorzeniem, ale o koncertach nie było mowy. Wyjątek zrobiła wyłącznie dla organizatorów igrzysk olimpijskich w Paryżu - podczas ceremonii ich otwarcia zaśpiewała przebój Edith Piaf „Hymne a l'amour” ze szczytu wieży Eiffela.
Teraz jednak portal Variety informuje, że Dion wraca na scenę. Już tej jesieni ma dać serię koncertów w Paryżu. Jako pierwszy poinformował o tym kanadyjski francuskojęzyczny dziennik La Presse. W poniedziałek na ulicach Paryża pojawiły się także billboardy z tytułami jej najsłynniejszych piosenek.
Jak donosi Variety, koncerty Dion odbędą się w sali La Defense Arena w Paryżu. Ta sala mieści 40 tys. widzów. Dion będzie dawała po dwa koncerty tygodniowo we wrześniu i październiku.
źr. wPolsce24 za Variety











