W końcu się doigrał. Popularny youtuber trafi do więzienia

25-letni Ramsey Khalid Ismael, znany lepiej pod pseudonimem Johny Somali, to amerykański youtuber i streamer. Karierę zaczął w 2023 roku. Publikował głównie nagrania ze swoich podróży do obcych państw, na których pokazywał swoje prowokacyjne zachowanie i reakcje ich obywateli. Te treści sprawiły, że kilka platform zablokowało jego konta.
Oburzył Koreańczyków
Pod koniec września 2024 roku Somali wyjechał do Seulu, stolicy Korei Południowej. Zaczął tam nagrywać filmy w swoim stylu – m.in. puszczał publicznie północnokoreańską muzykę czy przemówienia Kim Jong Una. Kupił też zupę w restauracji i wylał ją celowo na stolik albo zaczepiał ludzi na ulicy, trzymając w ręku worek z śmierdzącymi rybami. W trakcie tej wizyty co najmniej trzy razy doszło do fizycznych konfrontacji z Koreańczykami.
Zrobiło się o nim głośno 7 października. Tego dnia opublikował nagranie, na którym całuje i tańczy na kolanach Posągu Pokoju. To rzeźba przedstawiająca siedzącą na krześle kobietę. Ten pomnik symbolizuje Koreanki, które japońscy żołnierze podczas okupacji kraju zmienili w niewolnice seksualne. Ustawiono go przed ambasadą Japonii, by skłonić Tokio do przyznania się do tej zbrodni i przeproszenia za nią.
„Wyczyn” youtubera wywołał w Korei falę powszechnego oburzenia. On sam szybko nagrał przeprosiny, tłumacząc się, że nie wiedział co przestawia ten pomnik. Było już jednak za późno. W listopadzie rząd zakazał mu opuszczenia kraju, a w sierpniu zeszłego roku usłyszał osiem zarzutów. Były związane w większości z jego internetową działalnością, ale usłyszał także zarzut dystrybucji pornografii stworzonej przy pomocy AI.
Sąd był łagodny
Jak informuje Korea Herald, w środę koreański sąd uznał, że jest winny wszystkich stawianych mu zarzutów. Sędzia w uzasadnieniu powiedział, że oskarżony wielokrotnie popełniał przestępstwa przeciwko Koreańczykom, by zarabiać na pokazywaniu ich na Youtube, a także dystrybuował te treści ignorując koreańskie prawo.
Prokuratura domagała się dla oskarżonego trzech lat więzienia. Sąd uznał jednak, że to zbyt surowa kara. W uzasadnieniu sędzia zauważył, że nikt nie został poważnie skrzywdzony na skutek jego działań. Z tego powodu ostatecznie skazał go na tylko pół roku więzienia.
źr. wPolsce24 za BBC











