Rozrywka

Na co zmarł Stanisław Soyka? Prokuratura ujawniła wyniki sekcji zwłok

opublikowano:
Sekcja zwłok Soyki nie dała odpowiedzi. Prokuratura czeka na dalsze badania
(fot. FB/@stanislawsoyka)
Nie milkną echa nagłej śmierci Stanisława Soyki. Prokuratura wydała oświadczenie po sekcji zwłok artysty.

Jak informowaliśmy wcześniej, Soyka zmarł 21 sierpnia. Tego dnia wziął udział w próbie, a wieczorem miał wystąpić na koncercie w Sopocie. Tymczasem ok. godz. 21.00 poinformowano, że zmarł w hotelu. Legendarny muzyk miał 66 lat.

Przeprowadzono już sekcję zwłok

Po śmierci Soyki prokuratura wszczęła śledztwo pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. Twierdziła jednak, że to standardowa procedura i nic nie wskazuje na udział osób trzecich. W ramach tego śledztwa prokurator nakazał sekcję zwłok, którą przeprowadzono w poniedziałek.

Prokurator Marek Kopczyński powiedział "Super Expressowi", że sekcję przeprowadzono w zakładzie medycyny sądowej gdańskiego uniwersytetu medycznego. Nie dała ona jednak odpowiedzi na pytanie o przyczyny zgonu artysty.

Konieczne są dalsze badania 

Prokurator poinformował, że w związku z tym pobrano materiał biologiczny do dalszych badań. Wyjaśnił, że chodzi o badania histopatologiczne, czyli badania tkanek. - Nie oznacza to jednak, że przyczyna śmierci była jakaś "nietypowa", po prostu przeprowadzono oględziny i nie stwierdzono żadnych obrażeń na ciele denata, a sekcja nie ujawniła jednoznacznej przyczyny zgonu, stąd potrzeba głębszej analizy – podkreślił prokurator. Dodał, że wyników można spodziewać się za miesiąc.

Po zakończeniu sekcji zwłok rodzina może zacząć planować pogrzeb artysty. Jego termin i szczegóły poznamy zapewne jeszcze w tym tygodniu. Równocześnie pojawiają się głosy, że ze względu na swój dorobek muzyk powinien mieć państwowy pogrzeb. "SE" informuje, że Ministerstwo Kultury nie podjęło jeszcze w tej sprawie decyzji.

źr. wPolsce24 za "Super Express"

Rozrywka

Kolejny popis TVP w likwidacji. Miała być satyra. Wyszła żenada. "Ręce opadają"

opublikowano:
żenada ok
Prorządowa TVP w likwidacji, która nie stroni od żenujących produkcji, 3 maja dała wyjątkowy popis. W programie „Kwiatki polskie”, który Wikipedia opisuje jako publicystyczny, postanowiła pokazać coś, co w jej pojęciu było zabawnym komentarzem do Święta Konstytucji 3 maja -  jednej z najważniejszych dat i jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Polski. Wyszła, trudno orzec świadomie czy nie, wyjątkowa żenada. Czy o taki efekt chodziło autorom?
Rozrywka

"Kraków mówi: dość!" Specjalne wydania programu Magdy Ogórek już w maju

opublikowano:
Studio Referendalne Kraków
(fot. wPolsce24)
Dwa nowe, szczególne terminy i udział publiczności w programie: „Studio Kraków Referendum”, który zyska w maju zupełnie nową formułę. Redaktor Magdalena Ogórek i Wojciech Biedroń opowiedzą więcej o kulisach krakowskiego referendum ws. odwołania prezydenta A. Miszalskiego i pokażą, jak mieszkańcy Grodu Kraka biorą sprawy w swoje ręce. Czy ten krakowski impuls pójdzie dalej i rozszerzy się na całą Polskę?
Rozrywka

Zmieniamy się dla Was! Już od 1 czerwca Małgorzata Gałka i Marek Pyza z nowymi programami

opublikowano:
Nowa ramówka już od 1 czerwca!
(fot. wPolsce24)
Telewizja wPolsce24 stawia na bezkompromisowe dziennikarstwo i gorące polityczne emocje. Już od 1 czerwca nasi Widzowie mogą spodziewać się odświeżonej oferty programowej, w której nie zabraknie trudnych pytań o przyszłość kraju oraz szczegółowej analizy najważniejszych wydarzeń dnia.
Rozrywka

Tak Unia chce wykończyć polskie gry. Czy unijne absurdy zniszczą naszą perłę eksportową?

opublikowano:
Osoba z padem w dłoniach
(fot. wPolsce24)
Polski sektor gier komputerowych to nasza narodowa perła, powód do dumy i branża, która odnosi globalne sukcesy. Niestety, w brukselskich gabinetach już powstają plany, które pod płaszczykiem ochrony konsumentów mogą brutalnie uderzyć w naszych twórców. Zamiast ułatwiać życie obywatelom, eurokraci szykują kolejne regulacje, które grożą zdławieniem innowacyjności i zniszczeniem polskich studiów gier.
Rozrywka

Zabawna wpadka dziennikarki. Zapomniała, jak się nazywa

opublikowano:
Rozbawiona Ania Pawelec już przypomniała sobie, jak się nazywa
Rozbawiona Ania Pawelec już przypomniała sobie, jak się nazywa (fot. wPolsce24)
Wpadki w telewizji na żywo to chleb powszedni, ale niektóre z nich potrafią wyjątkowo rozbawić widzów. Do takiej sytuacji doszło na antenie wPolsce24 w programie „Jankowski Pawelec Live”.
Rozrywka

Bardzo gorąco na antenie. Dziennikarka wPolsce24 nie mogła już wytrzymać i zrobiła coś, czego nikt się nie spodziewał

opublikowano:
Julia Borkowska dziennikarka telewizji wPolsce24 nadaje z rzeki
Julia Borkowska dziennikarka telewizji wPolsce24 nadaje z rzeki (fot wPolsce24)
Fala ekstremalnych upałów, która zalała Polskę, daje się we znaki wszystkim – również dziennikarzom pracującym w terenie. Przekonali się o tym widzowie programu „Raport Extra” na antenie wPolsce24, którzy byli świadkami niezwykle orzeźwiającej relacji na żywo.