Joanna Krupa mocno zaczęła Wielki Post i wyjawiła prawdę o swojej relacji z europosłem PiS

Przypomnijmy: we wrześniu 2025 roku paparazzi „Faktu” przyłapali polityka i modelkę podczas wieczornego spotkania w warszawskiej restauracji Baila. Zdjęcia przedstawiały parę pogrążoną w rozmowie, a tabloid sugerował romantyczne „tête-à-tête”. Fotografie szybko obiegły internet, a zestawienie konserwatywnego eurodeputowanego z celebrytką znaną z liberalnych poglądów i zaangażowania w prawa zwierząt wywołało lawinę komentarzy.
Dziś, u progu Wielkiego Postu, Krupa postanowiła przeciąć spekulacje. Na nagraniu – z widocznym na czole śladem popiołu ze Środy Popielcowej – stanowczo zaprzeczyła, jakoby kiedykolwiek łączyła ją z Tarczyńskim relacja romantyczna. Podkreśliła, że polityką się nie interesuje, a całe spotkanie nie miało charakteru uczuciowego.
Dlaczego oparła się przyjaźnie o posła?
Modelka odniosła się także do zdjęcia, na którym opiera głowę na ramieniu europosła. Jak wyjaśniła, tego wieczoru wypiła nieco alkoholu, co – jak stwierdziła – sprawia, że staje się bardziej serdeczna i otwarta wobec ludzi. Jej zdaniem dorabianie do tej sytuacji teorii o romansie było daleko idącą nadinterpretacją.
We wrześniu Tarczyński, pytany przez „Fakt”, zaznaczał, że to prywatna relacja i chciałby, aby taką pozostała. Jednocześnie internauci zwracali uwagę, że oboje reagowali na swoje wpisy w mediach społecznościowych, co dodatkowo podsycało plotki.
Czy to definitywny koniec spekulacji? W show-biznesie rzadko kiedy coś jest „ostateczne”, ale tym razem deklaracja Krupy brzmi jednoznacznie.
źr. wPolsce24 za Instagram











