Rozrywka

Polski aktor zdradził, ile kosztowała go rehabilitacja po udarze. Gigantyczna kwota

opublikowano:
rozenek_x.com
Jacek Rozenek wydał 1,5 miliona na rehabilitację po udarze (fot. x.com/stefczyk.info)
Jacek Rozenek polski aktor, znany z takich produkcji, jak "Ekstradycja", "Klan", "Generał Nil", "39 i pół", czy "Barwy Szczęścia", a przede wszystkim z głosu, którym obdarzył Geralta z Rivii w kultowej grze "Wiedźmin" czy Bohuna w "Ogniem i mieczem", kilka lat temu przeszedł ciężki udar. Teraz zdradza, ile kosztowała go rehabilitacja po chorobie.

Kilka lat temu życie Rozenka jednak zawisło na włosku, a dalsza kariera stanęła pod znakiem zapytania. Aktor cudem uniknął śmierci, ale na wiele miesięcy utracił sprawność. Miał problemy z mówieniem, poruszaniem się i tym, co wielu z nas uważa za normalne funkcjonowanie. Dla Rozenka oznaczało to m.in. brak możliwości zarobkowania, co szybko przełożyło się na gigantyczne problemy finansowe. Do dziś musi mierzyć się ze skutkami przerażającego udaru. W rozmowie z "Żurnalistą" zdradził, ile wydał na leczenie. Choć dodał, że to nie pieniądze były najważniejsze.  

- Około 1,5 mln zł, czyli zasoby dosyć spore. Nie wiem, czy mnie kosztowało w ogóle. W tym szerszym znaczeniu, o którym teraz mówimy, te pieniądze nie mają żadnego znaczenia. Oczywiście, jeżeli byłbym przywiązany do pieniędzy, no to bym tutaj płakał i jojczył strasznie, że to jest bardzo drogie, że to jest niesprawiedliwe, bo ja zawsze płaciłem bardzo duże podatki. Miałbym prawo być zdenerwowany, a nie jestem, bo nie tutaj leży problem. Zapłaciłem ekstremalnie wysoką cenę przede wszystkim nie w finansach, ale w pracy własnej. Pracy nad tym, żeby się ruszyło obydwiema rękami i nogami - wyznał Rozenek.

Co ciekawe, w ciężkiej sytuacji pomoc Rozenkowi okazała była już wówczas żona. Nie tylko zrezygnowała w tym czasie z alimentów, które miałby on płacić na rzecz wspólnych dzieci, ale spłacała zaciągnięty przez niego kredyt. A zobowiązania Rozenka musiały być duże, bo jak sam przyznał, przed udarem zarabiał dobrze.

– Kilka lat temu zarabiałem godziwie, sto tysięcy miesięcznie lekką ręką. Robiłem rzeczy, które kocham. Nie czułem, że pracuję. To życie było bajką, ale nie zauważałem masy rzeczy, mimo że miałem ogromne poczucie wdzięczności i bardzo dużo pomagałem tym, którzy tego potrzebowali. Dzisiaj wiem, że jednak była to swego rodzaju bariera rozwojowa. Fajnie było zabrać dziewczynę i pojechać na Bali na dwa tygodnie, albo na tydzień na Teneryfę. To było takie głupie – mówił w 2023  roku w wywiadzie dla portalu “Co za tydzień”.

Dziś jego życie wygląda zupełnie inaczej. O wyjeździe na Bali może jedynie pomarzyć, a jego wydatki ograniczają się do naprawdę potrzebnych rzeczy. Co więcej, była żona wciąż m pomaga.

— Małgosia wspiera mnie w alimentach, nie wymaga ich ode mnie. Spłacam straszne długi, straszne. Jakoś idzie w dobra stronę, w bardzo dobrą. Teraz jest w ogóle lepiej. Mogłem marzyć o takiej sytuacji — stwierdził w rozmowie z “Faktem".

źr. wPolsce24 za "Fakt", "Żurnalista", cozatydzień

Rozrywka

Gwiazda wPolsce24 podbiła serca polskiej wsi. Ze studia przed kamery, a po pracy… prosto do krów!

opublikowano:
aniapawelec2
Ania Pawelec pokazuje, jak doić krowę (fot. x.com)
Na co dzień w eleganckiej stylizacji zadaje trudne pytania w naszym warszawskim studiu, a w dni wolne zakłada gumowce i wraca do rodzinnego gospodarstwa, by pomagać przy bydle. Anna Pawelec, dziennikarka telewizji wPolsce24 stała się prawdziwą ulubienicą polskich rolników. Jej bezpretensjonalność, szacunek do ciężkiej pracy i autentyczność sprawiły, że podbiła serca widzów w całym kraju.
Rozrywka

Koniec ponad 150-letniej tradycji! Nowy Jork bezlitosny dla kultowej atrakcji Central Parku

opublikowano:
dorożka NY
Koniec epoki w Central Parku! Słynne dorożki znikną po ponad 150 latach (fot. pixabay)
Władze Nowego Jorku przypieczętowują koniec jednej z najbardziej rozpoznawalnych, a zarazem najbardziej kontrowersyjnych atrakcji turystycznych Manhattanu. Do czerwca 2028 roku z Central Parku całkowicie znikną konne dorożki. Decyzję przypieczętowało ponadpartyjne porozumienie ratusza po czerwcowej tragedii, w której zginął 18-letni turysta.
Rozrywka

WYJĄTKOWE CHWILE W „BUDZIMY SIĘ”! Kabaret OT.TO bez litości dla Donalda Tuska. Niespodziewany występ na żywo i zachwycający śpiew Marty Kielczyk!

opublikowano:
Kabaret OT.TO z premierowym numerem
Kabaret OT.TO z premierowym numerem (fot. wPolsce24)
Polityczna rzeczywistość bywa przytłaczająca, ale czasami najlepszą odpowiedzią na chaos i hipokryzję władzy pozostaje celna satyra i piosenka. W porannym paśmie „Budzimy się” na antenie telewizji wPolsce24 gościli legendarni satyrycy z Kabaretu OT.TO – Ryszard Makowski i Andrzej Tomanek. Na żywo zaprezentowali premierową, bezkompromisową przyśpiewkę o premierze Donaldzie Tusku. Prawdziwym hitem okazała się jednak reakcja prowadzących – dziennikarka Marta Kielczyk niespodziewanie dołączyła do występu, zachwycając czystym, melodyjnym głosem w chórkach!
Rozrywka

Marta Nawrocka znowu zaskoczyła. Internauci przecierali oczy ze zdumienia

opublikowano:
Marta Nawrocka zaskoczyła kolejny raz
Marta Nawrocka zaskoczyła kolejny raz (fot. Karol Nawrocki/Facebook)
Dyplomacja to nie tylko sztywne przemówienia, protokoły i oficjalne kuluarowe uściski dłoni. Czasem to przede wszystkim zwykła ludzka obecność, dobre słowo i autentyczne serce otwarte na drugiego człowieka. Właśnie taką stronę Polski pokazała w Manili Pierwsza Dama Marta Nawrocka.
Rozrywka

Leśnicy postawili tabliczkę ostrzegawczą. Reakcja bobrów? Internet płacze ze śmiechu!

opublikowano:
Bobry zniszczyły tabliczkę
Bobry zniszczyły tabliczkę (fot. wPolsce24)
Nadleśnictwo chciało dobrze: ostrzec spacerowiczów, zabezpieczyć teren i postawić elegancką, drewnianą tabliczkę informacyjną. Problem w tym, że dla lokalnych bobrów drewniany palik nie był nośnikiem urzędowego komunikatu, lecz... darmową przekąską na wynos! Historia z okolic Lublińca podbiła internet i stała się definicją czystej, leśnej ironii.
Rozrywka

"Zaraz umrę". Dał prababci nową pizzę Książula i wywołał skandal

opublikowano:
Ciemne zdjęcie starszej kobiety leżącej na łóżku, obok w białej ramce zdjęcie pizzy
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Młody internauta postanowił nagrać TikToka z własną prababcią. Chłopiec chciał przeprowadzić test nowej pizzy promowanej przez Książula. Jedno zdanie seniorki sprawiło, że o nagraniu stało się głośno w sieci, a w komentarzach rozpoczęto poważną dyskusję natury etycznej.