Rozrywka

Co z alimentami Marcinkiewicza na Izabel? Sąd podjął decyzję

opublikowano:
IMG_8521
Marcinkiewicz nie będzie musiał już płacić alimentów na Izabel? (fot. Fratria)
Związek byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza z poznaną w Londynie młodą tłumaczką Izabelą Olchowicz przed lata elektryzował polską opinię publiczną. Czego tam nie było, zdrada pierwszej żony, czułości wypowiadane sobie za kulisami TVN-u, obnoszenie się ze swoją miłością po tabloidach, ślub, poezja a na koniec rozpacz, publiczne pranie brudów i głośny rozwód. Za swoją "drugą młodość" Marcinkiewicz musi płacić do dziś, ale wkrótce może się to zmienić.

Kiedy w 2018 roku para zdecydowała się na rozwód, Kazimierz Marcinkiewicz został zobowiązany przez sąd do płacenia na rzecz Izabeli alimentów. Druga żona byłego premiera uległa bowiem wypadkowi i była osobą niezdolną do pracy. Choć Marcinkiewicz oponował sąd nie miał wątpliwości, że polityk musi płacić. Najpierw 4 tys. złotych, a później 4,5 tysiąca złotych miesięcznie. Były członek PiS, a później sojusznik Donalda Tuska wylewał w mediach żale, że nie stać go na płacenie "Izabel". 

Marcinkiewicz wielokrotnie wnosił o zniesienie obowiązku alimentacyjnego, argumentując, że Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz jest zdolna do pracy, m.in. dzięki swojej działalności pisarskiej i znajomości języka angielskiego, co jego zdaniem pozwala jej na samodzielne utrzymanie. Twierdził, że kwota alimentów jest nieproporcjonalna do jego rzeczywistych dochodów i zmusza go do zarabiania co najmniej 18 000 zł miesięcznie, aby pokryć alimenty oraz koszty życia. 

Marcinkiewicz był kilkakrotnie sądzony za uchylanie się od płacenia alimentów. W 2022 roku sąd warunkowo umorzył postępowanie karne za zaległości w wysokości 136 000 zł, a w 2023 roku skazał go na grzywnę (200 stawek dziennych po 20 zł) oraz na rok prac społecznych (30 godzin miesięcznie) za długi alimentacyjne. 

Teraz chyba będzie mógł w końcu odetchnąć z ulgą. Jak poinformował tabloid "Fakt", 10 czerwca odbyła się rozprawa, która zniosła z niego obowiązek alimentacyjny. Wyrok opublikowany 24 czerwca nie jest jednak prawomocny, a adwokat Izabeli Olchowicz-Marcinkiewicz już zapowiedziała apelację. 

źr. wPolsce24 za "Fakt"

Rozrywka

Dlaczego rozmaryn miał się „rozwijać”?  Tajemnica słynnej pieśni legionowej wyjaśniona

opublikowano:
Rozmaryn kwitnący symbolem wierności i śmierci
Rozmaryn kwitnący symbolem wierności i śmierci (fot. shutterstock)
Śpiewali ją żołnierze Józefa Piłsudskiego w okopach pod Kostiuchnówką, znali powstańcy warszawscy, a dziś nuci ją niemal każdy Polak przy okazji świąt narodowych. „O mój rozmarynie” to bez wątpienia jeden z filarów naszej tożsamości historycznej i muzycznej. Jednak niewielu zadaje sobie proste pytanie: dlaczego wojskowa pieśń zaczyna się od apostrofy do śródziemnomorskiego zioła i co tak naprawdę oznacza zwrot, by rozmaryn „się rozwijał”?
Rozrywka

Kim Kardashian dostała odszkodowanie za brutalny napad. Kwota szokuje

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-09-16 132723
(fot. The Heart Truth, domena publiczna)
Kim Kardashian padła w Paryżu ofiarą brutalnego napadu. Teraz francuski sąd przyznał jej za to odszkodowanie – 1 euro.
Rozrywka

Z czerwonego dywanu prosto do... pośredniaka! Niezwykła historia najlepszej aktorki z Wenecji

opublikowano:
Wzruszona duńska aktorka Mathilde Arcel w białej sukience, z uśmiechem trzymająca w obu dłoniach wzniesiony złoty puchar Volpiego dla najlepszej aktorki na scenie Festiwalu Filmowego w Wenecji. W tle widać rozmyte, ozdobne kuliste lampy.
Wzruszona Mathilde Arcel trzyma prestiżowy Puchar Volpiego za najlepszą rolę kobiecą w filmie Woman Unknown podczas ceremonii zamknięcia 83. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. (fot. PAP/EPA)
Czerwony dywan, blask fleszy, światowe kino i... obowiązkowa wizyta w urzędzie pracy. Życie potrafi pisać najlepsze komediodramaty, o czym na własnej skórze przekonała się 30-letnia Dunka, Mathilde Arcel, świeżo upieczona laureatka tegorocznego Festiwalu Filmowego w Wenecji.
Rozrywka

Doda wyszła na scenę i zaśpiewała Rotę. Publiczność w szoku

opublikowano:
Doda na festiwalu wyśpiewała Rotę
Doda na festiwalu wyśpiewała Rotę (PAP/Piotr Polak)
W czasach, gdy w przestrzeni publicznej i mediach głównego nurtu nierzadko próbuje się unikać podniosłych narodowych symboli, ze sceny w Kielcach popłynął jasny przekaz.
Rozrywka

Szczyt hipokryzji? Atakowali Skolima za koncert u prezydenta. Teraz artystę zaprosił rząd

opublikowano:
Skolim wystąpił na Dożynkach Polskich w Spale po wcześniejszej krytyce jego koncertu podczas wydarzenia z parą prezydencką w Juracie.
Skolim / autor: YouTube/Daniel Nawrocki
Skolim jeszcze kilka tygodni temu był atakowany przez media prorządowe za swój występ w rezydencji prezydenta RP w Juracie. Teraz te same media milczą nt. koncertu tego artysty na dożynkach organizowanych przez obecny rząd.
Rozrywka

Festiwal rozrzutności za publiczne pieniądze. Samorządy płacą artystom krocie, a kontrola umów to fikcja pod okiem władzy

opublikowano:
Koncert w Łodzi
Koncert w Łodzi (fot. zdj. ilustracyjne shutterstock)
Podczas gdy Polacy mierzą się z drożyzną i rosnącymi kosztami życia, w wielu polskich miastach trwa w najlepsze festiwal drenowania lokalnych budżetów na cele rozrywkowe. Dziesiątki, a nierzadko setki tysięcy złotych – tyle z kieszeni podatników trafia na konta celebrytów i muzyków za kilkudziesięciominutowe występy na miejskich scenach. Uruchomiony Centralny Rejestr Umów miał obnażyć skalę transferów publicznego grosza, lecz mechanizmy kontroli obywatelskiej okazują się podwójną pułapką.