Rozrywka

Odklejenie warszawskich salonów sięgnęło zenitu. Piosenkarka przepraszała... drzewo, bo brat je podciął. „Zapomnij o tym, co się stało”

opublikowano:
Justyna Steczkowska podczas koncertu
Justyna Steczkowska podczas koncertu (fot. Fratria)
Świat show-biznesu od dawna cierpi na chroniczny brak kontaktu z rzeczywistością, ale to, czym ostatnio pochwaliła się Justyna Steczkowska, przekracza granice tradycyjnego zdrowego rozsądku. W świecie, gdzie zwykli Polacy zmagają się z drożyzną, inflacją i codziennymi obowiązkami elity artystyczne wolą przeżywać głębokie duchowe kryzysy z powodu... podciętych gałęzi.

W wywiadzie na kanale Małgorzaty Ohme popularna piosenkarka z pełną powagą opowiedziała historię, która śmieszy i przeraża jednocześnie.

Płacz nad podciętym drzewem

Gdy diwa polskiej estrady przebywała na koncercie, jej brat – wykazując się tradycyjnym i pragmatycznym podejściem - postanowił zabezpieczyć dom siostry. Pnąca się po elewacji wisteria (glicynia) zaczęła bowiem wrastać w dach, grożąc jego zniszczeniem. Brat chwycił więc za sekator i przyciął niesforną roślinę.

Reakcja gwiazdy? Zamiast podziękowań za darmowy remont i uratowanie dachu nad głową, nastąpił prawdziwy festiwal histerii.

Przyjechałam, zobaczyłam to i się rozpłakałam. Mówię: 'Co ty zrobiłeś z moim drzewem?' (...) Ja stałam i płakałam nad tym drzewem” – żaliła się wokalistka

Gdyby na samym płaczu i pretensjach do brata się skończyło, moglibyśmy mówić jedynie o chwilowym kaprysie. Steczkowska postanowiła pójść jednak o krok dalej w otchłań New Age i ekologicznego szamanizmu. Piosenkarka udała się do ogrodu, by odbyć osobistą spowiedź przed... rośliną.

Poszłam do tego drzewa (...) i łzy swoje wylałam, i powiedziałam, że ją przepraszam, że to było poza mną (...) przepraszam za te obcięte włosy prawie na łyso, bo nie sądzę, żebyś się dobrze z tym czuła. I mówię, że proszę cię, żebyś w przyszłym roku zapomniała o tym, co się stało, żebyś znowu dała mi kwiaty i piękno” – wyznała rozmarzona celebrytka

Afirmacja New Age

Cała ta rozmowa, to zresztą jedna wielka afirmacja New Age, tzw. nowej duchowości i pomieszanie z poplątaniem tradycji ze współczesnymi trendami.

Trudno o lepszy dowód na to, jak bardzo współczesne elity celebryckie odkleiły się od realiów. Brat artystki kierował się logiką i zdrowym rozsądkiem – chronił mienie przed zniszczeniem. Dla „oświeconej” gwiazdy ważniejsza okazała się jednak domniemana „trauma” krzaka, który rzekomo miał poczuć się urażony „zbyt krótką fryzurą”. Całe szczęście roślina okazała się chrześcijańskim miłosierdziem i – jak zapewnia Steczkowska – w kolejnym roku „wybaczyła” i znowu zakwitła. Pytanie czy nie dlatego, że została fachowo podcięta. 

To zresztą niejedyny „duchowy facepalm", jakim diwa raczyła słuchaczy. W tym samym wywiadzie z dumą opowiadała m.in. o porodzie lotosowym i zakopywaniu łożysk swoich dzieci pod drzewami w ogrodzie. Cóż, nowoczesna duchowość warszawskich salonów najwyraźniej wymaga odrzucenia chrześcijańskich fundamentów na rzecz płakania nad liśćmi i antropomorfizacji flory.

Dziwne, bo mówimy wszak o artystce, która była utożsamiana przez lata raczej z Kościołem.

Pozostaje współczuć bratu wokalistki, który następnym razem, zamiast pomagać przy domu, prawdopodobnie dwa razy się zastanowi, czy naprawiając rynnę, nie urazi uczuć religijnych mchu tudzież okolicznych porostów.

źr. wPolsce24 za Youtube/GosiaOhme

Rozrywka

Ryszard Petru jak Tommy Lee Jones w "Ściganym". Od tej strony tego wybitnego polityka nie znaliście!

opublikowano:
JS_Petru_29012018_032
Ryszard Petru przegrał wewnętrzne wybory w Polsce 2050 (fot.Fratria/Julita Szewczyk)
Ryszard Petru nie daje o sobie zapomnieć. Były szef i założyciel tysiąca partii, porównał niektórych ze swoich partyjnych kolegów do terrorystów, z którymi - jak przypomniał - się nie negocjuje. Nie do końca wiadomo, czy za tą deklaracją idą jakieś bardziej konkretne wskazania co do tego, co się z "terrorystami" - dla odmiany - robi, ale odnotowujemy. Wszak to ważny polityk obozu władzy!
Rozrywka

Kolejny popis TVP w likwidacji. Miała być satyra. Wyszła żenada. "Ręce opadają"

opublikowano:
żenada ok
Prorządowa TVP w likwidacji, która nie stroni od żenujących produkcji, 3 maja dała wyjątkowy popis. W programie „Kwiatki polskie”, który Wikipedia opisuje jako publicystyczny, postanowiła pokazać coś, co w jej pojęciu było zabawnym komentarzem do Święta Konstytucji 3 maja -  jednej z najważniejszych dat i jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Polski. Wyszła, trudno orzec świadomie czy nie, wyjątkowa żenada. Czy o taki efekt chodziło autorom?
Rozrywka

"Kraków mówi: dość!" Specjalne wydania programu Magdy Ogórek już w maju

opublikowano:
Studio Referendalne Kraków
(fot. wPolsce24)
Dwa nowe, szczególne terminy i udział publiczności w programie: „Studio Kraków Referendum”, który zyska w maju zupełnie nową formułę. Redaktor Magdalena Ogórek i Wojciech Biedroń opowiedzą więcej o kulisach krakowskiego referendum ws. odwołania prezydenta A. Miszalskiego i pokażą, jak mieszkańcy Grodu Kraka biorą sprawy w swoje ręce. Czy ten krakowski impuls pójdzie dalej i rozszerzy się na całą Polskę?
Rozrywka

Zmieniamy się dla Was! Już od 1 czerwca Małgorzata Gałka i Marek Pyza z nowymi programami

opublikowano:
Nowa ramówka już od 1 czerwca!
(fot. wPolsce24)
Telewizja wPolsce24 stawia na bezkompromisowe dziennikarstwo i gorące polityczne emocje. Już od 1 czerwca nasi Widzowie mogą spodziewać się odświeżonej oferty programowej, w której nie zabraknie trudnych pytań o przyszłość kraju oraz szczegółowej analizy najważniejszych wydarzeń dnia.
Rozrywka

Tak Unia chce wykończyć polskie gry. Czy unijne absurdy zniszczą naszą perłę eksportową?

opublikowano:
Osoba z padem w dłoniach
(fot. wPolsce24)
Polski sektor gier komputerowych to nasza narodowa perła, powód do dumy i branża, która odnosi globalne sukcesy. Niestety, w brukselskich gabinetach już powstają plany, które pod płaszczykiem ochrony konsumentów mogą brutalnie uderzyć w naszych twórców. Zamiast ułatwiać życie obywatelom, eurokraci szykują kolejne regulacje, które grożą zdławieniem innowacyjności i zniszczeniem polskich studiów gier.
Rozrywka

Zabawna wpadka dziennikarki. Zapomniała, jak się nazywa

opublikowano:
Rozbawiona Ania Pawelec już przypomniała sobie, jak się nazywa
Rozbawiona Ania Pawelec już przypomniała sobie, jak się nazywa (fot. wPolsce24)
Wpadki w telewizji na żywo to chleb powszedni, ale niektóre z nich potrafią wyjątkowo rozbawić widzów. Do takiej sytuacji doszło na antenie wPolsce24 w programie „Jankowski Pawelec Live”.