Publicystyka

Środa znalazła winnego afery szpitalnej. Nie Kacprzyk, a... Robert Lewandowski

opublikowano:
Magdalena Środa, komentując aferę dotyczącą wysokich zarobków lekarzy, skrytykowała piłkarzy i ich wielomilionowe wynagrodzenia, wskazując je jako przykład społecznych nierówności.
Magdalena Środa (fot.Fratria)
Magdalena Środa postanowiła wziąć w obronę lekarzy po wyjściu na jaw afery związanej z ich wysokimi zarobkami. Wykładowczyni Uniwersytetu Warszawskiego postanowiła przy tej okazji zaatakować... piłkarzy.

Co ma piłkarz do lekarza? Nad tym pytaniem, którego nikt nie zadawał, postanowiła pochylić się znana polska etyk Magdalena Środa.

Kobieta od lat bardziej niż ze swojej działalności naukowej znana jest z feministycznego aktywizmu, kontrowersyjnych poglądów na temat nadania zwierzętom praw obywatelskich, krytyki prawicy oraz dużej niechęci do piłki nożnej i piłkarzy. W przypadku tej ostatniej kwestii widać to szczególnie w ostatnim czasie, gdy futbol ponownie znalazł się na ustach całego świata za sprawą trwających mistrzostw świata w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie. Sami zawodnicy, z Robertem Lewandowskim na czele, stali się dla niej wygodnym celem krytyki przy okazji obrony lekarzy, którzy dorobili się ogromnych kwot, nierzadko w sposób budzący poważne wątpliwości lub wręcz niezgodny z prawem.

Czemu ludzie czepiają się lekarzy, a nie piłkarzy?

Środa nie kryła zaskoczenia, że w Polsce trwa obecnie „gigantyczna nagonka na lekarzy”. Choć przyznaje, że część zarzutów może być uzasadniona, główną odpowiedzialnością obarcza zarówno źle zorganizowany – w jej ocenie – system ochrony zdrowia, jak i... piłkarzy.

– Ale na Boga! – grzmi znana ateistka Magdalena Środa. Każda z gazet obok „lekarskich afer” podaje mnóstwo wiadomości z miejsc, gdzie jacyś mężczyźni, którzy nic nie potrafią (!!) prócz kopania piłki, i to też nie zawsze (polska reprezentacja), zarabiają miliony!! (pisownia oryginalna).

Wykładowczyni UW nie może wyjść ze zdziwienia, że nikogo mają nie interesować skandale korupcyjne związane z futbolem, podczas gdy dla opinii publicznej najważniejszą informacją jest to, że „ktoś kopnął piłkę”. Według niej piłkarze zarabiają zdecydowanie zbyt dużo. Na tyle dużo, że ich wynagrodzenia mogłyby, w jej ocenie, uzdrowić nie tylko polską służbę zdrowia, ale także kilka państw afrykańskich. Dodatkowo twierdzi, że Robert Lewandowski za jedno kopnięcie piłki ma zarabiać tyle, co Łatwogang za swoją heroiczną akcję czy Dawid Kacprzyk.

– Dajcie spokój lekarzom lub idźcie do nich się leczyć! – apeluje Środa.

Dlaczego Środa mija się z prawdą?

Polska profesor pomija jednak jedną istotną różnicę – zarobki piłkarzy są finansowane przede wszystkim z prywatnych pieniędzy, pochodzących głównie od klubów, sponsorów oraz z praw medialnych. To właśnie dzięki nim najlepsi zawodnicy świata inkasują na swoje konta wielomilionowe kwoty. Sama gra w reprezentacji narodowej, co zdaje się sugerować Środa w dalszej części swojego wpisu, nie przynosi piłkarzom aż tak wysokich dochodów. 

Natomiast w aferze dotyczącej zarobków lekarzy głównym problemem jest fakt, że wynagrodzenia pochodzą z publicznych pieniędzy, a część osób miała wykorzystywać system dla własnych korzyści, m.in. poprzez wpisywanie fikcyjnych dyżurów, jak miało to miejsce w przypadku Dawida Kacprzyka.

Co więcej, na tle całej afery na jaw wyszły ogromne zarobki niektórych koordynatorów, którzy średnio na godzinę mieli otrzymywać wyższe wynagrodzenie niż Robert Lewandowski czy Lionel Messi. Wszystko to z publicznych pieniędzy, mimo że kondycja polskiej służby zdrowia nie uległa znaczącej poprawie, a jej sytuacja finansowa pozostaje coraz trudniejsza. Nie ma przy tym sensu przywoływać zarobków piłkarzy Ekstraklasy, co cały czas stara się przytaczać Środa, ponieważ ich zarobki są znacznie niższe niż światowych gwiazd - zwłaszcza jeśli zrównamy kluby z prywatnymi właścicielami, do tych finansowanych wciąż przez samorządy.

źr.wPolsce24 za Facebook/Magdalena Środa

 

Publicystyka

Co on bredzi? Jaś Kapela, "artysta" na garnuszku państwa, który płacze nad hejtem. Kuriozalny występ w telewizji

opublikowano:
Jan Kapela na antenie telewizji wPolsce24
Jan Kapela na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Jaś Kapela od lat próbuje przekonać Polaków, że jest wybitnym twórcą. Problem w tym, że jego "sztuka" jest obiektywnie słaba, a jedyne, co mu faktycznie wychodzi, to wywoływanie tanich skandali, żenujących tłumaczeń i wyciąganie rąk po pieniądze. Jego najnowszy wywiad na antenie telewizji wPolsce24 tylko udowadnia.
Polska

Tajemnice Szpitala Południowego: miliony na koncie, zgony na SOR i układ który chroni winnych

opublikowano:
Zewnętrzna tablica informacyjna Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Warszawskiego Szpitala Południowego umieszczona na elewacji budynku. Widoczne są także oznaczenia szybkiej terapii onkologicznej, wskazujące na działalność placówki w zakresie leczenia pacjentów onkologicznych.
Siedziba Szpitala Południowego w Warszawie (fot. PAP/Marcin Obara)
28-letni koordynator SOR-u Dawid Kacprzyk zarobił w ubiegłym roku ponad 1,6 mln zł, pracując średnio 11 godzin dziennie przez cały rok. Były ordynator dr Emil Jędrzejewski oskarża go o błędy medyczne, które doprowadziły do śmierci pacjentów – w tym o wykonanie tomografii na zwłokach. czy ta skandaliczna, pogrążająca rząd Donalda Tuska afera zostanie zmieciona pod dywan?
Publicystyka

Jak tak można? Ci podli Polacy cieszą się, bo Niemcy odpadli z mundialu! Wstyd

opublikowano:
Polacy się cieszą z niemieckiej klęski
Polacy się cieszą z niemieckiej klęski (fot. wPolsce24)
Stało się. Potęga, która miała miażdżyć rywali na piłkarskich boiskach, spakowała walizki i wraca do domu w atmosferze absolutnego skandalu. Niemiecka reprezentacja znowu zaliczyła spektakularną klęska na mistrzostwach świata, a w polskim internecie... eksplodował festiwal czystej radości.
Polska

To nie koniec afery w Szpitalu Południowym. Szokujące, co robili ze zwłokami!

opublikowano:
Kolejne nieprawidłowości w warszawskim Szpitalu Południowym, w tym zarzuty dotyczące fałszowania dokumentacji oraz nielegalnych opłat za wydawanie ciał zmarłych pacjentów.
Szpital Południowy (fot.Fratria)
Nie milkną echa afery szpitalnej, a na jaw wychodzą kolejne fakty dotyczące warszawskiego Szpital Południowy. Tym razem coraz głośniej mówi się o procederze określanym mianem „handlu zwłokami”.
Publicystyka

Gabinet osobliwości... i żenady. Jak wicepremierzy Tuska robią z siebie pośmiewisko w sieci

opublikowano:
2412439_3
Sikorski poczuł się jak Pablo Escobar. Minister najwyraźniej przeholował z filmami (fot. wPolsce24)
Poważna polityka, dostojeństwo urzędu, dyplomacja na najwyższym szczeblu? Zapomnijcie. Obecna ekipa rządząca najwyraźniej uznała, że zarządzanie dużym europejskim krajem najlepiej wychodzi w rytm tik-tokowych trendów i przaśnych filmików. Ostatnie popisy wicepremierów rządu Donalda Tuska pokazują, że granica żenady została nie tyle przekroczona, co przebiegnięta i pozostawiona daleko w tyle.
Publicystyka

Wije się, kluczy i próbuje rozmyć temat - zdenerwowany Tusk w końcu zareagował na aferę szpitalną i przyznał, że istniały saloniki VIP

opublikowano:
Donald Tusk podczas konferencji prasowej przyznał istnienie saloniku VIP
Donald Tusk podczas konferencji prasowej przyznał istnienie saloniku VIP (fot. PAP/Leszek Szymański)
Premier staje przed kamerami i wyraźnie się wije. W obliczu gigantycznego skandalu w Warszawskim Szpitalu Południowym i ujawnienia patologii w systemie ochrony zdrowia, reakcja szefa rządu jest zdecydowanie spóźniona. Zamiast męskiego uderzenia w stół i zdecydowanych działań, zobaczyliśmy zdenerwowanego polityka, który kluczy i próbuje gasić pożar ogólnikami.