Publicystyka

Jarosław Kaczyński już podbija "Twittera". Wrzucił zdjęcie kota i w sieci zawrzało. Chodzi o jeden szczegół

opublikowano:
kaczynski_kot_kaczor
Kot i Kaczor Jarosława Kaczyńskiego podbili internet (fot. x.com/oficjalnejk)
Pojawienie się oficjalnego konta Jarosława Kaczyńskiego na portalu x.com, było najszerzej komentowanym wydarzeniem w polskiej infosferze. Prezes PiS przyćmił nie tylko inaugurację kampanii Rafała Trzaskowskiego i Szymona Hołowni, a nawet ponowne otwarcie katedry Notre Dame. Nic dziwnego, że Donald Tusk "się wściekł". Ale Jarosław Kaczyński nie zamierza się zatrzymywać.

Jarosław Kaczyński z pewnością nie jest miłośnikiem nowoczesnych technologii. "Młodzi wykształceni z większych miast" uwielbiali drwić z tego, że prezes nie założył konta w banku, zamiast smartfona używa starej Nokii i nie ma prawa jazdy. Jarosław Kaczyński na te kpiny zawsze odpowiadał uśmiechem. Tak miało zostać, ale lider obozu niepodległościowego postanowił wywrócić stolik i założył oficjalny profil na portalu x.com

Jak można było się spodziewać, w "polskim internecie" zawrzało. W niespełna dobę, konto zaczęło obserwować ponad 72 tys. użytkowników, a temat stał się "newsem dnia" większości polskich mediów, przyćmiewając m.in. gliwicką inaugurację Rafała Trzaskowskiego. 

Nic dziwnego, że twitterowa aktywność prezesa PiS wywołała nerwową reakcję Donalda Tuska. Premier, w typowym dla siebie stylu interetowego hejtera i napinacza, wyszydził obecność Jarosława Kaczyńskiego na platformie X, czym tylko zwiększył zasięgi lidera PiS. 

Kaczyński jednak postanowił puścić mimo uszu zaczepki Tuska i zrobił coś, czego niewielu się spodziewało. Zamiast wchodzić w internetową przepychankę, opublikował zdjęcie swojej kotki Fiony. 

Fotografia, jak przystało na zdjęcia kotków, szturmem zaczęła podbijać serca internautów. Dociekliwi użytkownicy portalu x.com zwrócili jednak uwagę na jeszcze jeden szczegół, który świadczy o dużym poczuciu humoru prezesa PiS i jego ogromnym dystansie do siebie. Chodzi o lampę, która znalazła się na zdjęciu, a której nogę zdobi kaczka, czy raczej potężny mosiężny kaczor. Właśnie tak się podbija "internety". 

 

Publicystyka

A kto tu tęskni za komuną? Umizgi obecnej władzy nie pozostawiają złudzeń

opublikowano:
Coraz więcej polityków nie wypiera się sympatii do komunistów
Coraz więcej polityków nie wypiera się sympatii do komunistów
Zaprzysiężenie rządu Donalda Tuska 13 grudnia 2023 roku nie było jedynie kalendarzowym zbiegiem okoliczności. Data ta, nierozerwalnie kojarzona z wprowadzeniem stanu wojennego, stała się dla wielu symbolem politycznego zwrotu, jaki dokonał się po przejęciu władzy przez obecną koalicję rządzącą. Od tego momentu coraz częściej mówi się o tzw. „koalicji 13 grudnia” – nie tylko jako haśle publicystycznym, lecz jako opisie realnych decyzji personalnych i kierunku politycznego obecnej władzy.
Publicystyka

Polacy mają dość internetowej błazenady Sikorskiego

opublikowano:
Minister Sikorski nie cieszy się zbyt wielkim uznaniem internautów
Minister Sikorski nie cieszy się zbyt wielkim uznaniem internautów (fot. Fratria/wPolce24)
Radosław Sikorski, samozwańczy król mediów społecznościowych, zderzył się z twardą rzeczywistością. Mimo że szef MSZ dwoi się i troi w internecie, próbując kreować wielką politykę za pomocą wpisów, Polacy wystawili mu czerwoną kartkę. Najnowsze badania nie pozostawiają złudzeń – „wirtualna dyplomacja” w wykonaniu obecnego rządu to pasmo wizerunkowych porażek i oznaka niebezpiecznej megalomanii.
Publicystyka

Awantura w Sejmie. Trela z mównicy obraża prezydenta, Morawiecki punktuje Czarzastego i Tuska

opublikowano:
Poseł Tomasz Trela otworzył usta i ściek popłynął. Polityk zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego
Poseł Tomasz Trela zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego (wPolsce24)
Sceny, które mogliśmy dzisiaj obserwować w polskim Sejmie, zdają się udowadniać, że komuna w Polsce jednak do końca nie upadła. Świadczy o tym fakt, że marszałkiem izby jest człowiek, który nie tylko wywodzi się z PZPR, ale sam publicznie stwierdza, że jest komunistą.
Publicystyka

Wczoraj siedział cichutko, a dziś nagle nabrał odwagi. Czarzasty atakuje prezydenta. Ależ tam są nerwy

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej opowiada o RBN i atakuje prezydenta Karola Nawrockiego
Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej (fot. wPolsce24)
Buta, arogancja i rynsztokowy język – tak można podsumować ostatnie wystąpienie Włodzimierza Czarzastego. Lider Lewicy, wywodzący się wprost z komunistycznego układu, w skandalicznych słowach zaatakował prezydenta. Nie zabrakło gróźb, szantażu emocjonalnego w sprawie zbrojeń, a nawet suflowania antyamerykańskich nastrojów. Czy to jest ta „uśmiechnięta Polska”, którą obiecywała koalicja 13 grudnia?
Publicystyka

Co za błazenada. W takich tanich zagrywkach Tusk odnajduje się najlepiej. Nie wie, jakie to żenujące?

opublikowano:
Premier Tusk rozdaje pączki w samolocie. Co za tani PR
Tusk przypomniał sobie o pączkach. Jakie o było sztuczne (fot. wPolsce24)
Wyloty do Brukseli najwyraźniej źle wpływają na premiera. Kiedyś opowiadał o przysmakach serwowanych mu przez teściową, teraz postanowił sam zabawić się w "dobrego wujka". Wyszło żenująco.
Publicystyka

Tylko u nas! Bąkiewicz: Nie chcę zabić Tuska. Modlę się za niego. Ale pani prokurator chyba nie lubi Czarzastego

opublikowano:
Zdjęcie uśmiechniętego Roberta Bąkiewicza nigdy nie pojawiło się w liberalno-lewicowych mediach. Zawsze jest on przedstawiany w ujęciach, sugerujących wściekłość i agresję
Zdjęcie uśmiechniętego Roberta Bąkiewicza nigdy nie pojawiło się w liberalno-lewicowych mediach. Zawsze jest on przedstawiany w ujęciach, sugerujących wściekłość i agresję (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Postawienie zarzutu publicznego podżegania do zabójstwa urzędującego premiera to jedna z najcięższych możliwych kwalifikacji karnych w polskim prawie. Właśnie z takim zarzutem musi dziś mierzyć się Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic i jeden z najbardziej rozpoznawalnych działaczy środowisk narodowych.