Żurnalista pokazał twarz u Stanowskiego i ujawnił stawki za wywiady. To nie są tanie rzeczy!

W rozmowie Swakowski przyznał, że jego główny kanał na YouTube generuje setki milionów odsłon miesięcznie, co przekłada się na znaczące przychody z reklamy.
Ile kosztuje wywiad sponsorowany u Żurnalisty?
Kluczowy wątek finansowy wywiadu dotyczył stawek za rozmowy sponsorowane. Na pytanie, ile kosztuje wywiad, Swakowski odpowiedział konkretnie:
- około 50 tys. zł za odcinek wideo na YouTube,
-
ok. 25 tys. zł za wywiad na Spotify.
Podkreślił, że w jego ocenie materiał sponsorowany nie odbiega treściowo od zwykłych rozmów. Swakowski mówił, że nie dobiera pytań „pod sponsora” i nie „wybiera” gości po tym, czy zapłacą.
Kto płacił?
Swakowski przyznał, iż jedną z osób, które zapłaciły mu za wywiad był Marcin Prokop. Jednocześnie Żurnalista utrzymywał, że zadałby mu takie same pytania, nawet gdyby gość nie płacił.
Zaznaczył także, że rozmowa z Januszem Palikotem nie była płatna:
- Musiałbym być samobójcą, żeby zrobić podcast sponsorowany z Januszem Palikotem - stwierdził.
Przyznał też, że rozmowy sponsorowane są oznaczane, choć doprecyzował, że dotyczy to głównie wypadków, gdy pojawiają się kody rabatowe i produkty marek.
Wątpliwości, długowcy i reakcja UOKiK
Jednocześnie w rozmowie powracały wcześniejsze kontrowersje, mowa była o sposobie oznaczania treści sponsorowanych i o tym, że część osób nie miała świadomości, że inny gość zapłacił za wywiad.
Sprawą zajmuje się UOKiK, który weryfikuje, czy praktyki podcastera nie naruszają zasad szczerej reklamy i ochrony konsumenta.
W programie padła też kwestia długów, widzowie dopytywali o listę dłużników Żurnalisty, a część społeczności nie dowierzała jego wersji wydarzeń. Swakowski, choć wcześniej komentował swoją sytuację finansową w mediach, nie zdradził pełnej listy swoich długów.
Stanowski podkreślił jednak, że liczy na to, iż „to się wyklaruje” w dalszej rozmowie. W czasie rozmowy z Żurnalistą skonfrontował się jeden z jego byłych współpracowników, który zarzucił Swakowskiemu, iż ten nie rozliczył się ze współpracy z nim.
Żurnalista tłumaczył, iż zgłaszało się do niego mnóstwo osób po należności i nie był w stanie zweryfikować, które z nich są realne.
Dlaczego pokazał twarz teraz?
Swakowski przyznał, że moment ujawnienia postaci był dla niego „najtrudniejszą rozmową w życiu” i że chciał się do niej dobrze przygotować. Wcześniej w marcu 2026 roku opublikował oświadczenie, w którym przyznał, że część rozmów jest płatna, jednocześnie tłumacząc, że nie chodzi o „kupowanie wizerunku” jego gości.
Czy ujawnienie twarzy u Stanowskiego można traktować jako finansowy i medialny rebranding? Wiele na to wskazuje. Twórca staje przed widzami jako konkretna postać, której zarobki i praktyki sponsoringowe są już w polu widzenia UOKiK, mediów i własnej społeczności.
źr. wPolsce24 za Kanał Zero/Wirtualne Media











