Polska

Trafił do szpitala z zwichniętym barkiem, wkrótce potem już nie żył. Rodzina 45-latka żąda wyjaśnień

opublikowano:
1662222-hospital-1802680_1280
Mężczyzna zmarł na SOR w radomskim szpitalu, gdzie trafił na rutynowy zabieg
45-letni Maciej trafił do szpitala w Radomiu ze zwichniętym barkiem. Zmarł po tym, gdy lekarz poddał go znieczuleniu bez udziału anestezjologa.

45-latek zwichnął sobie bark w połowie stycznia. Był wtedy sam w mieszkaniu. Zadzwonił do swojej siostry, a ta wezwała do niego karetkę. Ta przewiozła go do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu. 

Lekarz nie wezwał anestezjologa 

To, co miało być rutynowym, prostym zabiegiem, skończyło się tragedią. Jak informuje "Gazeta Wyborcza", powołując się na relację pracowników SOR, lekarz nie wezwał anestezjologa, postanowił sam zrobić mu znieczulenie ogólne, choć nie miał takiej specjalizacji. Nie podpiął też do niego urządzeń monitorujących czynności życiowe. Po ok. 20 minutach ktoś zorientował się, że pacjent nie oddycha.

Rozpoczęto akcję reanimacyjną. Udało się przywrócić u niego oddech, ale mężczyzna nie odzyskał już przytomności. Po reanimacji przewieziono go na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej. Tam badania wykazały cechy obrzęku mózgu. Mężczyzna był nieprzytomny, nie reagował na bodźce, oddychały za niego maszyny. Gdy kolejne badania wykazały uszkodzenie mózgu w wyniku niedotlenienia, lekarze uznali, że pacjent nie rokuje poprawy i skierowali go do hospicjum. Zmarł dwa dni później.

Rodzina chce znać prawdę 

Pracownicy radomskiego SOR-u zdecydowali się powiadomić o sprawie prokuraturę. W zawiadomieniu poinformowali, że lekarz na uwagę, że błędem było niepodpięcie monitorów miał im grozić, że jak sprawa wyjdzie na jaw, to postara się, by stracili pracę. Prokurator Cezary Ołtarzewski z Prokuratury Rejonowej Radom Wschód, ich zawiadomienie zostanie potraktowane poważnie mimo tego, że złożyli je anonimowo.

Matka i siostra zmarłego mężczyzny nie mogą się pogodzić z tym, co się stało. Wystąpiły do szpitala o wyjaśnienia, ale nie otrzymały jeszcze odpowiedzi. Chcą zawiadomić prokuraturę i rzecznika praw pacjenta.

- Nie wyobrażam sobie, żeby osoby, które zawiniły i doprowadziły do śmierci brata, nie odpowiedziały za to, a mam wrażenie, że szpital niewiele robi, żeby sprawę wyjaśnić. Nie wyobrażam sobie, żeby lekarz, który popełnił błąd, w wyniku którego nie żyje człowiek, mógł nadal wykonywać swój zawód – powiedziała jego siostra. W odpowiedzi na pytania dziennikarzy szpital odpowiedział lakonicznie, że trwa postępowanie wyjaśniające.

To nie był pierwszy taki incydent

"Wyborcza" przypomina, że to nie był jedyny taki incydent w tym szpitalu. W maju 2024 roku na tamtejszy SOR trafił nieprzytomny mężczyzna. Reanimowały go pielęgniarki, bo na oddziale nie było wtedy żadnego lekarza, a dwóch odmówiło zejścia ze swoich oddziałów. W końcu, po 20 minutach, akcję ratunkową przejął anestezjolog z OIOM-u, ale mężczyzny nie udało się uratować. Pod koniec roku NFZ nałożył na szpital gigantyczną karę za niezapewnienie zgodnej z przepisami obsady na oddziale ratunkowym. Anestezjolog miał pod naciskiem zarządu szpitala usunąć z systemu notatkę o braku internisty i tym, że dwóch innych lekarzy dyżurnych odmówiło przyjścia. Sprawę bada teraz prokuratura.

Prokuratura bada też sprawę chorej na raka płuc pacjentki, którą przywieziono w lutym ubiegłego roku z rozpoznaniem migotania przedsionków i dusznościami. Tam wykonano jej badanie RTG i odciągnięto płyn z płuca, po czym odesłano ją do domu z poleceniem stawienia się w poradni. Dzień później znów poczuła się źle i trafiła do szpitala. Z relacji bliskich wynika, że nie wykonano jej ponownie badania EKG i nie zlecono konsultacji kardiologicznej. Jej rodzina twierdzi, że położono ją na zwykłej sali na oddziale pulmonologii i onkologii pulmonologicznej i nie podpięto do niej urządzeń monitorujących. Kobieta zmarła w nocy, a szpital przekonywał jej bliskich, że przyczyną śmierci był nowotwór, a nie choroba serca.

źr. wPolsce24 za "Gazeta Wyborcza"

Polska

Ukraińcy zabili Polaka, a media próbowały to ukryć? Kulisy brutalnego zabójstwa Polaka wywołały burzę w sieci

opublikowano:
Rafał Jarząbek, reporter TV wPolsce24 na miejscu zdarzenia
(fot. wPolsce24)
Mieszkańcy Bytowa są wstrząśnięci. Po brutalnym pobiciu 36-letniego Polaka, który w wyniku odniesionych obrażeń zmarł w szpitalu, w mediach społecznościowych i lokalnej społeczności wybuchła burza. Czy narodowość sprawców celowo próbowano ukryć przed opinią publiczną? Sprawa wywołuje ogromne emocje, a pytania o transparentność działań służb i lokalnych mediów padają coraz głośniej.
Polska

„Sowiecka mentalność” Zełenskiego? Wiceminister Gramatyka nie gryzie się w język!

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-07-17 090101
Wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka „Rozmowie Wikły” ocenił kondycję swojej formacji i skomentował tarcia wewnątrz koalicji rządzącej. Polityk nie szczędził też krytyki zarówno pod adresem partyjnych kolegów z koalicji, jak i prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w kontekście relacji Warszawa-Kijów.
Polska

To ona ma bronić obywateli? Kim naprawdę jest nowa RPO od tajnych planów grupy „Wejście”

opublikowano:
Sylwia Gregorczyk-Abram podczas rozmowy z dziennikarzami
Sylwia Gregorczyk-Abram została nowym Rzecznikiem Praw Obywatelskich. (fot. PAP/Marcin Obara)
Sejm zdecydował o powołaniu mec. Sylwii Gregorczyk-Abram na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. To wybór osoby, wokół której już wcześniej pojawiało się wiele pytań o jej przeszłość. Nazwisko mecenas popieranej przez Koalicję Obywatelską, Lewicę oraz PSL od lat pojawia się w kontekście głośnych afer, które dla wielu środowisk dyskwalifikują ją jako bezstronnego strażnika praw obywatelskich.
Polska

W PiS zaczęli od "trzęsienia ziemi", ale zamiast eskalacji jest studzenie emocji. Rozłamu nie będzie?

opublikowano:
Mateusz Morawiecki wśród posłów PiS na sali sejmowej
Mateusz Morawiecki wśród posłów PiS na sali sejmowej (Fot. PAP/Marcin Obara)
Jeszcze kilka dni temu w Prawie i Sprawiedliwości wrzało. Wewnętrzny konflikt wybuchł z siłą politycznego „trzęsienia ziemi” — nagłe ultimatum władz partii wobec środowiska Mateusza Morawieckiego wywołało falę spekulacji o możliwym rozłamie. Dziś jednak, gdy pierwsze emocje opadają, coraz więcej wskazuje na to, że scenariusz rozpadu wcale nie jest przesądzony.
Polska

Kluczowe spotkanie na Nowogrodzkiej. Co ustalono?

opublikowano:
AW_Porozumienie OK
Ważą się losy Mateusza Morawieckiego oraz związanych z nim polityków. Były premier spotkał się w tej sprawie z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. „To była spokojna rozmowa, choć nie doprowadziła ona do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej” – przekazał na platformie X rzecznik ugrupowania Rafał Bochenek.
Polska

Jezuita Łukasz Sośniak uderzył w weto prezydenta Karola Nawrockiego. Internauci w szoku

opublikowano:
Trwa atak na małżeństwo, prezydent Karol Nawrocki broni wyjątkowego statusu rodziny, a ksiądz...
Trwa atak na małżeństwo, prezydent Karol Nawrocki broni wyjątkowego statusu rodziny, a ksiądz... (Fot. Fratria)
Jezuita Łukasz Sośniak SJ wywołał burzę w mediach społecznościowych. W ostrych słowach skrytykował weto prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustawy o związkach partnerskich. „Szkoda, że prezydent zawetował tę ustawę. Nie było w niej nic, co by zagrażało rodzinie” – napisał na platformie X.