Zbrodnia w podkarpackiej wiosce. Zamordowano noworodka, którego urodziła 15-latka

Sulistrowa to malutka wioska w powiecie krośnieńskim, zamieszkiwana przez mniej niż 400 osób. Zrobiło się o niej głośno 11 czerwca. Tego dnia mieszkający w niej mężczyzna przywiózł do szpitala w Krośnie swoją 15-letnią córkę.
Odkryto, że urodziła dziecko
Jak informował Fakt, początkowo miało chodzić o osłabienie. Ojciec powiedział lekarzom, że ma obfity okres. Nastolatka otrzymała pomoc i wróciła do domu, ale po pewnym czasie jej stan znów się pogorszył, więc karetka ponownie zabrała ją do szpitala. Podczas dokładniejszych badań lekarze odkryli, że dziewczynka jest świeżo po porodzie. Od razu powiadomili o tym policję.
Rozpoczęły się poszukiwania jej dziecka. Do domu, w którym mieszkała z siostrą i rodzicami, wysłano policję. Dziennik informował, że początkowo przeszukiwano teren wokół domu, także z użyciem psów tropiących. Sprawdzono także szambo i inne elementy przydomowej infrastruktury. Dziecka jednak nie udawało się odnaleźć.
Było w pudełku na strychu
Przełom nastąpił, gdy policjanci zauważyli, że na posesji jest monitoring. Okazało się, że kamera zarejestrowała jej ojca, gdy chodził po podwórku z pudełkiem w dłoni. Wkrótce potem odnaleziono to pudełko, było ukryte na strychu. W środku były zwłoki noworodka. Policjanci zatrzymali rodziców nastolatki i jej siostrę, ale szybko ich wypuszczono.
Teraz Fakt informuje, że w tej sprawie nadal nikomu nie postawiono zarzutów. Prokuratura jednak po raz pierwszy przyznała, że do śmierci dziecka przyczyniły się osoby trzecie. Prokuratura w Krośnie nadal nie otrzymała pisemnej opinii biegłych z Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie przeprowadzono sekcję zwłok dziecka, ale wstępne wyniki nie pozostawiają wątpliwości, że doszło do morderstwa. Do śmierci dziecka przyczyniły się osoby trzecie w przedbiegu działania o charakterze przestępczym – poinformowała.
Prokuratura zaznaczyła, że dla dobra sprawy dalsze informacje będą udostępniane w zakresie, który nie naraża śledztwa na utratę gromadzonych dowodów. Śledczy poinformowali także dziennikarzy, że cyklicznie prowadzone są badania genetyczne, których celem jest ustalenie ojca dziecka, ale ich wyniki nie będą ujawniane.
źr. wPolsce24 za "Fakt"











