Zamach na KRS. Zniszczone drzwi i wywiezione akta. Ujawniono szokujące działania służb Tuska i Żurka
Wydarzenia, do których doszło w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa, wywołały wstrząs w środowisku prawniczym i stały się kolejnym symbolem narastającego konfliktu między władzą wykonawczą a konstytucyjnymi organami państwa. Podczas specjalnego briefingu prasowego członkowie KRS, z przewodniczącą Dagmarą Pawełczyk-Woicką na czele, oskarżyli prokuraturę i policję o działania bezprawne, siłowe i godzące w fundamenty państwa prawa.
Interwencja służb w konstytucyjnym organie
Według relacji przedstawicieli Krajowej Rady Sądownictwa, do siedziby Rady wkroczyli funkcjonariusze policji i prokuratury, podejmując próbę przejęcia akt dotyczących postępowań dyscyplinarnych. Wyniesione miały zostać m.in. akta sprawy dyscyplinarnej wobec Waldemara Żurka. Działania te miały odbywać się bez poszanowania autonomii instytucji konstytucyjnej oraz bez uwzględnienia praw jej członków.
Jak relacjonowano, interwencja doprowadziła do chaosu organizacyjnego, zniszczenia mienia – w tym rozbicia szaf, w których przechowywano dokumentację – oraz faktycznego sparaliżowania pracy Rady. Członkowie KRS wskazywali również, że uniemożliwiano im swobodne poruszanie się po budynku, co ocenili jako naruszenie ich wolności osobistej.
„To nie jest demokracja”
Przewodnicząca KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka w ostrych słowach oceniła działania służb, podkreślając, że sposób ich przeprowadzenia nie ma nic wspólnego ze standardami demokratycznego państwa prawa. W jej ocenie była to próba siłowego podporządkowania niezależnego organu konstytucyjnego władzy wykonawczej.
Członkowie Rady nie kryli, że zastosowane środki postrzegają jako nieproporcjonalne, demonstracyjne i zastraszające, a ich celem miało być przejęcie kontroli nad postępowaniami dyscyplinarnymi sędziów oraz wymuszenie określonych rozstrzygnięć personalnych.
Spór o niezależność sądów
Przedstawiciele KRS interpretują te wydarzenia jako element szerszego konfliktu prawno-politycznego, dotyczącego obsady stanowisk rzeczników dyscyplinarnych i legalności działań podejmowanych przez obecny rząd wobec wymiaru sprawiedliwości. Ich zdaniem mamy do czynienia z otwartym atakiem na niezależność sądownictwa, w którym organy państwa wykorzystywane są do realizacji bieżących celów politycznych.
W trakcie briefingu padły porównania do metod znanych z okresu stanu wojennego – czasu, gdy siła aparatu państwowego zastępowała prawo, a instytucje miały pełnić rolę wykonawców politycznej woli władzy.
Państwo prawa pod presją
Wystąpienie członków Krajowej Rady Sądownictwa ukazuje skalę napięć i głębokość kryzysu ustrojowego, z jakim mierzy się dziś Polska. Zdaniem sędziów, jeśli możliwe jest wkroczenie służb do siedziby konstytucyjnego organu, niszczenie dokumentacji i ograniczanie wolności jego członków, to zagrożony jest nie tylko status KRS, ale sam porządek demokratyczny państwa.
Spór wokół Krajowej Rady Sądownictwa przestaje być jedynie konfliktem prawnym. Coraz wyraźniej staje się pytaniem o granice władzy wykonawczej, o realne znaczenie konstytucji oraz o to, czy niezależne instytucje państwa są w stanie obronić się przed politycznym naciskiem.
źr. wPolsce24











