Założył spódnicę, by przetrwać upał! Kierowca autobusu musi zapłacić karę

Pan Darek przyznaje, że jego decyzja była w pełni świadoma. Jak tłumaczy, pojazdy wystawione na słońce błyskawicznie zamieniają się w rozgrzane puszki, a klimatyzacja w autobusach nie schładza wnętrza natychmiast. Kierowcy spędzają za kierownicą nawet do 10 godzin, podczas gdy temperatura w ich kabinach regularnie przekracza 30, a w niektórych przypadkach sięga nawet 35 stopni Celsjusza. Tak trudne warunki pracy sprzyjają zmęczeniu, problemom z koncentracją, a nawet ryzyku zasłabnięcia.
Mimo to, regulamin ZTM zabrania mężczyznom jazdy w krótkich spodenkach. Kierowcy próbują radzić sobie na własną rękę – niektórzy za prywatne pieniądze kupują lżejsze spodnie lniane, co jednak wciąż oznacza konieczność noszenia długich nogawek. Inni podwijają nogawki służbowych spodni, co z kolei stanowi złamanie regulaminu. Przepisy pozwalają natomiast na noszenie spódnic kobietom, z czego postanowił skorzystać pan Darek.
Surowi kontrolerzy
Pasażerowie gratulowali kierowcy odwagi i pomysłowości. Jak relacjonuje sam pan Darek, pasażerowie wprost mówili mu, że zależy im jedynie na bezpiecznym dotarciu z punktu A do punktu B, a kwestia długości jego spodni nie ma dla nich znaczenia.
Zupełnie inaczej sprawę ocenili jednak inspektorzy ZTM, którzy skontrolowali kierowcę na jednym z przystanków. Ich zdaniem ubiór był nieodpowiedni, co poskutkowało odnotowaniem uchybienia i wystawieniem kary finansowej.
Sam ZTM w oficjalnej odpowiedzi nie potwierdził opisywanego incydentu. Urzędnicy przypomnieli jedynie ogólne zasady mówiące o tym, że kierowcy mają obowiązek nosić jednolity strój firmowy, a odpowiedzialność za egzekwowanie tego przepisu spoczywa na operatorze.
Walka z przepisami jak „odbijanie się od ściany”
- Usłyszałem, że jestem mężczyzną i nie mogę jeździć w spódnicy. A co z osobami o innej tożsamości płciowej? (...) Gdzie jest ta słynna warszawska tolerancja? – pyta ukarany kierowca.
Pana Darka wspierają inni kierowcy, w tym 44-letnia Anna Partyka. Potwierdza ona, że praca w długich spodniach przy tak ekstremalnych temperaturach w kabinie jest nie tylko niewygodna, ale też niebezpieczna dla zdrowia. Okazuje się, że problem dotyczy również kobiet – spódnice nie dla każdego są komfortowym rozwiązaniem, a pracownicy obu płci od lat bezskutecznie walczą o zgodę na noszenie krótkich spodenek. Jak podsumowuje Partyka, wszelkie dotychczasowe próby zmiany tych restrykcyjnych zasad kończą się „odbijaniem od ściany”.
źr. wPolsce24 za se.pl











