GUS podał, że Polacy mają więcej pieniędzy w kieszeniach! To otwarta droga dla wyższych opłat!

Od 1 kwietnia gminy będą mogły podnieść maksymalne stawki za odbiór odpadów komunalnych. To efekt ogłoszenia przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na osobę w 2025 roku, który według GUS wyniósł 3500,21 zł. Jeszcze rok wcześniej było to 3167,17 zł, a dwa lata temu 2678,3 zł!
Przypomnijmy, że dochód rozporządzalny to suma bieżących dochodów gospodarstwa domowego ze wszystkich źródeł pomniejszona o zaliczki na podatki oraz o składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Jest to ta część dochodu gospodarstwa domowego, którą może ono przeznaczyć na wydatki lub przyrost oszczędności. Zatem, zdaniem GUS każdy Polak w czasie rządów Donalda Tuska zyskał prawie 822 zł miesięcznie "luźnej gotówki". Odczuliście to?
Wyliczenie, od którego wiele zależy
Gdyby wyliczenie GUS były zawieszone w ekonomicznej próżni, sprawa nie byłaby warta uwagi, ale niestety na ich podstawie wyliczane są maksymalne dopuszczalne opłaty za śmieci.
Najbardziej odczuwalna zmiana dotyczy najpopularniejszej metody naliczania opłat, czyli „od osoby”. Tu górny limit, przy nowym oficjalnym poziomie dochodu rozporządzalnego wzrasta do 70,04 zł miesięcznie. To o 6,70 zł więcej niż dotychczas. Choć jest to stawka maksymalna i nie każda gmina musi ją wprowadzać, kierunek zmian jest jasny.
Opłaty za śmiecie rosną lawinowo
Już dziś w wielu miejscach w Polsce opłaty zbliżają się do 50–60 zł od osoby. W gminie Braniewo od kwietnia mają wynieść aż 63 zł. W innych samorządach również przekraczają 50 zł – m.in. w Jeleniej Górze, Jaworznie czy Prusicach.
Samorządy nie ukrywają, że system gospodarki odpadami jest coraz droższy i często wymaga dopłat z budżetów gmin. Bez zmian systemowych – zwłaszcza wprowadzenia rozszerzonej odpowiedzialności producentów – koszty będą nadal rosły.
W praktyce oznacza to jedno: nawet jeśli dziś mieszkańcy nie płacą maksymalnych stawek, w kolejnych miesiącach i latach podwyżki są bardzo prawdopodobne. A dane GUS, których wielu Polaków nie odczuwa w swoich portfelach, mogą stać się podstawą do kolejnych wzrostów opłat za codzienne usługi.
źr. wPolsce24 za portalsamorządowy.pl











