Słowacki europoseł ostrzega Polaków: Unia Europejska chce narzucić nam „wielokulturowy horror”! Mocny apel o obronę suwerenności i złotego
Obrona normalności pod ostrzałem Brukseli We wrześniu ubiegłego roku Słowacja odważyła się na krok, który w dzisiejszej unijnej rzeczywistości wymaga ogromnej odwagi – wpisała do swojej konstytucji istnienie wyłącznie dwóch płci: męskiej i żeńskiej, a także ograniczyła możliwość adopcji dzieci przez pary homoseksualne.
Słowacki europoseł nie pozostawia złudzeń w ocenie lewicowych ideologii: uważa, że płcie są tylko dwie, a „każdy, kto twierdzi inaczej, powinien poszukać pomocy, żeby powrócić do zdrowia”.
Niestety, za obronę zdrowego rozsądku Bruksela wytoczyła przeciwko Bratysławie najcięższe działa. Przeciwko Słowacji wszczęto postępowanie naruszeniowe, które może skończyć się gigantycznymi karami finansowymi (podobnie jak w przypadku Węgier za odrzucenie paktu migracyjnego), a nawet bezprecedensowym odebraniem prawa głosu w Radzie Europejskiej.
Jak przypomina Mazurek, unijne elity łamią własne zasady, gdyż to suwerenność w kwestiach kulturowych i etycznych stoi ponad prawem europejskim.
Totalitarne zapędy i ingerencja w wybory
Mazurek ujawnia szokujące fakty dotyczące bezpośredniej ingerencji Komisji Europejskiej w demokratyczne wybory suwerennych państw. Powołując się na raport komisji Kongresu Stanów Zjednoczonych, europoseł wskazuje, że unijni urzędnicy nadużywali aktu o usługach cyfrowych (DSA), by cenzurować niewygodne treści w aż ośmiu krajach – w tym na Słowacji podczas kampanii wyborczej w 2023 roku.
Polityk sam padł ofiarą tych działań, otrzymując na swoich profilach w mediach społecznościowych tzw. „shadow ban” na krótko przed głosowaniem. Okazuje się, że nie była to niezależna decyzja wielkich korporacji technologicznych, lecz realizacja wezwania ze strony Komisji Europejskiej. Europoseł wprost porównuje te metody do działań reżimów Władimira Putina czy Aleksandra Łukaszenki.
Cel takich działań jest jasny – Bruksela chce promować posłusznych polityków, którzy bez mrugnięcia okiem poprą Ursulę von der Leyen, radykalny Zielony Ład i liberalizację polityki migracyjnej.
- To nie Donald Trump ani Elon Musk (...) lecz Ursula von der Leyen i jej komisja są największym zagrożeniem demokracji w Unii Europejskiej – ostrzega Mazurek, dodając, że ten sam scenariusz cenzury może zostać użyty w kolejnych wyborach w Polsce.
Pułapka strefy euro. „Trzymajcie się złotego!”
Niezwykle ważny wątek rozmowy dotyczył spraw gospodarczych. Słowacja – w przeciwieństwie do Polski – zrezygnowała z własnej waluty na rzecz euro. Słowacki gość ma dla Polaków jasny komunikat: „Życzę Polsce, by trzymała się własnej waluty złotego, bo to dla was znacznie lepsze. Trzymacie w rękach dużą część swojej suwerenności”.
Mazurek, jako mieszkaniec terenów przygranicznych, z własnego doświadczenia widzi, że po przyjęciu euro ceny żywności, paliwa czy ogrzewania na Słowacji drastycznie wzrosły w porównaniu do Polski. Co więcej, europoseł przestrzega przed unijnymi planami wprowadzenia tzw. cyfrowego euro, które jego zdaniem stanowi ogromne zagrożenie, mogące doprowadzić do utraty wolności i praw obywateli.
Zjednoczeni przeciwko „wielokulturowemu horrorowi”
Na koniec wywiadu padły niezwykle budujące słowa o braterstwie Polski i Słowacji. Milan Mazurek zauważa, że unijni decydenci nienawidzą Słowacji i Polski, właśnie dlatego, że jesteśmy silnymi, tradycyjnymi narodami opartymi na wierze katolickiej. Lewicowe elity za wszelką cenę chcą narzucić nam ten sam wielokulturowy horror, jaki widzimy w Europie Zachodniej.
Europoseł apeluje, by Polacy i Słowacy nie pozwolili się skłócić obcym ośrodkom, które będą próbowały wykorzystywać w tym celu zaszłości historyczne czy kwestie związane z Rosją. „Zjednoczeni będziemy silniejsi, podzieleni zginiemy” – konkluduje słowacki polityk, wzywając do trzymania się razem i wspólnej walki z wrogami, którzy chcą zniszczyć naszą cywilizację i wartości.
źr. wPolsce24











