Brutalne morderstwo w Chojnie. Policja zatrzymała syna ofiary

Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek ok. 10 rano. Jak informuje Fakt, zwłoki pani Oli znalazła w nowo wybudowanym domu jej siostra. Jej krzyki wyciągnęły z domu sąsiadów. Jeden z nich powiedział dziennikarzom, że miała rozbitą głowę. Wyglądało to tak, jakby ktoś uderzał jej głową o podłogę – powiedział.
Obława na syna
Policja podejrzewa, że z jej śmiercią mógł mieć coś wspólnego jej syn, 19-letni Karol, którego nie było w domu, gdy znaleziono zwłoki jego matki. Rozpoczęły się poszukiwania. Asp. Jakub Kuźmowicz, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Gryfinie poinformował, że skierowano do nich funkcjonariuszy pionu prewencji, w tym oddział z Szczecina, przewodników z psami i drony. Nastolatek został zatrzymany po ok. trzech godzinach.
Sprawę przejęła Prokuratura Rejonowa w Gryfinie. Na razie nie ujawniono jednak żadnych informacji o potencjalnym motywie zbrodni ani o jej przebiegu.
Zupełnie zwyczajny chłopak
Zamordowana kobieta mieszkała z dwójką dzieci – oprócz syna miała młodszą od niego o kilkanaście lat córkę – w dwupiętrowym domu, a na jej działce znajdował się drugi, nowo wybudowany i jeszcze nie otynkowany. Dziennikarze ustalili, że to w nim spał poprzedniej nocy jej syn, a ona poszła do niego rano. Gdy nie wracała, poszły za nią jej matka, siostra i krewny. Na widok jej zwłok córka zasłabła, zabrano ją do szpitala.
Sąsiedzi tej rodziny nie mają pojęcia, co mogło być powodem tej zbrodni. Zauważają, że Karol w ostatnim czasie bardzo schudł. Twierdzą jednak, że nic nie słyszeli o problemach w tej rodzinie, a on sam był zupełnie zwyczajnym chłopakiem. Nie przypuszczali, że byłby zdolny do czegoś takiego.
źr. wPolsce24 za Fakt











