Pomylili głosy na korzyść Nawrockiego, są zarzuty. A co gdy na pomyłce zyskał Trzaskowski...

Sprawa z gminy Sępopol na Warmii i Mazurach zwraca uwagę nie tylko ze względu na sam błąd przy liczeniu głosów. Szczególnie interesujące jest jej zestawienie z innymi postępowaniami dotyczącymi nieprawidłowości podczas drugiej tury wyborów prezydenckich z 2025 roku.
W obwodowej komisji wyborczej nr 4 w Dzietrzychowie komisja prawidłowo przeliczyła karty wyjęte z urny. Problem pojawił się później. Członkowie komisji nie zweryfikowali poprawności obliczeń i danych wprowadzonych do systemu, a także nie sprawdzili zgodności wydrukowanego projektu protokołu z rzeczywistymi wynikami głosowania.
W protokole zapisano, że Rafał Trzaskowski otrzymał 155 głosów, a Karol Nawrocki 91. Po ponownym przeliczeniu kart okazało się, że było dokładnie odwrotnie: Nawrocki dostał 155 głosów, a Trzaskowski 91.
Błąd zatem zwiększył oficjalny wynik Trzaskowskiego o 64 głosy i jednocześnie zmniejszył wynik Nawrockiego o 64 głosy. Prokuratura uznała, że siedmioro członków komisji nie dopełniło obowiązków związanych z ustalaniem wyników głosowania i wyrządziło istotną szkodę interesowi publicznemu w zakresie prawidłowości wyborów.
I tutaj pojawia się decyzja, która może budzić pytania.
Prokuratura potwierdziła sprawstwo, ale chce umorzenia
Śledczy ustalili, że członkowie komisji są sprawcami zarzucanych im czynów. Sześcioro z siedmiorga podejrzanych przyznało się do winy, złożyło wyjaśnienia i wyraziło skruchę. Mimo to Prokuratura Okręgowa w Białymstoku nie skierowała do sądu aktu oskarżenia. Zamiast tego pod koniec sierpnia wystąpiła do Sądu Rejonowego w Bartoszycach z wnioskiem o warunkowe umorzenie postępowania wobec wszystkich siedmiorga członków komisji.
Prokurator uznał, że stopień społecznej szkodliwości czynu nie jest znaczny. Wziął również pod uwagę dotychczasową niekaralność oraz warunki i właściwości osobiste podejrzanych. Wnioskowany okres próby ma wynosić dwa lata. Prokuratura chce również orzeczenia świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Ostatecznie decyzję podejmie sąd.
W Gdańsku pomyłka działała w drugą stronę
Tymczasem w Gdańsku doszło do sytuacji niemal lustrzanej. W obwodowej komisji wyborczej nr 17 w protokole wpisano, że Karol Nawrocki otrzymał 585 głosów, a Rafał Trzaskowski 346. Ponowne sprawdzenie kart wykazało jednak, że rzeczywiste wyniki wynosiły odpowiednio 343 i 583 głosy.
A więc tutaj błąd zadziałał na korzyść Nawrockiego. Jego wynik został zawyżony o 242 głosy, natomiast wynik Trzaskowskiego zaniżono o 237 głosów. I co zrobiła prokuratura?
Dziewięciu członkom komisji przedstawiono zarzuty z art. 231 § 3 kodeksu karnego dotyczące nieumyślnego niedopełnienia obowiązków związanych z ustaleniem wyników głosowania oraz weryfikacją danych wprowadzonych do systemu informatycznego. Większość podejrzanych przyznała się do zarzucanego czynu.
Na tym etapie śledztwo pozostaje w toku
Nie chodzi więc o to, że w Gdańsku prokuratura stwierdziła umyślne fałszowanie wyborów. Przeciwnie — zarzuty dotyczą nieumyślnego niedopełnienia obowiązków. Różnica polega na dalszym biegu obu spraw. W Sępopolu prokuratura, również po stwierdzeniu nieumyślnego niedopełnienia obowiązków, uznała, że właściwym rozwiązaniem będzie warunkowe umorzenie.
Czy liczy się zatem kierunek pomyłki? W Sępopolu oficjalny protokół przypisywał więcej głosów Trzaskowskiemu niż rzeczywiście zdobył, a mniej Nawrockiemu. Prokuratura potwierdziła sprawstwo członków komisji, ale uznała, że społeczna szkodliwość czynu nie jest znaczna i skierowała do sądu wniosek o warunkowe umorzenie.
W Gdańsku sytuacja była odwrotna: więcej głosów w protokole przypisano Nawrockiemu, a mniej Trzaskowskiemu. W tym przypadku dziewięciu członkom komisji przedstawiono zarzuty.
Trudno oczywiście na podstawie tylko tych dwóch przypadków przesądzać, że prokuratura stosuje różne standardy w zależności od tego, któremu kandydatowi pomyłka przyniosła korzyść. Każde postępowanie ma własny materiał dowodowy, a decyzje procesowe mogą zależeć również od okoliczności konkretnej sprawy.
Ale sam kontrast jest wyraźny: w jednym przypadku pomyłka poprawiła wynik Nawrockiego i postępowanie wobec członków komisji zakończyło się przedstawieniem zarzutów. W drugim błąd poprawił wynik Trzaskowskiego, prokuratura również stwierdziła sprawstwo, lecz zamiast kierować sprawę na drogę procesu, chce warunkowego umorzenia.
źr. wPolsce24 za PAP











