Polska

Ujawnili plan na dobicie Platformy: Przejęcie województw i odwołanie prezydentów. Jest lista miast!

opublikowano:
platforma
Platforma Obywatelska (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Referenda lokalne wspierane lub inicjowane przez PiS – taki ma być plan partii Jarosława Kaczyńskiego na pogrążenie Platformy Obywatelskiej.

Jak pisze na łamach Rzeczpospolitej Michał Kolanko, po zwycięstwie Karola Nawrockiego w największej partii opozycyjnej panuje entuzjazm, który stratedzy PiS chcą przekuć na ostateczne osłabienie pozycji Platformy Obywatelskiej. Ludzie Jarosława Kaczyńskiego chcą zaatakować tam, gdzie PO jest najmocniejsza: w miastach i regionach, przeprowadzając referenda w sprawie odwołania lokalnych włodarzy.

Obiektywne przesłanki

Są też, o czym mówił np. szef najtrafniej przewidującej wyniki ostatnich kilku elekcji Ogólnopolskiej Grupy Badawczej Łukasz Pawłowski, obiektywne przesłanki, mogące skłaniać prawicę do rozkręcania referendów.

- W miastach, gdzie odbyły się dwie tury (w nich frekwencja zazwyczaj jest niższa) wyborów samorządowych, sama mobilizacja przeciwko referendum i próba bojkotu ze strony urzędujących lokalnych włodarzy może się nie powieść. Dlaczego? Bo do przekroczenia progu może wystarczyć to, że do urn pójdą tylko wyborcy PiS i Konfederacji. Nie wspominając już o elektoratach lokalnych rywali urzędujących prezydentów z obywatelskich komitetów, ruchów miejskich itd. – czytamy w Rzeczpospolitej.

Przypomnijmy, że w referendum dotyczącym odwołania organu samorządowego próg ważności wynosi 3/5 liczby głosujących w wyborach, w których ten organ powołano. Doświadczenie przekonuje, że jeśli referendum dotyczące odwołania prezydenta lub burmistrza jest ważne, kończy się porażką urzędującego włodarza. Ostatni przykład: Zabrze, gdzie w maju udało się odwołać reprezentującą Platformę Agnieszkę Rupniewską. Próg frekwencyjny wynosił tam 25,9 tys. głosów, do urn poszło 29,2 tys. wyborców, 27,2 tys. z nich głosowało za odwołaniem pani prezydent.

Gdzie możemy spodziewać się referendów?

Na pewno odbędzie się ono w Piotrkowie Trybunalskim. Rządzi tam członek Platformy Juliusz Wiernicki a w referendum mieszkańcy zostaną zapytani również o to, czy zgadzają się, aby w mieście powstało Centrum Integracji Cudzoziemców.

Zbiórka podpisów pod referendum trwa w Zakopanem, gdzie w wyborach samorządowych wygrał kandydat anty-PiS Łukasz Filipowicz.

Rozpoczęcie akcji referendalnej sugerują politycy PiS w Krakowie. W 2024 roku Aleksander Miszalski z Platformy Obywatelskiej wygrał tam ledwo co z kandydatem obywatelskim Łukaszem Gibałą. Ogólnopolskie notowania PO stały jednak wówczas znacznie wyżej, niż teraz; partia była na fali po zwycięstwie z 2023 roku. Gdyby dziś wyborcy Gibały się zmobilizowali, los Miszalskiego byłby raczej przesądzony.

Możliwość przeprowadzenia referendum ma być także sondowana w Rzeszowie, gdzie prezydentem jest inny platformers Konrad Fijołek.

Może się tak zdarzyć, że w referendum zdecyduje się los sejmiku województwa podlaskiego. Przypomnijmy, że PiS stracił tam władzę po tym, jak dwóch radnych tej partii przeszło na stronę koalicji PO-PSL. Teraz prawica chce przywrócić swoje panowanie w tym konserwatywnym regionie.

źr. wPolsce24 za Rzeczpospolita

 

Polska

Polacy bez ratunku, Sikorski zadowolony. „Są komercyjne loty”

opublikowano:
polacy w dubaju
Polacy wracają z Bliskiego Wschodu na własną rękę (Fot. wPolsce24)
Coraz bardziej kompromitujący bezruch rządu w sprawie Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie. Ludzie są pozostawieni bez jakiejkolwiek pomocy, ambasada nawet nie odbiera telefonów.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Mateusz Kurzejewski: Rząd nie radzi sobie w sytuacjach kryzysowych

opublikowano:
Galka vel wikło
- To jest kompletny brak zrozumienia istoty problemu połączony z arogancją – tak Mateusz Kurzejewski, zastępca rzecznika Prawa i Sprawiedliwości krytykuje w programie Rozmowa Wikły brak działań rządu Donalda Tuska w sprawie polskich obywateli, którzy utknęli w rejonie Zatoki Perskiej.
Polska

Znana dziennikarka ujawniła kulisy walki w PiS. Jarosław Kaczyński zaskoczy kandydatem na premiera?

opublikowano:
Joanna Miziołek tłumaczy kulisy walki o tekę premiera w PiS
(fot. Fratria/SE)
Joanna Miziołek sugeruje, iż wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości wrze, a walka frakcyjna przybiera na sile. Z najnowszych doniesień popularnej dziennikarki wynika, że Mateusz Morawiecki postawił prezesowi twarde ultimatum, które może zdecydować o przyszłości całej prawicy.
Polska

Były rzecznik MSZ ocenia działania rządu Tuska w czasie kryzysu na Bliskim Wschodzie: Pycha ich zabija

opublikowano:
Jasina
Łukasz Jasina, były rzecznik MSZ skrytykował w programie „Kontra” sposób komunikacji resortu spraw zagranicznych oraz ton wypowiedzi przedstawicieli polskiego rządu w sprawie Polaków, którzy po wybuchu wojny w Iranie utknęli na Bliskim Wschodzie.
Polska

Prezydent i prezes NBP ogłaszają "Polski SAFE zero procent" - alternatywa dla europejskiej pożyczki

opublikowano:
Wspólne wystąpienie prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego
Wspólne wystąpienie prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Trwa konferencja prasowa prezydenta Karola Nawrockiego oraz prezesa NBP prof. Adama Glapińskiego, podczas której zaprezentowano bezodsetkową alternatywę dla SAFE.
Polska

TYLKO U NAS. 100 tys. zł z resortu sprawiedliwości dla prawnika Żurka? Bo Skarb Państwa mógłby stracić... 20 tysięcy

opublikowano:
Żeby "uratować" Skarb Państwa przed roszczeniem na 20 tysięcy złotych, minister Żurek opłaca prawnika do 100 tysięcy
Żeby "uratować" Skarb Państwa przed roszczeniem na 20 tysięcy złotych, minister Żurek opłaca prawnika do 100 tysięcy (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Telewizja wPolsce24 dotarła do dokumentów z Ministerstwa Sprawiedliwości, które rodzą poważne wątpliwości. Resort kierowany przez Waldemara Żurka zawarł umowę z adwokatem Michałem Romanowskim na zastępstwo procesowe Skarbu Państwa z limitem wynagrodzenia dla adwokata do 100 tys. zł. Problem w tym, że wartość ewentualnych roszczeń w tej sprawie ma wynosić maksymalnie 20 tys. zł – czyli pięciokrotnie mniej!