Historyczny zwrot – czy nie za późno? UE uderza w nielegalną migrację

Decyzja europosłów oznacza twardy zwrot w polityce migracyjnej UE po latach sporów i narastającego kryzysu na granicach wspólnoty. Nowe przepisy są elementem szerokiego Paktu o migracji i azylu, który od lat budził ogromne emocje i polityczne spory między państwami członkowskimi. Komisja Europejska od dawna argumentowała, że dotychczasowy system nie działał — państwa graniczne były przeciążone, a znaczna część migrantów, którzy powinni opuścić UE, pozostawała na jej terytorium.
"Ośrodki powrotów" poza UE
Jednym z najbardziej spornych elementów reformy jest możliwość tworzenia tzw. „ośrodków powrotów” w państwach trzecich. W praktyce oznacza to delegowanie części procedur migracyjnych poza granice Unii Europejskiej. To rozwiązanie już teraz budzi ostre sprzeciw organizacji praw człowieka, które ostrzegają przed ryzykiem powstawania zamkniętych ośrodków o niejasnym statusie prawnym. Reforma zakłada również uproszczenie i przyspieszenie procedur deportacyjnych oraz zwiększenie możliwości zatrzymywania osób oczekujących na decyzje administracyjne. Zwolennicy zmian podkreślają, że to konieczne narzędzia, aby „odzyskać kontrolę nad granicami”. Krytycy mówią natomiast o odejściu od dotychczasowych standardów ochrony migrantów.
DEPORTACJE nielegalnych migrantów CZAS ZACZĄĆ
" - tak przyjęcie nowych przepisów skomentowała Jadwiga Wiśniewska, poseł do Parlamentu Europejskiego z PiS.
Europa podzielona jak nigdy
Głosowanie w Parlamencie Europejskim ponownie pokazało głęboki podział w Unii. Część państw i europosłów mówi o „historycznej reformie i końcu chaosu migracyjnego”, inni ostrzegają przed „twardą polityką wypychania problemu poza granice UE” .Reforma zacznie być wdrażana etapami już w 2026 roku. Oznacza to, że państwa członkowskie muszą przygotować swoje systemy azylowe i administracyjne do jednych z największych zmian od lat.
źr. wPolsce24 za EuroNews/facebook.com/jadwiga.wisniewska











