Polska

Tyle polskie uczelnie wydały na spotkania z Uznańskim

opublikowano:
Poseł PiS Dariusz Matecki ujawnił koszty organizacji spotkań ze Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim, na które uczelnie wydały łącznie blisko 4,7 mln zł ze środków publicznych.
Aleksandra i Sławosz Uznańscy-Wiśniewscy (fot.Screenshot - X/Polska Agencja Kosmiczna)
Poseł Dariusz Matecki ujawnił na portalu X, ile dokładnie pieniędzy ze środków publicznych wydało Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego na spotkania z polskim astronautą Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim. Co ciekawe, sam bohater tych wydarzeń miał nie otrzymać z tego tytułu żadnego wynagrodzenia.

Uczelnie wydały ponad 4,5 miliona złotych

Polityk Prawa i Sprawiedliwości pochwalił się odpowiedzią, jaką otrzymał na swoją interpelację dotyczącą kosztów organizacji trasy „IGNIS – Polska sięga gwiazd!”, której głównym wydarzeniem miały być spotkania z polskim astronautą Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim, który kilka miesięcy temu poleciał w kosmos. Jak się okazuje, resort nauki przeznaczył na ten cel blisko 6 milionów złotych. Środki zostały rozdzielone pomiędzy siedemnaście uczelni w całym kraju, na których miał wystąpić astronauta, w równych częściach – po 328 125,00 złotych na każdą z nich. W przypadku powstania nadwyżek placówki były zobligowane do ich zwrotu.

Jak się okazuje, zdecydowana większość tych placówek wydała niemal cały budżet przeznaczony na organizację wydarzenia. Przykładowo Politechnika Gdańska, Uniwersytet Warszawski, Politechnika Świętokrzyska oraz Akademia Górniczo-Hutnicza wykorzystały wszystkie otrzymane środki. Siedem uczelni przeznaczyło na ten cel blisko 300 tysięcy złotych lub więcej. Jedynie trzy podmioty wydały mniej niż połowę otrzymanych środków – Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu (143 864,15 zł), Politechnika Opolska (143 821,28 zł) oraz Politechnika Poznańska (78 756,58 zł). Łącznie cała operacja w końcowym rozrachunku pochłonęła 4 676 916,01 zł.

Na co poszły pieniądze? 

– I teraz najważniejsze: według oficjalnych informacji Ministerstwa sam Sławosz Uznański-Wiśniewski nie otrzymywał za udział w tej trasie wynagrodzenia ani od MNiSW, ani od uczelni. Umowy nie przewidywały dla niego wynagrodzenia. Skoro więc główny gość nie pobierał honorarium, to zasadne jest bardzo proste pytanie: na co dokładnie potrzeba było po 300–328 tysięcy złotych na pojedyncze spotkania? – napisał Matecki.

Jak się okazuje, resort nauki i szkolnictwa wyższego nie zdecydował się przedstawić kosztorysów organizacji spotkań z polskim astronautą, odsyłając w tej sprawie do wspomnianych placówek. Co więcej, w jego ocenie w żadnym ze wskazanych przypadków nie miało dojść do nadużyć czy nieprawidłowości.

Prokuratura milczy

Poseł PiS wskazuje na dużą niekonsekwencję w działaniu organów państwa. W przypadku konferencji, które mieli organizować jego partyjni koledzy w Szczecinie za o wiele mniejsze pieniądze, sięgające około 15 tysięcy złotych, prokuratura kierowana najpierw przez Adama Bodnara, a następnie Waldemara Żurka niemal natychmiast postawiła wszystkim organizatorom zarzuty nadmiernego nadwyrężania budżetu państwa. Jednak w przypadku organizacji spotkań z mężem posłanki KO, na które wydano średnio około 275 tysięcy złotych, takich zdecydowanych działań organów ścigania już nie widzimy.

– I jakoś nie słyszymy, żeby ktoś z tego powodu urządzał naloty, konferencje prasowe czy publiczne spektakle. Nie widzę też zainteresowania tym, dlaczego organizacja jednego zwykłego spotkania – pogadanki – mogła kosztować ponad 300 tysięcy złotych. Żeby było jasne: nie kwestionuję sensu popularyzacji nauki, polskich osiągnięć w kosmosie ani spotkań młodzieży z astronautą. To są wartościowe cele, o ile mamy faktyczne osiągnięcia. Pytam o gospodarowanie publicznymi pieniędzmi. Jeżeli za jedno spotkanie podatnik płaci ponad 300 tysięcy złotych, a sam główny prelegent nie bierze honorarium, obywatel ma pełne prawo wiedzieć, za co dokładnie wystawiono rachunki – podkreśla Matecki.

Źr.wPolsce24 za X

 

Polska

Setką na hulajnodze po trasie szybkiego ruchu w Warszawie! Policja już go szuka

opublikowano:
Mężczyzna na hulajnodze, w tle radiowóz policji
Policja szuka osoby, która rażąco przekroczyła prędkość jadąc na hulajnodze elektrycznej. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Szokujące nagranie ze stołecznej trasy trafiło do sieci i wywołało falę oburzenia. Kierujący elektryczną hulajnogą pędził obok samochodów z prędkością sięgającą 100 km/h. Sprawą zajmuje się już Komenda Stołeczna Policji, a konsekwencje dla bezmyślnego kierowcy mogą być wyjątkowo surowe.
Polska

„Oszustwo na receptę”. Pół miliarda złotych wyparowało z NFZ? Szokujący proceder na rynku leków

opublikowano:
alt="Tabletki w blistrach farmaceutycznych na tle banknotów, ilustracja do tematu wyłudzeń refundacji leków z NFZ"
Zmowa hurtowni farmaceutycznych uderzyła w budżet państwa oraz kieszenie pacjentów kupujących leki (fot. pixabay)
W polskiej służbie zdrowia wybuchł kolejny potężny skandal. Jak ujawnia telewizja wPolsce24 w reportażu „Oszustwo na receptę”, największe hurtownie farmaceutyczne w kraju miały zawrzeć zmowę cenową, sztucznie pompując hurtowe stawki za medykamenty. Z systemu ochrony zdrowia mogło w ten sposób wyciec nawet 500 milionów złotych – a urzędnicy wiedzieli o wszystkim od lat.
Polska

Szykują zamach na NBP. Teatr rozliczeń Tuska ma przykryć skok na polskie złoto i suwerenność

opublikowano:
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych.
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych (fot. wPolsce24)
Zamiast sukcesów w sądach – groteskowe filmiki i żonglerka liczbami. Donald Tusk, by uciszyć rozczarowany twardy elektorat, wznawia operację przeciwko Narodowemu Bankowi Polskiemu. Przed sejmową komisją ruszają przesłuchania zmierzające do postawienia prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Komentatorzy ostrzegają: stawką jest paraliż banku centralnego, przejęcie polskich rezerw złota i otwarcie drogi do likwidacji złotego na rzecz euro.
Polska

Parasol ochronny nad legendą. Prokuratura woli zrobić z Wałęsy analfabetę, niż uznać fakty o TW „Bolku”

opublikowano:
Wałęsa nie pisał donosów, bo... nie potrafił? Kuriozum prokuratury i bezwzględna odpowiedź historyków
Awantura o umorzenie ws. fałszywych zeznań Wałęsy. Kpiny z ekspertyz i polityczny ratunek dla symbolu (fot. wPolsce24)
Zadziwiająca decyzja o umorzeniu śledztwa przeciwko Lechowi Wałęsie w sprawie składania fałszywych zeznań dotyczących dokumentów z „szafy Kiszczaka” wywołała oburzenie. Prokuratura uznała, że były prezydent nie mógł pisać donosów, ponieważ w latach 70. był „wtórnym analfabetą”. W ocenie krytyków to motywowana politycznie próba ochrony symbolu założycielskiego III RP.
Polska

Żółta kartka pod Wawelem. Klęska faworytów rządu w Krakowie i początek wyborczego domina?

opublikowano:
2479982_3
Desant z Warszawy zakończony fiaskiem. Kraków uruchomił wyborcze domino, którego koalicja może już nie zatrzymać (fot. wPolsce24)
Nawet bezpośrednie zaangażowanie Donalda Tuska i Włodzimierza Czarzastego nie pomogło kandydatom firmowanym przez obóz władzy w Krakowie. Lokalne wybory w dawnej stolicy Polski pokazały, że wielka polityka przeniesiona na grunt samorządowy bywa przeciwskuteczna, a opozycja upatruje w tym rozstrzygnięciu zapowiedzi fali, która zmiecie dotychczasowy układ sił w całym kraju.
Polska

Takiego tłumaczenia Donalda Tuska jeszcze nie było! „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”

opublikowano:
Donald Tusk
Premier tłumaczy skąd biorą się wysokie ceny paliw. (fot. screen z X/@donaldtusk)
Premier Donald Tusk zamieścił na platformie X nagranie, w którym starał się wyjaśnić dlaczego Polacy płacą tak wysokie ceny na stacjach benzynowych. Po prawie dwunastu minutach monologu dowiadujemy się, że: „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”. Nie zabrakło także apelu do prezydenta Karola Nawrockiego.