Takiego tłumaczenia Donalda Tuska jeszcze nie było! „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”

W specjalnym materiale wideo zamieszczonym na platformie X premier Donald Tusk postanowił zabrać głos w sprawie stawek za benzynę i olej napędowy, opatrując nagranie wpisem zachęcającym do wysłuchania całej prawdy o cenach paliw. Trwające niemal trzynaście minut wystąpienie miało na celu naświetlenie mechanizmów kształtujących sytuację cenową na polskim rynku. Publikacja ta wpisuje się w narastającą dyskusję o obciążeniach fiskalnych i kosztach tankowania, które bezpośrednio wpływają na portfele obywateli.
Premier podkreślił, że obecna sytuacja na stacjach benzynowych to bezpośredni skutek globalnych napięć politycznych i zbrojnych.
- Jest wojna rosyjsko-ukraińska, ale rzadko kiedy zdajemy sobie sprawę, jak zasadniczy wpływ ma agresja Rosji, jeśli chodzi o ceny paliw. Jest wojna na Bliskim Wschodzie. Czasami jesteśmy już znużeni informacjami z tej części świata, a przecież właśnie tam też rozgrywa się nasz codzienny los – stwierdził Donald Tusk, dodając, że „paliwa jest mniej” i „mniej go przerabiamy”.
Wpływ Donalda Trumpa
Jak podkreślił szef rządu, na ceny paliw wpływają także decyzje i działania administracji prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Jego zdaniem nie wiemy, jak będzie wyglądała najbliższa przyszłość, a to w ocenie premiera oznacza, ze rekordowe ceny na rynkach światowych mogą utrzymywać się jeszcze przez jakiś czas.
- Chcę, żeby wszyscy zrozumieli i kieruję te słowa do tych, którzy mają coś do zrobienia, tak jak prezydent – na czym polega istota tego pomysłu z podatkami od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Wszyscy czekamy z takim napięciem, czy prezydent podpisze ustawę, która umożliwi nałożenie takiego specjalnego podatku – powiedział Tusk.
- Paradoks polega na tym, że w czasie takiego kryzysu, gdzie ceny światowe są bardzo wysokie, to ci, którzy sprzedają ten produkt, mają ten sam procent. Im wyższa jest cena, tym wyższe zyski. Ponieważ te nadzwyczajne zyski nie są spowodowane genialnymi działaniami tych firm, tylko kryzysem, to wydaje się logiczne, by opodatkować je specjalnym podatkiem, żeby móc sfinansować operację obniżenia cen paliw na stacjach – wyjaśnił premier, twierdząc, że brakuje „tylko jednej rzeczy – podpisu prezydenta”.
Na koniec wybrzmiały słowa puentujące trwające ponad 12 minut wystąpienie: „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”.
Długie wystąpienie szefa rządu i gwałtowna odpowiedź sieci
Tłumaczenia szefa rządu spotkały się z natychmiastowym i sceptycznym odzewem ze strony użytkowników portalu X. Wielu z nich ironizując, pyta o wiarygodność słów premiera i przypomina mu słynną obietnicę o paliwie po 5,19 zł. Niektórzy wprost nazwali nagranie premiera „bełkotem”, a inni zwrócili uwagę na próby zmuszenia firm paliwowych do finansowania obniżek, co zdaniem internautów ma doprowadzi jedynie do podniesienia podatków i przeniesienia końcowych kosztów na konsumentów.
Polacy żądają konkretnych działań
Głosy krytyki ze strony internautów ściśle pokrywają się z ogólnokrajowymi nastrojami społecznymi. Z badania zrealizowanego przez United Surveys na zlecenie Wirtualnej Polski w dniach od 18 do 20 września 2026 roku na próbie 1000 osób wynika, że przeważająca większość obywateli oczekuje od rządu twardych decyzji.
Aż 71 procent ankietowanych opowiada się za bezpośrednią interwencją rządu i obniżeniem podatków na paliwa, nawet jeśli oznacza to mniejsze wpływy do budżetu państwa. W tej grupie 39,5 procent respondentów wybrało odpowiedź zdecydowanie tak, natomiast 31,5 procent wskazało opcję raczej tak.
Przeciwnego zdania jest zaledwie 12,8 procent badanych, z czego 9 procent stanowi odpowiedź raczej nie, a 3,8 procent zdecydowanie nie, podczas gdy 16,2 procent uczestników sondażu nie miało wyrobionego zdania.
Potrzeba redukcji obciążeń podatkowych na stacjach paliw łączy Polaków niezależnie od sympatii politycznych. Wśród wyborców opozycji obejmującej PiS, Razem oraz obie Konfederacje aż 89 procent domaga się interwencji cenowej, przy czym w samym elektoracie obu Konfederacji odsetek ten wynosi 78 procent.
Oczekiwanie obniżek obecne jest jednak także po stronie zwolenników obozu rządzącego, gdzie łączną chęć cięcia podatków deklaruje 52 procent ankietowanych. Wśród osób niezdecydowanych obniżenia cen poprzez redukcję podatków domaga się 59 procent respondentów.
źr. wPolsce24 za X.com/ wp.pl









