Tusk się wścieknie? PiS może go odsunąć od władzy bez Brauna

Na czele sondażowej stawki znajduje się Koalicja Obywatelska. Poparcie dla ugrupowania Donalda Tuska wynosić ma obecnie 31,2 proc. Na drugim miejscu także bez zmian – Prawo i Sprawiedliwość utrzymuje wynik na poziomie 27,3 proc. badanych. W przypadku obu partii poparcie właściwie nie zmieniło się w porównaniu z poprzednim, listopadowym badaniem IBRiS dla portalu Onet.pl.
Zmiany poza podium
Dalej robi się ciekawie. Nieco spadają notowania Konfederacji, na którą chce zagłosować 12,8 proc. uczestników badania (o 1,3 proc. mniej, niż w listopadzie). Czwarta wcześniej Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna spadła na miejsce piąte z poparciem 6,6 proc. (o 0,7 proc. mniej, niż ostatnio). „Małą Konfederację” wyprzedziła nieznacznie Lewica, na którą wskazało 6,8 proc. respondentów.
Pod progiem dwaj koalicjanci Tuska
Reszta partii znajduje się, według IBRiS, pod wynoszącym 5 procent progiem wyborczym. Najbliżej Sejmu jest PSL (4,9 proc. poparcia), o 0,8 proc. spadły notowania Partii Razem (dziś może liczyć na głosy 2,8 proc. wyborców), a w beznadziejnej sytuacji jest wciąż miotana konfliktami Polska 2050 (1,4 proc. poparcia).
6,2 proc. respondentów stwierdziło, że nie wie, na kogo oddałoby głos, gdyby przyszło im teraz iść do urn.
Co oznacza taki układ sił w Sejmie?
Taki układ sił oznacza, że Prawo i Sprawiedliwość mogłoby stworzyć koalicję z Konfederacją. Nie trzeba byłoby zapraszać do stołu Grzegorza Brauna, co zresztą już kilkukrotnie wykluczył prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Według przedstawionej przez Onet symulacji podziału mandatów KO miałaby ich 184, PiS 168, Konfederacja 65, Lewica 23 a „mała Konfederacja” wprowadziłaby do Sejmu 20 posłów. Potencjalna koalicja PiS-Konfederacja miałaby więc 233 szable. Tyle wystarczy, by rządzić – stabilna, sejmowa większość to bowiem 231 posłów.
Sondaż przeprowadzono w dniach 20-21 stycznia metodą CATI na reprezentatywnej próbie 1,1 tys. osób.
źr. wPolsce24 za Onet.pl











